Cervinia – jak z małej alpejskiej wioski przekształciła się w kurort narciarski

Cervinia Plan Maison - 1 sierpnia odbyła się impreza świętowania 80 lat kolejki górskiej.

Cervinia Plan Maison – 1 sierpnia odbyła się impreza świętowania 80 lat kolejki górskiej.

Ten wpis wisiał w moich notatkach od sierpnia, obiecałam, że opublikuję go jeszcze we wrześniu, ale ponieważ najzwyczajniej w świecie wrzesień ma tylko 30 dni i 30 nocy to zabrakło mi czasu.

Powracam dziś do tematu miejscowości Cervinia, małej wioski w Alpach, u podnóża Matterhorn, która graniczy ze szwajcarskim narciarskim kurortem Zermatt. O ile Zermatt jest wszystkim świetnie znany, o tyle Cervinia już mniej. Przynajmniej za granicą. We Włoszech wszyscy mniej więcej wiedzą gdzie leży i dlaczego jest taka słynna. No właśnie, dlaczego?

Jeszcze 80 lat temu o Breuil, bo tak właśnie nazywano tę cześć miejscowości Valtournenche nikt nie słyszał. Breuil w lokalnym języku franko-prowansalskim oznacza ziemię wielu wód, bo na tych terenach ilość jezior, jeziorek i strumyków jest naprawdę ogromna. Latem to były same pola i hale górskie, na których wypasano krowy. Przepiękna i nieskażona ludzką ręką natura. Zimą hale pokrywały się grubą warstwą śniegu, a ciszę przerywały tylko spadające lawiny.

Czytaj dalej

Tor des Géants i moja przygoda jako wolontariuszka

Uczestnik Tor des Géants pierwszegnia dnia ultratrailu w Courmayeur.

Uczestnik Tor des Géants pierwszegnia dnia ultratrailu w Courmayeur.

Nastał październik, miesiąc na który od dawna czekałam. Za kilkanaście dni mój blog CiekawAosta będzie obchodził trzecie urodziny, a 31 października minie dokładnie dziesięć lat od kiedy przeprowadziłam się do Valle d’Aosta. Pomiędzy tymi dwoma datami są również moje urodziny i chociaż nie planuję spędzać ich w żaden szczególny sposób to kto wie co się wydarzy?

17 października ruszy również mój blog po włosku. Chyba mogę to już powoli zacząć ogłaszać światu? Jest prawie gotowy, aby ujrzeć światło dzienne, a raczej wirtualne, z czego jestem niesamowicie dumna, bo pracuję nad nim od kilku miesiący.

Wystarczy jednak o planach i przyszłości, ponieważ dziś przygotowałam dla was wpis o mojej przygodzie podczas biegu ultratrail Tor des Géants, do którego zgłosiłam się jako wolontariuszka.

Czytaj dalej

Introd odkrywane nocą, czyli jak znaleźć pomysł na swoje mocne strony

Zamek w Introd i inscenizacja życia kilka wieków temu.

Zamek w Introd i inscenizacja życia kilka wieków temu.

Na początku mojej blogowej i nie tylko drogi w Valle d’Aosta mała miejscowość Introd, leżąca częściwo w Parku Narodowym Gran Paradiso, kojarzyła mi się głównie z Janem Pawłem II. To właśnie do jednej z wyżej położonych wiosek Introd, Les Combes, papież przyjeżdzał odpocząć od rzymskiego zgiełku. Tak zaczeło się moje odkrywanie tej części regionu i przyglądanie jak się zmienia miejscowość.

Introd jest niewielkie, ale ma bardzo dużo ciekawych miejsc do odwiedzenia i zobaczenia: nie tylko Muzeum Jana Pawła II i szlak jego imienia, ale również zamek, most samobójców z XIX wieku, Park zwierzęcy idealny dla rodzin z dziećmi, mały warsztat drewna Les Amis du Bois, starą mleczarnię oraz niedawno odkryte przeze mnie Muzeum Tradycji Żywności Maison Bruil zarządzane przez Mathieu z Tascapan, z którym jakiś czas temu przeprowadziłam wywiad.

Czytaj dalej

Czy wyprawa kolejkami górskimi w serce masywu Mont Blanc jest atrakcyjna dla dzieci?

Stacja Pavillon i nowa atrakcja w postaci parku zabaw dla dzieci.

Stacja Pavillon i nowa atrakcja w postaci parku zabaw dla dzieci.

Dzisiejszy post powstał dzięki dzieciom, bo to właśnie one jeśli nam towarzyszą w podróży są motywacją w poszukiwaniu ciekawych miejsc, w których mogłyby spędzić czas w taki sposób, aby dobrze wspominać wakacje.

Temat kolejki Skyway wałkuję od kilku wpisów, opisując wam dokładnie naszą podróż na Punta Helbronner i Aiguille du Midi. W całym przedsięwzięciu towarzyszyła nam pięcioletnia córka, która trzymała mapę w dłoni i utwierdzała w przekonaniu, że jedziemy w dobrym kierunku.

Często dostaje wiadomości z pytaniem czy Skyway i podróż nad lodowcem w serce masywu Mont Blanc są atrakcjne dla dzieci?

Mówimy o warunkach powyżej 3.000 m n.p.m., w których wiadomo, że męczymy się szybciej z powodu mniejszej ilości tlenu, może nam dokuczać duża liczba turystów, strach przed wejściem do wagonika, a może i lęk wysokości „płynąc” nad lodowcem.

Czy warto w tak wysokie góry zabierać małe dziecko? 

Czytaj dalej

Nowe schronisko Torino (3.375) na Punta Helbronner

Schronisko Torino.

Schronisko Torino.

Nigdy nie nocowałam w schronisku górskim, wiem, że prędzej czy później i to mi się przydarzy, chociaż może jeśli będzie okazja nocowania poza domem w wysokogórskich warunkach to wybiorę raczej biwak ;-). Bardzo lubię schroniska za ich atmosferę. Rok temu miałam już okazję być w schronisku Torino (tutaj przeczytacie relację z pobytu), ale wracając z Aiguille du Midi i zatrzymując się na Punta Helbronner nie mogłam się powstrzymać przed zajrzeniem do nowego schroniska Torino. To schronisko rok temu zamknięto w celu plac renowacyjnych i ponownie inaugurowano w czerwcu br.

Do schroniska prowadzi bezpłatna winda z Punta Helbronner, także jest to miejsce łatwo dostępne i warte wizyty. To właśnie z tego miejsca można wyjść na lodowiec, czego ja nie polecam jeśli nie jesteście do tego przygotowani i świadomi czyhających na was zagrożeń w postaci szczelin w lodowcu. Znaki ostrzegawcze są bardzo często ignorowane przez turystów i widok skaczących po lodowcu dorosłych i dzieci niestety nie jest rzadkością.

Czytaj dalej

Stacja Aiguille du Midi i Krok w otchłań – emocje na wysokości 3842 m n.p.m.

Krok w otchłań na Aiguille du Midi. Kto się odważy?

Krok w otchłań na Aiguille du Midi. Kto się odważy?

Dzisiejszy wpis sponsoruje liczba 3.842, czyli iglica Aiguille du Midi, najwyżej położony szczyt Aiguille de Chamonix, w południowej części masywu Mont Blanc oraz słynna atrakcja Krok w otchłań. Na Aiguille du Midi można się dostać kolejką z Chamonix od francuskiej strony lub kolejką Panoramic Mont Blanc, która łączy tę stację z włoską na Punta Helbronner.

Dzisiejszy wpis jest również kontynuacją relacji z wypracy 4 września na Aiguille du Midi od strony włoskiej. O przejeździe kolejką Panoramic Mont Blanc pomiędzy Punta Helbronner i Aiguille du Midi, łączenie z wszystkimi przydatnymi informacjami pisałam tutaj: Kolejka Panoramic Mont Blanc – przejazd nad lodowcem.

Aiguille du Midi to najwyżej położone miejsce, na które udało mi się dostać w moim życiu. Do 1980 roku była również najwyżej położoną stacją kolejki w Europie. Przebiła ją następnie ta na Piccolo Cervino we Włoszech, w Valle d’Aosta, która osiągnęła wysokość 3.883 m n.p.m.

Kto wjeżdza na Aiguille du Midi i wykonuje krok w otchłań?

Czytaj dalej

Kolejka Panoramic Mont Blanc – przejazd nad lodowcem do Aiguille du Midi

Kolejka Panormanic Mont Blanc jednorazowo zabiera 12 osób w trzy wagoniki.

Kolejka Panormanic Mont Blanc jednorazowo zabiera 12 osób w trzy wagoniki.

W ostatnią niedzielę wybraliśmy się w podróż marzeń. Trwała co prawda tylko jeden dzień, pogoda mogła być odrobinę lepsza, a czas płynąć wolniej, ale i tak spędzilismy wspaniałe chwile, które jeszcze długo będę wspominać. Podróż marzeń to wyprawa z Courmayeur do Punta Helbronner (3.466) i dalej kolejką Panoramic Mont Blanc przez lodowiec do Aiguille du Midi (3.842).

Wyprawa do Aiguille du Midi to było jedno z moich nie tyle marzeń, mam to przecież pod ręką, ile planów do zrealizowania w te wakacje. Udało się 4 września, co jak się szczęśliwie okazało, wypadło podczas pobytu Malwiny. Ta wiecznie radosna dziewczyna prowadzi bloga Malwina na środku świata i przyjeżdzając zwiedzić Valle d’Aosta, zahaczyła również o mnie 🙂 .

Jeśli mnie czytacie to wiecie, że nową kolejkę SkyWay, która zabiera turystów i alpinistów z Courmayeur do Punta Helbronner miałam okazję zwiedzić dzień po inauguraji, czyli 31 maja 2015 roku. To była wspaniała wyprawa, pełna emocji. Jeśli tafiliście na mojego bloga właśnie dziś i jest to wasz pierwszy wpis lub jesteście od jakiegoś czasu, ale przegapiliście moją relację to zapraszam na opis wyprawy tutaj.

Tym razem chciałabym się skupić na tym co nowe, czyli:

Czytaj dalej

Region dwujęzyczny – o co w tym chodzi? #MiesiącJęzyków

2mj_fbWielokrotnie podkreślałam na blogu, że Valle d’Aosta to region dwujęzyczyny i chociaż leży we Włoszech to obowiazują w nim równocześnie dwa języki: włoski i francuski. Dziś w ramach akcji #MiesiącJęzyków, organizowanej przez blogerów językowo – kulturowych, opowiem wam na czym polega dwujęzyczność w miejscu, w którym mieszkam i jak jest realizowana przez władze regionu i mieszkańców.

Najpierw jednak kilka słów wstępu skąd we włoskim regionie tak silny pociąg do francuskiego?

To, że Valle d’Aosta jest regionem, w którym oficjalnie obowiązują dwa języki zakłada włoska ustawa o mocy konstytucji z 1948 roku. Zanim to się jednak stało i region wynegocjował dwujęzyczność, to musiało sporo lodowca na Mont Blanc stopnieć.

Czytaj dalej

Arpy latem – górski szlak dla dzieci, kopalnia i alpejskie jezioro

Szlak w Arpy prowadzący do kopalni.

Szlak w Arpy prowadzący do kopalni.

Siedzę przed monitorem i staram się zdecydować o czym napisać. Mam do wyboru kilka tematów, w tym trochę o historii, gospodarce i ciekawym pomyśle na waloryzacjię małych górskich miejscowości. Nic z tego jednak dziś nie przeczytacie, ponieważ zabieram was do małej miejscowości w Morgex i opowiem wam co ciekawego oferuje turystom Arpy latem. 

Arpy leży w miejscowości Morgex, na wysokości około 1700 m n.p.m. i zimą uczęszczają je narciarze jeżdzący na biegówkach. W miejscowości są świetne trasy biegowe i jeśli pamiętacie to po ostatnim zimowym sezonie skręciłam nawet filmik z Arpy (do obejrzenia tutaj).

Tydzień temu wybraliśmy się do Arpy na piknik. To był strzał w dziesiątkę. Spędziliśmy spokojny, rodzinny dzień na łonie natury.

Czytaj dalej

Włoski Narodowy Serwis Ochrony Cywilnej – jak działa i dlaczego tak dobrze?

Temporale AostaDo napisania dzisiejszego wpisu skłoniły mnie ostatnie, bardzo smutne, wydarzenia we Włoszech. Trzęsienie ziemi, które nawiedziło środkowe Włochy 24 sierpnia (ziemia trzęsła się z różną siłą przez kilka dni), wstrząsneło całymi Włochami. Ogrom tragedii jest nie do opisania. Telewizje nadaway na żywo relacje, wciąż zwiększając liczbę ofiar śmiertelnych i poszkodowanych. Tych wydarzeń nie dało i najprawdopodobniej również w przyszłości nie da się przewidzieć. Nie da się uniknąć. Można zminimalizować? Dziś nie o tym. Nie ten czas i nie to miejsce.

Dziś o tym, że Włochy mają najwyższy odsetek katastrof naturalnych w Europie. Dobrze przeczytaliście. Żadne inne państwo w Europie nie jest tak często nawiedzane nie tylko przez trzęsienia ziemi, ale i pożary, powodzie czy lawiny. Każdy region w jakiś sposób widnieje w tych statystykach i każdego roku we Włoszech giną ludzie w wyniku nieszczęśliwych wydarzeń, które niesie ze sobą natura.

Czytaj dalej