Valle d’Aosta oczami jej mieszkańców #6 Mathieu: Tascapan i niezwykły e-commerce

Tascapan in fiera.

Tascapan in fiera. Tascapan na lokalnych targach.

Dziś zabieram was do Introd, a dokładnie do siedziby Muzeum Tradycji Żywności regionu Valle d’Aosta, Maison Bruil, które jest również siedzibą Tascapan. O samym muzeum pisałam wam niedawno, obiecując równocześnie wywiad z Mathieu, pomysłodawcą Tascapan, sklepu on-line z tradycyjnymi produktami regionalnymi, który z czasem ewoluował, zamieniając się w coś więcej niż tylko e-commerce.

Mathieu poznałam w pracy. Przyszedł do mojego departamentu z zapytaniem o fundusze europejskie, od pierwszej chwili jak tylko zaczął opowiadać o swoim biznesie stwierdziłam, że koniecznie muszę go namówić na wywiad na łamach bloga. Tyle pasji w jednej tylko osobie musiało skończyć się czymś więcej niż tylko sklepem on-line.

Na szczęście, pomimo iż jest bardzo zajęty udało nam się spotkać i porozmawiać. Wywiad po włosku opublikowałam już jakiś czas temu, a dziś zapraszam was na przetłumaczoną wersję polską. Z wywiadu dowiecie się jak wygląda sytuacja e-commerce we Włoszech, co jest najtrudniejsze w rozpoczęciu własnej działalności, dlaczego sprzedaż lokalnych produktów on-line jest taka trudna, jak może wpłynąć na biznes dobrze prowadzony networking oraz jeszcze kilka innych ciekawostek. 

Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej

Kilka dni w Valle d’Aosta: lokalne smaki, zabytki i trekking!

Asia i Tom z córką w Avise.

Asia i Tom z córką w Avise.

Zwykle to wy przesyłacie do mnie relacje z pobytu w Valle d’Aosta, które później publikuję, ale tym razem postanowiłam podzielić się z Wami zdjęciami z pobytu u mnie mojej przyjaciółki Asi wraz z mężem i ich córeczką. Dotarli z lotniska w Turynie środkami komunikacji publicznej, byli bez samochodu, przez połowę pobytu padał deszcz, a włoskie jedzenie nie zawsze ich zachwycało 😀 . Myślę jednak, że wyjechali, jeśli nie wypoczęci (kto dał radę odpocząć na urlopie z rocznym dzieckiem temu stawiam aperitivo w Aosćie) to na pewno zauroczeni Alpami.

Zabrałam ich w kilka sprawdzonych miejsc, z rocznym dzieckiem nie ma co kombinować i trzeba wybierać pewniaki. Udało nam się wziąć udział w imprezie Cantine Aperte, a mi i Asi nawet spędzić wieczór we dwie w Aoście.

Ale po kolei!

Czytaj dalej

Vignes et terroirs – szlaki winne i Rajski koszyk. #EUinMyRegion

Widok na winorośle w Aymavilles.

Widok na winorośle w Aymavilles.

Kilka dni temu na moją pracowniczą skrzynkę otrzymałam Newsletter DG Regio, w którym Komisja Europejska zachęca blogerów do opowiedzenia o projekcie zrealizowanym na poziomie lokalnym i sfinansowanym ze środków Unii Europejskiej. Autorzy trzech najciekawszych wpisów zostaną zaproszeni w październiku do Brukseli na wydarzenie Europejski tydzień regionów i miast (The European Week of Regions and Cities – Open Days).

Projekty unijne są moją codziennością, część z was wie, że pracuję w administracji regionu Valle d’Aosta i zajmuję się wdrażaniem programów Europejskiej Współpracy Territorialnej (EWT), a w szczególności Programu transgranicznego Włochy-Szwajcaria oraz Programu transnarodowego Europa Środkowa, w którym znajduje się również Polska.  Często opowiadam wam o miejscach w Valle d’Aosta, które powstały lub zwaloryzowano dzieki funduszom unijnym i czytając Newsletter od razu pomyślałam, że chętnie podejmę wyzwanie.

Zastanawiałam się o jakim projekcje napisać i ostatecznie wybrałam “Vignes et terroirs”, projekt sfinansowany z Programu transgranicznego Włochy-Francja ALCOTRA.

Czytaj dalej

Enoteka In Bottiglieria – miejsce na aperitivo w Aoście

In Bottiglieria Aosta.

In Bottiglieria Aosta.

Aperitivo we Włoszech to bardzo ważny moment, a miłośnicy wina tę chwilę celebrują do granic możliwości. O tym czym jest aperitivo pisałam tu i tu, przy okazji wpisów o enotece La Bottegaccia w Aoście i wywiadu z najlepszym sommelierem Valle d’Aosta w 2015 roku.

W stolicy regionu znajdziecie kilka takich ciekawych miejsc, do których warto zajrzeć jeśli wino jest waszą pasją i z góry uprzedzam, że wpis nie jest w żaden sposób sponsorowany. Po prostu dzielę się tym co najlepsze w moim regionie! Miejcie pewnośc, że miejsca, które wam polecam na aperitivo są naprawdę warte wieczoru!

In Bottiglieria powstała w 2015 roku, enoteka w sumie nie ma długiej tradycji, ale właścicielom udało się stworzyć bardzo fajne miejsce nie tylko na aperitivo, ale i na wieczory tematyczne, które czasami organizują. W środku jest sporo miejsca, chociaż oczywiście w piątek i sobotę, w godzinie szczytu aperitivo (19/20) może być ciasno. Tradycyjnie do każdego kielisza wina dostaniecie talerz przysmaków, głównie sery i szynki. Ale to nie wszystko! Do enoteki możecie się również wybrać nie tylko na aperitivo, ale i po zakup włoskiego wina. Nie tylko tego z Valle d’Aosta.

Kto się skusi?

Czytaj dalej

Włoski rynek wina i otwarte piwnice w Cogne

Włosi produkują najwięcej wina na świecie

Włosi produkują najwięcej wina na świecie

Dzisiejszy wpis spodoba się miłośnikom wina oraz imprez enogastronomicznych. W piątek byłam na imprezie otwartych piwnic w Cogne i chociaż nie miałam zamiaru tak szybko dzielić się wrażeniami z tego wydarzenia, to tak bardzo mi się podobało, że postanowiłam nie czekać, a zdać wam relację na gorąco!

Korzystając z okazji, napiszę wam również trochę spostrzeżeń na temat włoskiego rynku wina, producentów i form promocji. Na pewno cantine aperte są jednym z ciekawszych pomysłów promowania małych producentów wina, a takich przecież we Włoszech jest najwięcej.

Włoski rynek wina w kawałeczkach, ale produkuje najwięcej na świecie!

Czytaj dalej

Zamek Signori di Avise – enoteka i restauracja z klasą

Aperitivo na zamku Signori di Avise.

Aperitivo na zamku Signori di Avise.

Zamki w Dolinie Aosty to temat rzeka. Większość z nich to niestety już ruiny (po których chętnie chodzę), kilkanaście jest otwartych dla zwiedzających, kilka nadal w świetnym stanie jest zamkniętch z różnych przyczyn. Większość czy to ruin, czy nie ruin należy do administracji Regionu Valle d’Aosta. Historia jest często podobna. Zamek wybudowany w średniowieczu przez wiele wieków przechodził z rąk do rąk, aż w końcu trafił do administracji publicznej. Tak dużego dziedzictwa nie da się waloryzować całościowo, a niestety Włochy kuleją jeśli chodzi o tzw. partnerstwo publiczno – prywatne w zarządaniu dobrami kulturowymi (wspominała o tym również Lucia, archeolożka, z którą przeprowadziłam wywiad w październiku, pamiętacie? Jeśli nie to zajrzyjcie tutaj).

Czasami jednak zdarzają się wyjątki, a na pewno zaliczę do tych wyjątków zamek Signori di Avise. Nie mogę się doczytać czy zamek jest publiczny czy prywatny, ale chociaż jeszcze kilka lat temu na zamku w Avise organizowano różne wystawy, to stawiam, że jest jednak prywatny.

Czytaj dalej

Przepis na risotto z serem pleśniowym Bleu d’Aoste

risotto z serem plesniowym4Dawno na blogu nie było żadnego przepisu i postanowiłam to nadrobić. Na targach rękodzieła Fiera di Sant’Orso zaopatrzyłam się w ser Bleu d’Aoste i wymyśliłam, że będzie idealny na pyszne risotto z serem pleśniowym. 

Zanim jednak podzielę się z wam niezwykle łatwym przepisem to napiszę kilka słów o serze. Bleu d’Aoste to niebieski ser pleśniowy produkowany wyłącznie w regionie Valle d’Aosta przez Mleczarnię w Gressan: Centrale Laitière Vallée d’Aoste. Podobnie jak znana wszystkim Gorgonzola, również Bleu d’Aoste otrzymuje się z pełnotłustego mleka krowiego, dodatkowo jednak w Valle d’Aosta wykorzystuje się mleko krów wypasanych na wysokości powyżej 600 – 700 m n.p.m.

Ser wymyślił w marcu 2005 roku Dottor Battista Locatelli. Bleu d’Aoste bardzo szybko zyskał uznanie i pierwsze nagrody: w październiku 2005 roku w Weronie wygrał złoty medal (medaglia d’oro) w Czwartej Olimpiadzie serów Górskich w kategorii Serów niebieskich. Tę samą nagrodę uzyskał ponownie w 2007 roku w Szóstej edycji Olimpiady w Oberstdorf w Niemczech.

Czytaj dalej

Rozterki włoskich przedsiębiorców: wyjechać czy zostać?

Widok z restauracji Lou Bequet. Jak z pocztówki.

Widok  na Cogne z restauracji Lou Bequet jak z pocztówki. Źródło: TripAdvisor

Dziś dla odmiany mam dla was coś nietypowego. Przeglądając w zeszłą sobotę lokalną gazetę La Vallée Notizie, znalazłam ciekawy artykuł. Wywiad przeprowadzony z właścicielem i szefem kuchni w restauracji Lou Bequet w miejscowości Cogne. Jest to jedna z lepszych restauracji w Dolinie Aosty, miałam przyjemność być tam z przyjaciółmi na obiedzie i przyznaję, że kuchnia jest wyśmienita.

Czytając wywiad z Marco Stefanelli pomyślałam sobie, że mogłabym go dla was przetłumaczyć! Artykuł jest interesujący ponieważ porusza temat tego co w tym momencie najbardziej boli całe Włochy: kryzysu i chęci wyjazdu za granicę.

Buona lettura.

Gwiazda telewizyjna, szef kuchni z Cogne wybiera Niemcy. Marco Stefanelli „Niemożliwe, żeby pracować we Włoszech”.

Czytaj dalej

Stolica regionu Aosta w jeden dzień. Co zwiedzić i gdzie zjeść.

Porta Pretoria w centrum Aosty. Jedna z główych bram z okresu Imperium rzymskiego.

Porta Pretoria w centrum Aosty. Jedna z główych bram z okresu Imperium rzymskiego.

Dziś mam dla was obiecany wpis o tym jak zwiedzić Aostę w jeden dzień. Ten wpis chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu, ale do napisania zmotywowała mnie wiadomość na fb od Grzegorza Pacuka.

Cześć. Piszę do ciebie bo wpadłem na twój blog gdzie poczytałem trochę o miejscowości Aosta. Obecnie razem z dziewczyną i koleżanką jesteśmy w szwajcarskim Verbier czyli 76km od Aosta. Zapragnęło nam sie pojechać do Włoch i padło właśnie na tę miejscowość tym bardziej że wygląda arcyciekawie ze zdjęć znalezionych w googlach. Czy jesteś w stanie mi powiedzieć czy w Aosta są godne polecenia klimatyczne knajpki z dobrą pizzą? Oraz co warto zobaczyć oprócz zabytków i miejsc znalezionych w Internecie. Dzięki i pozdrawiam. Grzesiek!

Grzegorzowi odpisałam, a z wami dzielę się pomysłami na to co robić w Aoście mając do dyspozycji jeden dzień. 

Czytaj dalej

Włoskie espresso budzi i pobudza. O lokalnej palarni kawy słów kilka

Espresso nie trzeba przedstawiać ;-)

Espresso nie trzeba przedstawiać 😉

Dziś będzie o kawie! O espresso, o lokalnej palarni kawy w Dolinie Aosty, o tym dlaczego z rana lepiej wypić mieszaknę kawy arabika i robusta, a nie 100% arabika 😉 , czego nie robić przygotowując kawę w kawiarce i jakich szyldów szukać będąc we Włoszech na urlopie.

Przyznaję się! Jestem niepoprawną kawoszką. Kawę po prostu uwielbiam i chyba nic tego nie zmieni. Od kiedy mieszkam we Włoszech moje gusta kawowe co nieco się wyostrzyły i stały się bardziej wysublimowane, ale czy mogło być inaczej?

Włochy to przecież kraj espresso, małej i pysznej kawy wypijanej często na szybkiego przy banco w barze. Jak mogłam nie przerzucić się i ja na mini filiżanki porzucając kubki z kawą, którą najczęściej dopijałam zimną :-)? Przerzuciłam się bez żalu.

Czytaj dalej