Archeologiczne niespodzianki, które skrywa włoska ziemia

Przyszłość zawsze zaczyna się od budowy. Taki napis widnieje w centrum Aosty, gdzie właśnie powiększają szpital.

Przyszłość zawsze zaczyna się od budowy. Taki napis widnieje w centrum Aosty, gdzie właśnie powiększają szpital.

Chyba wszyscy wiedzą, że włoska ziemia posiada najwięcej na świecie zabytków na metr kwadratowy. Jest to jeden z powodów dla których tak trudno np. w Rzymie wybudować nowe linie metra. Gdziekolwiek się nie wbije łopaty tam można natrafić na ślady nie tylko Rzymian, ale i wcześniejszej historii. W Aoście nie jest inaczej.

Stara – nowa inwestycja.

Jakiś czas temu mieszkańcy Doliny Aosty wzięli udział w referendum. Pytanie, na które mieli odpowiedzieć mogłoby się zdawać było proste i dotyczyło tego co dalej z regionalnym szpitalem: budujemy nowy na obrzeżach miasta czy powiekszamy ten już istniejący? Istniejący, znajdujący się w centrum Aosty, przy najbardziej zatłoczonym rondzie, do tego jest już stary, za mały, nie ma parkingów, nie ma miejsca na lądowanie helikoptera i aby dotrzeć na lotnisko trzeba pokonać 3 km karetką, co może być kluczowe dla ludzkiego życia w przypadku sytuacji wymagającej nagłego transportu do Turynu, poza tym jest podzielony i część oddziałów szpitalnych jest poza centrum miasta (np. ginekologia i patologia noworodka).

Logistyczny kosmos jednym słowem. Mieszkańcy wybrali rozbudowanie starego szpitala, który miał stanąć w miejscu, w którym do tej pory był parking naziemny. Prace rozpoczęły się w 2010 roku, pojekt zakładał (mogę już spokojnie pisać w czasie przeszłym), że do 2018 roku wszystkie oddziały znajdą się w jednym miejscu. W międzyczasie przeprowadzono również badania archeologiczne, mające na celu wykluczenie niespodzianek w przyszłości. Prace ruszyły i …

Budowa nowej części szpitala w centrum Aosty.

Budowa nowej części szpitala w centrum Aosty. Biały namiot kryje odnaleziony kurhan.

Odkrycia archeologiczne – najważniejsze w całych Alpach.

Początkowo odkryto pozostałości antycznego cmentarza, potem ślady pól uprawianych przez ludy Salassów (ludów zamieszkujących Dolinę Aosty przez podbiciem jej przez Rzymian, więcej tutaj), ale najciekawsze odkrycia ku zaskoczeniu, ale i uciesze wszystkich, miały dopiero nadejść.

W październiuku 2014 roku odkryto na terenie budowy, ogromny megalityczny kromlech o średnicy około 150 m. Kromlech to krąg zbudowany z wbitych pionowo w ziemię kamieni, charakterystyczny dla epoki brązu (jakieś 3000 lat p.n.e.), który stawiano w pobliżu miejsca kultu lub wokół grobowca. To nie jedyny kromlech w Dolinie Aosty, jadąc z Francji d\o Włoch spotkacie podobny, choć sporo mniejszy (o średnicy 80 m), na Małej Przełęczy Świętego Bernarda.

Na kolejne odkrycia nie trzeba było długo czekć. Kontynuując prace budowlane odkryto tumulus (kurhan), wyłożony kamieniami, a w nim świetnie zachowany szkielet celtyckiego wojownika z około 700 r p.n.e. Szkielet prawdopodobnie należał do nie tylko młodego mężczyzny, na co wskazuje w pełni zachowane uzębienie, ale również do dosyć wysokiego jak na epokę, w której żył, gdyż mierzył 175 cm wzrostu. Obok mężczyzny znaleziono żelazny miecz i fibulę, czyli metalową, ozdobną spinkę do spinania szat, przypominającą dzisiejszą agrafkę. Dookoła kurhanu znaleziono również poukładane na kształt okręgu kamienie, o średnicy 14-16 metrów, co może świadczyć o tym, że było to miejsce kultu.  Archeolody nie są jednak zgodni co do dokładnej daty pochówku: pewne elementy wskazują na kulturę halsztacką i okres pomiędzy VII, a VI w. p.n.e, natomiast ziemia przykrywająca znalezisko mogłaby być dużo starsza i sięgać 2.300 lat p.n.e. Jeśli znacie język włoski to polecam wam artykuł Il gueriero di Aosta, un ritrovamento che farà la storia alpina, (Wojownik z Aosty, znalezisko, które wpłynie na historię Alp).

Szkielet celtyckiego wojownika znaleziony w Aoście. Źródło: TU

Szkielet celtyckiego wojownika znaleziony w Aoście. Źródło: TU

I co dalej?

Znaleziska odpowiednio zabezpieczono oraz zdecydowano, że kurhan zostanie na swoim miejscu. Nic dziwnego, jest to najlepiej zachowany, gdyż nietknięty, kurhan w całych Alpach. Ktoś mógłby się zapytać, to jak oni tam teraz szpital zbudują? Tego nie wiem, ale z pewnością termin inauguracji nowej części znacznie się przesunie w czasie, szczególnie, że nie wykluczono kolejnych znalezisk.

Do tej pory nie pisałam za dużo na blogu o tak odległej historii Valle d’Aosta, ale myślę, że wkrótce opiszę wam bardziej szczegółowo park archeologiczny Saint-Martn de Corelans, który powstaje w centrum Aosty, a dokładnie 2 km na wschód od aktualnego znaleziska. Na obszarze parku znajdują się pozostałości dawnego, mitycznego miasta Cordelia, które posłużyło Rzymianom do założenia nowej osady Augusta Preatoria Salassorum (dzisiejsza Aosta). Cóż, czeka mnie wizyta w Regionalnym Muzeum Archeologicznym :-).

Kopanie we włoskiej ziemi grozi nie tylko odkryciem kawałka historii, co jest bardzo ważne dla ludzkości, ale z bardziej pragmatycznego punktu widzenia zablokowaniem inwestycji, a w najlepszym razie, sporym opóźnieniem. Taka ziemia! Piękna i pełna niespodzianek.

Tagi , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

7 odpowiedzi na „Archeologiczne niespodzianki, które skrywa włoska ziemia

  1. o Celtów Wam znaleźli! 🙂 U nas ich też pod dostatkiem 🙂 I też gdzie łopaty się nie wbije tak jakieś dolmeny, stojące kamienie i wszelkie inne łupki 🙂

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Tak, Celtów mamy pod dostatkiem, w lipcu mają nawet swój własny festiwal w Dolinie Aosty. Ach ta archeologia 🙂

  2. ania - podsloncemitalii.pl mówi:

    Fajny post! Dzięki i czekam na więcej archeologicznych ciekawostek 🙂

  3. Agnieszka Stokowiecka mówi:

    Dziękuję, cieszę się, że wpis przypadł do gustu. Obiecuję więcej archeologicznych ciekawostek :-). Pozdrawiam.

  4. km mówi:

    B. Ciekawy post. Czekam na więcej 🙂

  5. Pingback:Dolina Aosty oczami jej mieszkańców #4 Lucia… Włoski archeolog opowiada | CiekawAOSTA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *