12 porad na górskim szlaku w Dolinie Aosty – jak NIE wybierać się w góry

OLYMPUS DIGITAL CAMERALetnio-wiosenny sezon górski uważam za rozpoczęty. Co prawda jeszcze w niektórych miejscach można pojeździć na nartach, ale to raczej wyjątki. Szlaki górskie przygotowują się na przyjęcie turystów spragnionych pieszych wycieczek i górskiego trekkingu. Dziś mam dla was wpis praktyczny, czyli porady dotyczące wychodzenia na szlak górski, nie tylko w Dolinie Aosty, chociaż będą również porady “lokalne”. Dlaczego chcę wam przedstawić Alpy od praktycznej strony? Z górami nie ma żartów i wychodząc na szlak trzeba naprawdę wykazać się niezwykłą przewidywalnością i dawką pokory. A co jeśli na szlaku wydarzy się coś nieoczekiwanego? Wtedy na pewno pomoże zachowanie zimnej krwi oraz przypomnienie sobie kilku prostych zasad dotyczących bezpieczeństwa w górach.

Co zrobić przed wyjściem na szlak?

1. Zaplanować wyprawę i zrobić to z głową. Spontaniczność w górach naprawdę nie popłaca, a dokładnie opracowany plan wycieczki zwiększa bezpieczeństwo. Przy planowaniu należy przemyśleć czy wybrany szlak jest odpowiedni, a oceniamy to na podstawie jego długości, stopnia trudności, czasu wędrówki. Sprawdzcie również czy na szlaku jest schronisko, w którym można się zatrzymać na posiłek, to również wpływa na organizajcę wyprawy.

2. Sprawdzić warunki pogodowe. Niby nic, a ręczę wam, że nie wszyscy to robią, z góry zakładając, że TEGO dnia MUSZĄ koniecznie pokonać TAKI szlak górski. Jeśli planujecie wyjście w góry, to koniecznie sprawdzcie czy będzie to w ogóle możliwe w dzień planowanej wycieczki czy może lepiej zmienić plany i np. iść pozwiedzać. O tym gdzie sprawdzić warunki atmosferyczne w Dolinie Aosty na najbliższe dni pisałam tutaj.

3. Zapisać numer telefonu alarmowego Alpejskiego Pogotowia Ratunkowego (8008003019) w Dolinie Aosty. O pogotowiu ratunkowym i innych przydatnych numerach mogących uratować życie w Alpach przeczytacie tutaj. Chyba nie muszę pisać jak ważne są to numery w górach?

4. Poinformować najbliższych dokąd się wybieramy, a już ze szlaku dać znać, chociażby wieczorem, że wrócilśmy lub dotarliśmy do schroniska czy biwaku zgodnie z planem. Samotne podróże są niezwykle relaksujące, wszystko odbywa się zgodnie z naszym właśnym rytmem, ale nie są pozbawione ryzyka i trzeba o tym pamiętać.

Dolina Aosty

Co zabrać na górski szlak?

1. Plecak, do którego koniecznie wrzucamy: krem ochronny, okulary przeciwsłoneczne, wodę niegazowaną, coś ochronnego na głowę i coś słodkiego, a najlepiej suszone owoce, np. rodzynki. Niby banalne rzeczy, ale nawet wychodząc niedaleko te rzeczy są niezbędne. Jeśli nie planujemy posiłku w schronisku to oczywiście zabieramy większy prowiant na drogę, najlepiej w postaci kanapek z pełnoziarnisktego chleba.

2. Szczegółową mapę szlaków okolicy. Jeśli nie dysponujemy to zachęcam mimo wszystko do kupienia. Za 1 euro w Office du Tourisme można kupić mapy szlaków poszczególnych dolin. Koszt niewielki, a jaki spokój na szlaku i jaka przyjemność z przemierzania gór z mapą w ręku.

3. Odpowiednie ubranie i obuwie, a jakie to już na pewno znajdziecie na typowych portalach górskich. Chyba nie chcecie wylądować na pierwszej stronie najbardziej poczytnego dziennika we Włoszech, La Stampa, który donosi, że Alpejskie Pogotowie Ratunkowe ściągnęło was z wysokości ponad 3000 m n.p.m., w krótkich spodenkach? Zdarzają się i takie sytuacje, wierzcie mi. Pokonywanie szlaków górskich, nawet tych najłatwiejszych, w japonkach czy obcasach też nie jest komfortowe i bezpieczne.

4. Naładowany telefon oraz jeśli wyprawa jest dłuższa niż żywot baterii, a nocleg planujecie pod chmurką, to może pomyślcie o ładowarce słonecznej. Niby taki gadżet, a jednak się przydaje chociażby w awaryjnej sytuacji.

2 owady

Jak żyć w zgodzie z naturą?

1. Nie radzę zbierać roślin rosnących naturalnie na zboczach szlaków. Co prawda niektóre okazy można zbierać bez przeszkód, niektóre tylko w celach dydaktycznych i w niewielkich ilościach, ale większość jest chroniona i zbieranie jest zabronione. Jesli przyłapie was straż leśna na zbieraniu okazów objętych ochroną, to zostaniecie ukarani słonym mandatem lub w niektórych przypadkach wręcz zostanie złożone doniesienie do Prokuratury. To, które rośliny są ściśle chronione, a które nie określa regionalna ustawa, a wiadomo, że nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku przestrzegania. Wyjścia są dwa: nie zbieracie nic lub przed wyprawą zapoznajecie się z ustawą nr 45 z 7 grudnia 2009 roku. Klikając tutaj znajdziecie opis ustawy w skrócie, również z wyszczególnionymi kategoriammi co i ile można zbierać. Po włosku oczywiście, ale jeśli komuś jest potrzebne, to proszę dać znać, a przetłumaczę.

2. Jeśli uwielbiacie wyprawy do lasu na grzyby to pamiętajcie, że w Dolinie Aosty każdorazowo jedna osoba może zebrać wyłącznie 1 kg grzybów. Są również miejsca w dolinie gdzie zbieranie jest w ogóle zabronione, np. Park Narodowy Gran Paradiso.

3. Rozpalanie ognia jest dozwolone wyłącznie na ściśle wyznaczonych do tego miejscach, które najczęściej znajdują się w tak zwanych strefach piknikowych. Ich listę znajdziecie tutaj.

4. Rozbijanie namiotu poza polami namiotowymi jest dozwolone wyłącznie na wysokości powyżej 2500 m n.p.m., a i to tylko od zmroku do świtu, potem trzeba zwijać ekwipunek i ruszyć dalej w drogę.

Croux

I ostatnia rada, a raczej przemyślenie. Na szlaku witamy się z nieznajomymi, kto chodzi po górach na pewno o tym wie, wystarczy zwykłe salve (witam) i od razu jest milej :-).

Czy macie jeszcze jakieś rady, którymi chcielibyście się podzielić? Wpiszcie w komentarzach :-). Jakie są wasze doświadczenia z wycieczek w góry? Jestem ciekawa czego wam brakowało w plecaku na pierwszej wyprawie. 

Vi saluto 🙂

Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

9 odpowiedzi na „12 porad na górskim szlaku w Dolinie Aosty – jak NIE wybierać się w góry

  1. Aneta mówi:

    Praktyczne rady – szczególnie te, co można robić a czego nie wolno.
    Ja, gdy byłam na Pollino to naczytałam się o wężach… nie wiem czy w Dolinie Aosty występują, bo uważam, że warto mieć świadomość o takim spotkaniu 🙂

  2. Jak ja bym chciała być teraz na alpejskim szlaku… jeszcze te zdjęcia! A tu bum! zderzenie z rzeczywistością, czyli zimna i deszczowa majówka 🙁

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Pocieszę Cię, jeśli napiszę, że dziś leje deszcz i nie ma mowy o wyjściu na szlak? Urok gór. ..

  3. Tomek mówi:

    W przypadku punktu dotyczącego ubioru zdecydowanie wrzuciłbym choć 2-3 linki do stron gdzie są opisy jak się w góry ubierać. Niestety głupota ludzka w połączeniu z lenistwem to mieszanka wypełniająca statystyki wypadków. Każdy wpis w tym temacie wg mnie powinien zawierać jak najwięcej informacji …
    Pozdrawiam!!

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Masz rację. Obiecuję, że poszperam i uzupełnię wpis o linki z poradami dotyczącymi ubioru. Wiem nawet gdzie takowych szukać. Jeśli sam masz jakieś ciekawe to nie wahaj się umieścić. Pozdrawiam Cię!

  4. Agnieszka mówi:

    Przydatny tekst 🙂 Na polskich szlakach często spotykałam się ze zdziwieniem, kiedy mowiłam „dzień dobry” (zwłaszcza u młodych ludzi). I też zauważyłam, że Niemcy witają się u nas w dwóch językach – po niemiecku i po polsku 🙂

    A w tym roku będę w Alpach! Tylko nie wiem jeszcze gdzie…

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Właśnie napisałam o tym witaniu się, ponieważ wiem, że nie wszędzie się praktykuje, a to taki miły zwyczaj. Udanej podróży w takim razie :-).

  5. Pingback:Dlaczego warto wybrać się na urlop w góry latem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *