Narty i deska w Dolinie Aosty – relacja z pobytu

Ośrodek narciaraki La Thuile - La Rosière na granicy włosko - francuskiej

Ośrodek narciaraki La Thuile – La Rosière na granicy włosko – francuskiej

Dziś bardzo nietypowy post. Nie ja będę wam opowiadała o Dolinie Aosty, a Sławek i Paulina, którzy przyjechali w lutym na tydzień na deskę i narty. Wiem, że świetnie się bawili i spędzili bardzo intensywny tydzień jeżdżąc codziennie w innym ośrodku narciarskim. Dziękuję im za relację oraz za zdjęcia, które należą do ich prywatnego archiwum.

Zaczynamy 🙂

Od kilku lat zamierzałem wrócić do Doliny Aosty na snowboard. Ostatni raz jeździłem pod Mont Blanc i Matterhorn sześć lat temu, dlatego myśl o spędzeniu tygodniowego zimowego urlopu w Alpach nie opuszczała mnie odkąd w Warszawie pojawił się pierwszy śnieg. Cervinia u stóp Matterhorn, Courmayer i La Thuile pod Mont Blanc, Monte Rosa i Pila to miejsca gdzie w tym roku z żoną wybraliśmy się pojeździć, ona na nartach, a ja na desce.

Wyjechaliśmy z północno – zachodniej Polski i przekroczyliśmy granicę w Kołbaskowie, potem Berlin, Lipsk, Norymberga, Karlsruhe i Bazylea, a w Szwajcarii przez tunel Grand Saint Bernard dotarliśmy do Doliny Aosty (o kosztach tunelu w zakadce O Dolinie Aosty – Dojazd). Wyjechaliśmy w piątek około 14 i byliśmy na miejscu około 4 rano, zmęczeni, ale zadowoleni, że w końcu jesteśmy na miejscu.

Wynajęliśmy apartament od waldotańczyków, którzy prowadzą wynajem kilku apartamentów w Buthier, w miejscowości Gignnod, na przedmieściach Aosty. Apartament Lo nid di candolle położony na wysokości 1300m n.p.m. zapewniał niesamowite widoki, gospodarze przemili, w pokoju przywitali nas koszem włoskich przysmaków: konfiturami, kawą, słodyczami, oliwą itp, a na drugi dzień otrzymaliśmy przepyszne ciasto upieczone przez właścicielkę. Gospodarze nie zawiedli nawet w sytuacji kryzysowej, kiedy po obfitych opadach śniegu zaoferowali pomoc przy zakopanym aucie.

Następnego dnia po przyjeździe i późnym śniadaniu wybraliśmy się do Aosty, skąd odjeżdża kolejka liniowa do ośrodka narciarskiego Pila. Mieszkaliśmy niedaleko Aosty, więc na pierwszy dzień Pila wydała się nam najlepszą opcją. Od samego początku wiedziałem, że zakupimy karnet, który pozwala na jeżdżenie każdego dnia w innym ośrodku narciarskim. Wahałem się co do zakupu również na Zermatt, ale okazało się, że dopłata do 7 dniowego ski passu, który obejmuje również Zermatt wynosi ponad 60 euro, a w sumie nie miałem pojęcia ile razy pojedziemy do Cervinii i skorzystamy ze szwajcarskiej części, także zrezygnowałem z tej opcji. Za 7 dniowy skipass pozwalający jeździć po wszystkich ośrodkach narciarskich w Dolinie Aosty, łączenie z międzynarodowym ośrodkiem La Thuile / La Rosiere oraz Monterosa SKI zapłaciłem 275 euro.

 Ośrodke narciarski La Thuile - La Rosiere

Kilka słów o stokach narciarskich w Dolinie Aosty.

Stoki w Valle d’Aosta to niezwykła narciarska podróż po najwyżej położonych zakątkach Alp. W żadnym innym włoskim regionie nie jeździ się w otoczeniu tylu czterotysięczników, które tutaj piętrzą się co krok. Najsłynniejsze z nich to: Mont Blanc – najwyższy szczyt Europy (4808 m n.p.m.), szpiczasta Cervinia, zwana przez Szwajcarów Matterhornem (4478 m n.p.m.), oraz masyw Monte Rosa, gniazdo aż 10 czterotysięcznych wierzchołków (najwyższy 4634 m n.p.m.). Najlepsze stacje narciarskie zlokalizowano właśnie na zboczach tych gór: Courmayeur i La Thuile przy Mont Blanc, Breuil-Cervinia – całoroczne tereny narciarskie pomiędzy Włochami i Szwajcarią na zboczach Matterhornu, Pila w samym mieście oraz połączenie trzech dolin: Gressoney, Ayas i Valsesia na zboczach Monte Rosa. Gdzie jeździć? Wcale nie trzeba ograniczać się do jednego miejsca. Biegnąca dnem doliny autostrada umożliwia błyskawiczny przejazd z Mont Blanc, aż do Cervinia czy Monte Rosą, więc można jeździć nawet jednego dnia w dwóch ośrodkach, co nam się zdarzyło pod koniec pobytu, kiedy z ośrodka MonteRosa SKI pojechaliśmy do Cervinii.

Najlepsze tereny narciarskie…hmm, są wszędzie, a każdy ośrodek zasługuje na kilka słów opisu.

Cervinia / Matterhorn. Największy ośrodek narciarski w tej części włoskich Alp. Łączy ze sobą kilka ośrodków: Cervinia i Valtournenche we Włoszech i Zermatt w Szwajcarii (w sumie ponad 300 km tras) oraz dwie mniejsze stacje Chamois i Torgnon w Dolinie Valtournenche. Mnóstwo pięknych alpejskich tras, niebieskie, czerwone, czarne. O każdym nachyleniu, dla każdego coś fajnego. Szerokie i doskonale przygotowane trasy z możliwością freeride. Wyciągi: kanapy, gondole i kolejki linowe. Trasy świetnie nasłonecznione z widokiem na szpiczasty Matterhorn. Trasy położone do wysokości lodowca Plateau Rosa 3800 m n.p.m., na którym można jeździć również latem. Zimą wytyczając sobie odpowiednią trasę możemy pokonać na nartach lub desce nawet ponad 10 km zjeżdżając do dolnej stacji. Poznanie całego kompleksu może zając nam nawet 3 dni! Polecam wszystkim zapaleńcom.

Cervinia / Matterhorn w Dolinie Aosty

Courmayer pod Mont Blanc. Przewaga wymagających czerwonych tras dla narciarzy i snowboardzistów, którzy lubią prędkość. Do tego można dołożyć świetne widoki i zjazdy u podnóża największej góry Europy. Doskonale nasłonecznione i szerokie nartostrady, które nie zawiodą miłośników stoków o dużych umiejętnościach. Mniej doświadczeni narciarze mogą się szybko męczyć, gdyż trasy są wymagające.

Courmayeur Mont Blanc

La Thuile również u stóp Mont Blanc, daje jeszcze większą frajdę, przynajmniej dla mnie, osoby, która lubi czerwone stoki, ale czerwone klasyczne czyli, ani łagodne (prawie niebieskie) ani strome, (które można czasem nazwać czarnymi). Duży plus za Szerokie nartostrady i za dodatkową możliwość zjechania z wytyczonych tras na „mini” freeride. Co ważne w odróżnieniu od Cervinii, w La Thulie znajdziemy przyjemne knajpki na stoku (w Cervinii chyba tylko dwie, większość zlokalizowana na dole przy głównej stacji) z dobrą pizza za 5-10 EUR, piwem 3-6 EUR, grzanym winem 3-5 EUR i cafe latte 2 EUR. La Thuile pozwala w ramach wykupionego skipassu jeździć również we francuskiej części La Rosière. Wraz z Cervinia/Zermatt i Monterosa SKI są to największe ośrodki majce ponad 150 km tras każdy!

Narty w Dolinie Aosty

MonteRosa SKI. Pojechaliśmy tam w dniu w którym nie było słońca i dlatego odniosłem wrażenie, że jest gorzej, niż w innych dużych ośrodkach, jednak połączenie trzech dolin: Gressoney, Ayas i Alagna – Valsesia, gwarantuje dostęp do ponad 170 km tras z wymagającymi czerwonymi trasami i kilkoma czarnymi. MonteRosa SKI, to bez wątpienia ośrodek dla doświadczonych narciarzy i snowboardzistów. Wąskie zjazdy, strome i szybkie trasy dają sporą dawkę emocji tym, którzy mają dość szerokich stoków o niskim nachyleniu. Na plus brak kolejek na wyciągach i o wiele mniej turystów niż w znanym Courmayer i Cervinii.

IMG_0959Pila. Do ośrodka prowadzi kolejka linowa z Aosty, która pokonuje 18 km w 17 minut. Sam wjazd jest sam w sobie emocjonujący, gdyż w słoneczny dzień można podziwiać Aostę i okoliczne wioski. Na górze rozpoczyna się białe szaleństwo: kolejki linowe, kanapy, gondole i wspaniałe trasy to połączenie Courmayer, La Thuile i Cervinii w jednym. Wszystko to zlokalizowane jest w mieście, ponieważ siedząc w kolejce linowej widzimy zabudowania Aosty i jej przedmieścia usytuowane na zboczach gór. Pila ma wszystko to, czego potrzebujemy do jazdy. Wymagające czerwone i łagodne niebieskie trasy oraz czarne dla zaawansowanych, snowparki, restauracje i knajpy na stokach oraz wspaniałe widoki na koronę Alp. W słoneczny dzień z tras widać Mont Blanc i Matterhorn. Każdy tutaj znajdzie coś dla siebie, a gdy dopada zmęczenie to w 20 minut zjeżdża się do Aosty.

img_1230Podczas 7 dniowego pobytu przydał nam się samochód i zakup skipassu na różne ośrodki rzeczywiście miał sens. Wynajęty przez nas apartament znajdował się w Gignod, blisko ośrodka narciarskiego Crevacol, tuż obok granicy ze Szwajcarią, przy tunelu Grand Saint Bernard, ale nie mieliśmy okazji tam jeździć, bo wybieraliśmy te większe ośrodki. Minusem było to, że trzeba było dojeżdżać: Pila 20 minut do parkingu i 20 minut kolejka linowa, inne ośrodki max 60 minut. Plusem, że każdego dnia jeździliśmy gdzie indziej i często dopiero rano, po sprawdzeniu warunków atmosferycznych, śniegu i wiatru, decydowaliśmy gdzie jedziemy.

Podczas tygodniowego pobytu myślę, że warto zrobić jednodniową przerwę od stoków i albo pozwiedzać, albo wybrać do spa w Pré-Saint-Didier na całodzienny relaks. My tym razem tego nie przewidzieliśmy, ale następnym na pewno o tym pomyślimy.

Ośrodek narciarski La Thuile - La Rosiere

W Aoście są dwa duże hipermarkety Carrefour i Cidac, które są świetnie zaopatrzone. Cidac znajduje się tuż obok parkingu na Pila i około 17 zapełnia się narciarzami.

Z licznych restauracji w Aoście polecamy jedną w centrum l’Osteria dell’Oca, gdzie serwują zarówno pizzę jak i typowe waldostańskie dania w przystępnych cenach. Pizza od 5 euro, makarony od 8 euro, drugie dania od 12 euro. Na placu Caveri, tuż obok głównej ulicy Tillier jest też piwiarnia B63 z piwem produkowanym na miejscu (3 euro małe piwo), najlepsze z oferowanych to jasne pszeniczne (Country).

Slawe i Paulina 2Nasz subiektywny ranking ośrodków narciarskich w Dolinie Aosty:

1. Pila

2. La Thuile / La Rosière

3. Cervinia

4. Courmayeur Mont Blanc

5. Monterosa SKI

Jeśli macie jakiekolwiek pytania to wpisujcie w komentarzach, odpowiedzi mogą być przydatne dla wszystkich 🙂 .

Na zakoczenie trochę zdjęć z pobytu (kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć).

Tagi , , , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

5 odpowiedzi na „Narty i deska w Dolinie Aosty – relacja z pobytu

  1. Leśniewski Grzegorz mówi:

    …no dobra Brat, namówiłeś mnie:)….następnym razem jadę z wami:)

  2. Pingback:La Valle d'Aosta agli occhi dei Valdostani #3 In pensione non c'è tempo per annoiarsi | CiekawAOSTA

  3. Pingback:Jak na narty to tylko w Alpy! | CiekawAOSTA

  4. lm mówi:

    Super opis, właśnie się tam wybieramy po raz pierwszy i z wielką przyjemnością przeczytałam Pana relację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *