Dolina Val Veny jesienią, czyli zanim u stóp Mont Blanc spadnie śnieg

Dolina Val Veny u stóp Mont Blanc.

Dolina Val Veny u stóp Mont Blanc.

Listopad to miesiąc dosyć zaskakujący w Valle d’Aosta. Nigdy nie wiadomo jak będzie jeśli chodzi o warunki atmosfertczne. Może być cudownie pięknie i ciepło jak rok temu, a może być tak jak w tym roku, że w połowie listopada otwierają już ośrodki narciarstwa biegowego, ponieważ na wysokości 2000 m n.p.m. spadł śnieg.

U mnie od kilkunastu dni pogoda nie sprzyja wyprawom i dlatego dziś zabieram was do Val Veny, położonej u stóp Mont Blanc w gminie Courmayeur, którą odwiedziliśmy w październiku. Dolinę można podziwiać wjeżdzając na pierwszą stację kolejki SkyWay – Pavillon. Jeśli tylko wyjdziecie na taras widokowy to waszym oczom ukaże się przepiękny widok i od razu zapragniecie powrócić do doliny!

Co ciekawe Val Vany każdego roku gości festiwal muzyki Celtów, który rozrósł się do rangi imprezy miedzynarodowej. Przez ponad tydzień w lasach doliny odbywają się koncerty i różne imprezy, co roku sobie obiecuję, że się wybiorę, ale jeszcze mi się nie udało! 2017 może będzie tym rokiem? 

Widok na Val Veny ze stacji Pavillon kolejki SkyWay, która wjeżdza na Punta Helbronner i dalej do Chamonix po francuskiej stronie.

Widok na Val Veny z Pavillon, stacji kolejki SkyWay, która wjeżdza na Punta Helbronner i dalej do Chamonix po francuskiej stronie. na zdjęciu widać Sanktuarium Notre Dame de la Guerison.

My wybraliśmy się do Val Veny pod koniec października. Był to jeden z ostatnich jesiennych dni w tej dolinie, kilka dni później spadł pierwszy śnieg, a dziś dolina leży już częściowo zasypana białym puchem.

Widok na Courmayeur z trasy w kierunku Val Veny.

Widok na Courmayeur i tunel Monte Bianco na granicy z Francją, z trasy w kierunku Val Veny.

Sanktuarium 

Wjeżdzając do Val Veny po lewej stronie mija się niewielkie Sanktuarium: Santuario di Notre Dame de la Guerison, czyli Sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia. Wybudowano je w 1792 roku, tuż obok statuły Matki Boskiej, którą czczono od 1690 roku uznając za cudowną. 2 lipca każdego roku w sanktuarium odbywa się msza święta za przewodników alpejskich. Niestety podczas naszej wizyty sanktuarium było zamknięte i nie udało nam się go zwiedzić w środku.

Październik jest nadal dobrym momentem na wycieczkę rowerową po Val Veny!

Październik jest nadal dobrym momentem na wycieczkę rowerową po Val Veny!

Val Veny i rzeka Dora di Val Veny

Przyznaję, że tej doliny nie znałam. Mieszkam w Valle d’Aosta od 10 lat i ani razu nie wybrałam się tam o żadnej porze roku, a to ponoć najpiękniejsza dolina regionu. No dobra, ile razy już wam opisywałam najpiękniejszą dolinę Valle d’Aosta 😉 ? Val Veny jest charakterystyczna, ponieważ przepływa przez nią rzeka Dora di Val Veny, która wraz z Dora di Val Ferret tworzy Dora Baltea, przepływając przez całą Valle d’Aosta. To nadaje tej dolinie szczególnego uroku. My zeszłyśmy aż do samej rzeki i gdyby nie niska temperatura i silny wiatr to pewnie moczyłabym w niej nogi. Na takie atrakcje będę musiała jednak poczekać do lata przyszłego roku.

Rzeka Dora di Val Veny.

Rzeka Dora di Val Veny.

Niesamowita przestrzeń!

Niesamowita przestrzeń! Kolory wzdłuż rzeki nie były typowo jesienne, chociaż to był październik i wysokość około 1600 m n.p.m.

Droga na Mont Blanc

Dolina jest na pewno warta wizyty latem, ponieważ oferuje sporo atrakcji: konie, wspinaczkę na skałkach, mountain bike czy po prostu trekking. Jest również punktem wyjścia na podbój Monte Bianco od strony włoskiej, tzw. trasą tradycyjną (Via Ratti – Grasselli) przez lodowiec Miage i schronisko górskie Francesco Gonella. W związku z tym w dolinie i na trasie w kierunku Mont Blanc znajdziecie bardzo dużo punktów przestankowych: schronisk i biwaków.

  • Schronisko Monte Bianco – 1.700 m
  • Schronisko Maison Vieille – 1.956 mRifugio Elisabetta Soldini Montanaro – 2.195 m
  • Schronnisko Monzino – 2.590 m
  • Schronisko Francesco Gonella – 3.071 m
  • Schronisko Durier – 3.358 m
  • Schronisko Quintino Sella – 3.363 m
  • Biwak Lorenzo Borelli – Carlo Pivano – 2.310 Bivacco Adolfo Hess – 2.958 m
  • Biwak Gino Rainetto – 3.047 m
  • Biwak della Brenva – 3.060 m
  • Biwak Piero Craveri – 3.490 m
  • Biwak Alberico – Borgna alla Fourche – 3.680 m
  • Biwak Marco Crippa – 3.850 m
  • Biwak Giuseppe Lampugnani – 3.860 m

Jesienią jest to bardzo spokojna dolina, nie spotkaliśmy wielu turystów, za to udało nam się przejść kawałek trasy w kierunku jeziora Miage i znaleźć oznaki pierwszych przymrozków. Moja córka była zachwycona! Po długim i ciepłym lecie, częściowo zamrożone wodospady były nie lada atrakcją.

W kierunku jeziora Miage.

W kierunku jeziora Miage spotkaliśmy pierwsze oznaki przymrozków.

Nie wygląda na październik! Kolory nadal bardzo soczyste.

Nie wygląda na październik! Kolory nadal bardzo soczyste.

Obiecuję wrócić do Val Veny i szczegółowo wam opisać co się tam dzieje latem! 

Dodam, że ponieważ spadł śnieg i ośrodek narciarstwa biegowego w Val Ferret, leżący również w Courmayeur, ale z drugiej strony, jest już czynny to planuję za tydzień inaugurację sezonu biegowego. Obiecuję zrobić piękne zdjęcia 🙂 .

Zajrzyjcie na bloga w piątek, pojawi się mój wpis w ramach klubu Polki na obczyźnie o moich pięciu polecanych włoskich filmach. Będzie bardzo ciekawie, bo skupię się na historii i społeczeństwie Włoch 🙂 .

Alla prossima.
Agnieszka 

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.

6 odpowiedzi na „Dolina Val Veny jesienią, czyli zanim u stóp Mont Blanc spadnie śnieg

  1. Paweł mówi:

    Mam na półce album formatu A4 ok 130 stron, zatytułowany „Sekrety Przyrody – Alpy” jednym z pierwszych zdjęć w albumie jest fotka doliny Veny z podpisem „Najciekawsze Zakątki Alp”. Zdjęcie przedstawia okolice, które sfotografowałaś na zdjęciu nr 6 – początek opisu Niesamowita przestrzeń!

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Wow! Przyznaję, że nie miałam pojęcia o tym albumie, a powiedz mi czy to zdjęcie jest Podpisane Val Veny, Valle d’Aosta czy rozpoznałeś dzięki mojemu zdjęciu?

  2. Marek M. mówi:

    Zdjęcia śliczne… No i właśnie – niesamowita przestrzeń – super! Kolejne piękne miejsce, rzeczka pełna uroku i rzeczka też ma swój kolor 🙂
    Planujesz inaugurację sezonu biegowego? To prawie tak jak biegacze narciarscy w Pucharze Świata 😉 Oni zaczynają w weekend, tylko, że daleko na północy w Finlandii.
    Alla prossima 🙂

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Marku, od tygodnia pada deszcz i nie wiem co będzie w ten weekend. Bardzo bym chciała już wybrać się na biegówki, ale jak w końcu przestanie padać to muszę sprawdzić czy na tych wysokościach jest jeszcze śnieg! Dam znać jak tylko wyjdzie słońce. A na biegówki do Finlandii to i ja bym się chętnie wybrała :-). Un saluto.

  3. Paweł mówi:

    Czytając Twój blog zobaczyłem to zdjęcie Val Veny i od razu skojarzyłam je ze zdjęciem z mojego albumu, który wielokrotnie przeglądałem.

  4. Piękne widoki Agnieszko!
    O.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *