Crevacol – gdzie słońce jeździ z narciarzami

Crevacol - jeden z małych ośrodków narciarstwa zjazdowego w Valle d'Aosta.

Crevacol – jeden z małych ośrodków narciarstwa zjazdowego w Valle d’Aosta.

Nie piszę za dużo o nartach zjazdowych, chociaż to między innymi z tego sportu słynie region Valle d’Aosta. To tutaj leżą przecież jedne z największych i najwyżej położonych ośrodków narciarskiach w Alpach, a ja nic nie piszę! Ten kto mnie czyta ten wie, że piszę głównie o tym czego sama doświadczyłam. Z małymi wyjątkami oczywiście, bo przecież o takim Tor des Geants to mogę sobie tylko pomarzyć 😀 .

Kilka dni temu byłam w niewielkim ośrodku narciarstwa zjazdowego Crevacol. Leży tuż obok szwajcarskiej granicy i oferuje 23 km tras zjazdowych. 

Ośrodek reklamuje się hasłem „Dove il sole scia con te” – gdzie słońce jeździ z tobą. To dlatego, że jest położony w bardzo nasłonecznionym miejscu i rzeczywiście nawet w pochmurny dzień ma się wrażenie, że jednak to słońce jest!

Przyznaję, że sama nie jeździłam, ale wyciągiem krzesełkowym wjechałyśmy z córką do pierwszej stacji, co pozwoliło nam przenieść się z zamglonej doliny w słoneczne wyżyny! To była jej pierwsza taka podróż, nie muszę chyba pisać, że była dosyć podekscytowana? Crevacol znam w miarę dobrze, jeszcze niedawno jeździłam tam na nartach, do tego z nauczycielem, bo poza ośrodkiem Pila to własnie w tym ośrodku stawiałam swoje pierwsze narciarskie szusy.

Pierwszy wyciąg krzesełkowy w Crevacol.

Pierwszy wyciąg krzesełkowy w Crevacol.

Ten nieduży ośrodek oferuje 23 km tras, w tym też czarne, ale w porównaniu do takich ośrodków jak Cervinia czy Courmayeur to niewiele. Odwiedzają go głównie rodziny z dziećmi lub ci, którzy szukają spokoju i wytchnienia. Trasy, szczególnie w tygodniu, są praktycznie puste, a przecież zjazdówki nie należą do sportów spokojnych i takie puste nartostrady doceni zapewne nie jeden narciarz. Niewielkich ośrodków w Dolinie Aosty jest kilka, są mało znane, tanie i mniej uczęszczane. Poza Crevacol to Torgnan i Chamois tuż obok Cervinii, Champorcher wygodne dla osób, które przyjeżdzają z Turynu lub Mediolanu oraz Cogne, Rhemes-Notre-Dame czy Brusson.

Chmury też dodają uroku!

Chmury też dodają uroku!

Czerwone kurtki to znak rozpoznawczy instruktorów narciarstwa.

W tygodniu nartostrady są praktycznie puste i można w spokoju uczyć się jeździć.

Czerwone kurtki marki Armani to znak rozpoznawczy instruktorów narciarstwa w Valle d'Aosta.

Czerwone kurtki marki Armani to znak rozpoznawczy instruktorów narciarstwa w Valle d’Aosta.

Na pierwszej stacji znajduje się bar i restauracja self-services oferująca włoską kuchnię w przystępnej cenie. To dobre miejsce na przerwę, chociaż… przy ładnej pogodzie to i kanapka czy piadina zjedzone na ławce z widokiem na dolinę smakują wybornie.

Nam się z pogodą w miarę udało. To nie był najładniejszy zimowy dzień, ale złapałyśmy trochę ciepłego słońca na górze. To i tak sporo, bo cała dolina była przykryta grubą warstwą chmur!

Ponad chmurami :-).

Ponad chmurami :-). Widok z pierwszej stacji.

Ceny w ośrodku Crevacol

Dzienny skipass dla osoby dorosłej kosztuje 27 euro, obowiązują zniżki dla dzieci, młodzieży i osób powyżej 65 roku życia. Jednorazowy wjazd i zjazd do pierwszej stacji wyciągiem krzesełkowy kosztuje 7 euro od osoby. Więcej info o tym ośrodku, zdjęć, filmików i kamer znajdziecie na stronie ośrodka: Crevacol.it

A na zakończenie trochę artystyczne ujęcie 🙂 .

Patrząc w chmury.

Patrząc w chmury.

Tagi , , , , .Dodaj do zakładek Link.

10 odpowiedzi na „Crevacol – gdzie słońce jeździ z narciarzami

  1. Aneta Ozonek mówi:

    Faktycznie, patrząc na zdjęcia ma się wrażenie jakby ośrodek był prywatną posiadłością. To może być dużym plusem dla tych, co nie lubią tłumów.

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      W Crevacol tłumów nie uświadczysz :-), pamiętam kilka lat temu nawet w weekend było spokojnie.

  2. Marzena mówi:

    Swietne wspomnienia z Crevacol szczegolnie dla poczatkujacych bo mozna w spokoju nauczyc sie jezdzic na nartach albo podszlifowac forme dla rodzin z dziecmi doskonaly bo moga swobodnie gdzie chca a ma sie wrazenie ze to troche taki rodzinny osrodek polecam

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Dzięki Marzena za komentarz :-), muszę się zebrać i wysłać wam zdjęcia, bo wyszły bardzo fajne!

  3. Piękne zdjęcia, Agnieszko. Chociaż nie jeżdżę na nartach, to doceniam widoki!

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Dziękuję :-), ja na zjazdowych już kilka ładnych lat nie jeździłam i w tym sezonie nie zapowiada się na powrót. Widoki jednak zawsze warto uwiecznić. Pozdrawiam.

  4. Paweł mówi:

    Jak widzę z mapy ośrodek jest położony dość wysoko, trasy od 1640 do 2450 m, to z pewnością zapewnia świetne widoki.

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Tak, widoki są super, nam niestety trochę chmury przysłoniły widoczność na dolinę, ale przynajmniej miałyśmy trochę słońca :-).

  5. Marek M. mówi:

    Kolejne świetne miejsce, a przede wszystkim pogoda, słońce… A ujęcie atystyczne bardzo mi się podoba 🙂 U mnie szaroburo, ciągłe zachmurzenie i deszcz. Słóńca zero od wielu dni, tym bardziej przyjemnie mi się ogląda…

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Marzec to w Alpach świetny czas! Jest już ciepło, dni są dłuższe, ale nadal w górach leży śnieg :-), nic tylko korzystać. W Polsce pamiętam, że marzec najczęściej był w kratkę i na ładniejszą pogodę trzeba poczekać do kwietnia. Szybko zleci (niestety) 😉 . Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *