Stolica regionu Aosta w jeden dzień. Co zwiedzić i gdzie zjeść.

Porta Pretoria w centrum Aosty. Jedna z główych bram z okresu Imperium rzymskiego.

Porta Pretoria w centrum Aosty. Jedna z główych bram z okresu Imperium rzymskiego.

Dziś mam dla was obiecany wpis o tym jak zwiedzić Aostę w jeden dzień. Ten wpis chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu, ale do napisania zmotywowała mnie wiadomość na fb od Grzegorza Pacuka.

Cześć. Piszę do ciebie bo wpadłem na twój blog gdzie poczytałem trochę o miejscowości Aosta. Obecnie razem z dziewczyną i koleżanką jesteśmy w szwajcarskim Verbier czyli 76km od Aosta. Zapragnęło nam sie pojechać do Włoch i padło właśnie na tę miejscowość tym bardziej że wygląda arcyciekawie ze zdjęć znalezionych w googlach. Czy jesteś w stanie mi powiedzieć czy w Aosta są godne polecenia klimatyczne knajpki z dobrą pizzą? Oraz co warto zobaczyć oprócz zabytków i miejsc znalezionych w Internecie. Dzięki i pozdrawiam. Grzesiek!

Grzegorzowi odpisałam, a z wami dzielę się pomysłami na to co robić w Aoście mając do dyspozycji jeden dzień. 

Aosta w jeden dzień? 

Aosta liczy około 35 tys. mieszkańców i jest to jedyna stolica wśród alpejskich regionów, z której jest widoczny czterotysięcznik! Miasto ma bardzo bogatą historię: zwiedzając znajdziemy pozostałości z epoki żelaza, Imperium rzymskiego, średniowiecza i dalszych epok. Zabytki są w większości świetnie utrzymane i otwarte dla zwiedzających, część również bezpłatnie.

Przyjeżdzając do regionu Valle d’Aosta czy to zimą czy też latem turyści zatrzymują się raczej w małych miejscowościach bocznych dolin. Mało kto chyba wybiera Aostę jako punkt wypadowy. Zimą lepiej być bliżej stoków narciarskich (chociaż przypominam, że z Aosty kursuje kolejka do ośrodka narciarskiego Pila, podróż trwa 18 minut i zabiera na wysokość ponad 1800 m n.p.m.), a latem bliżej natury. Nie twierdzę, że Aosta jest dobra tylko na jeden dzień, ale dziś właśnie przygotowałam wspis dla tych, którzy nie mają za dużo czasu na zwiedzanie zabytków lub są przejazdem.

Główny plac w Aoście: Piazza Chanoux.

Główny plac w Aoście: Piazza Chanoux. „Aosta w jeden dzień” warto zacząć od głównego placu!

Zaczynamy!

Informacje praktyczne:

Gdzie zostawić samochód. W centrum miasta jest mnóstwo parkingów niebieskich (płatnych) i białych (bezpłatnych), oczywiście im bliżej głównego placu Piazza Chanoux tym drożej (przy placu kosztuje 1,5 euro za godzinę, 500 m od placu już tylko 0,50 euro). W całej stolicy płaci się za parking od 8:00 do 12:00 i od 14:00 do 18:00. Bezpłatne miejsca parkingowe znajdziecie np. na tzw. Piazza del mercato (ale uwaga we wtorki jest w Aoście rynek i wtedy rano z miejscami parkingowymi jest problem w sumie wszędzie), na parkingu, z którego odjeżdza kolejka górska do Pila (w pełni sezonu zarówno zimowego jak i letniego ciężko znaleźć miejsce po 9 – 10 rano) lub z drugiej strony dworca kolejowego na Via Paravera.

Przerwa obiadowa. Pamiętajcie, że Aosta leży we Włoszech 😉 i tutaj również obowiązuje przerwa obiadowa mniej więcej od 12 do 15. Również restauracje zamykają po obiedzie, aby otworzyć ponownie w porze kolacji. Budki Pizza al taglio nie zamykają, także na szybko można i tak się posilić.

Biuro Informacji Turystycznej znajduje się w samym centrum, tuż przy Porta Pretoria obok Teatru rzymskiego. Warto tam wstąpić po mapę miasta, czy informacje odnośnie wydarzeń w danym dniu.

Mapa Aosty. Centrum z głównymi zabytkami.

Mapa Aosty. Centrum z głównymi zabytkami.

Zwiedzanie

Oczywiście zwiedzanie Aosty zależy od tego w jakim terminie planujecie przyjazd, ile godzin macie oraz jaka jest pogoda. Zakładam, że macie cały dzień (tak od 9 rano 😉 ), jesteście w sezonie średnim lub wysokim letnim lub zimowym (nie w maju i nie w październiku – listopadzie), a pogoda dopisuje.

Dlaczego w sezonie średnim lub wysokim? Ponieważ jeśli świeci słońce to polecam wam jako pierwszą atrakcję wjazd kolejką na Pila. Bilet w dwie strony kosztuje 8 euro, a podróż trwa 18 minut w jedną stronę. Z kolejki można rozciąga się przepiękna panorama na Valle d’Aosta i generalnie wjazd jest emocjonujący. Więcej o kolejce i o tym co oferuje Pila przeczytacie tutaj: Pila, szybki wypad w góry z Aosty. Wjeżdzając do Pila istnieje ryzyko, że zechcecie tam już zostać 😉 , a pamiętajcie, że to tylko przejażdzka panoramiczna!

Osrodek Pila Aosta

Pila. Zdjęcie zrobione z drugiej kolejki, która zabiera w wyższe partie. Za udostępnienie zdjęcia dziękuję Andrzejowi i Monice.

Jeśli zdecydujecie się na wypad do Pila to po powrocie możecie pozostawiać samochód na parkingu Pila, do centrum z tego miejsca to jakieś 15 minut pieszo.

Pora na odrobinę historii i zabytków!

Wyruszamy uliczkami Aosty! Polecam wam rozpoczęcie przygody od głównego placu Piazza Chanoux i espresso w jednym z barów na placu. Z głównego placu w kilka minut można dojść do pięknych i świetnie zachowanych zabytków z okresu Imperium rzymskiego: Cryptoporticusa oraz majestatycznego Teatru (w oba miejsca wstęp jest bezpłatny). Obok cryptoporticusa znajdziecie również katedrę z przepięknymi freskami na głównej fasadzie. Nie da się nie zauważyć. Obok teatru wznosi się główna brama Aosty: Porta Pretoria, a na przejściu Biuro Informacji Turystycznej. Zajrzyjcie tam!

Katedra Aosty

Katedra Aosty

Główna brama Aosty: Porta Pretoria.

Główna brama Aosty: Porta Pretoria.

Teatr rzymski w Aoście. Jeden z piękniejszych zabytków. A wieczorem najbardziej romantyczny ;-).

Teatr rzymski w Aoście. Jeden z piękniejszych zabytków. A wieczorem najbardziej romantyczny ;-).

  • O historii Aosty i o tym skąd tyle rzymskich zabytków przeczytacie tutaj, o cryptoporticus tutaj, a o teatrze tutaj.  

Zwiedzając Aostę warto zwrócić uwagę na szlak 7 wież z okresu średniowiecza zbudowanych na rzymskich murach. Szczególnię tę, która stała się inspiracją dla polskiego pisarza Gustawa Herlinga-Grudzińskiego do napisania opowiadania Wieża: La Torre del Lebbroso „Wieża trędowatego”. Obok wieży jest główna biblioteka regionu (Biblioteca regionale) i tam również warto wejść, aby zobaczyć wewnątrz pozostałości rzymskich murów.

  • O szlaku siedmiu wież przeczytacie tutaj, a o Torre del Lebbroso tutaj.

Innym ciekawym miejscem wartym zwiedzenia jest tzw. Colleggiata di Sant’Orso, czyli kompleks zabytków Sant’Orso – Świętego Ursusa. Jest to świetnie zachowany przykład architektury romańskiej: można zwiedzić kościół i krużganek z pieknymi kapitelami. Wstęp na teren krużganku jest bezpłatny. 

  • O architekturze romańskiej w Aoście, kościele i krużganku przeczytacie tutaj.
Krużganek Sant'Orso w Aoście

Krużganek Sant’Orso w Aoście

Jeśli nie zbytki to co? Aosta sama w sobie jest piękna, wystarczy przejść się uliczkami, zajrzeć do małych i klimatycznych barów na espresso lub prosecco ;-), do sklepików z typowymi produktami. Oczywiście jest też sporo franchisingu… Takie czasy.

Gdzie zjeść

Wykwintnych i klimatycznych miejsc, żeby zjeść tylko pizzę nie ma, pizza przecież sama w sobie nie jest wykwintna 😉 . Jest Grotta Azzurra (blisko szpitala Parini w centrum), mają bardzo dobrą pizzę, ale nie mają klimatu jako lokal.

Ja polecam na aperitivo La Bottegaccia na Via Sant’Anselmo, a na kolację sympatyczny lokal z przyzwoitymi cenami i klimatem (proście o miejsce w piwnicy) Osteria dell’Oca, gdzie znajdziecie i pizzę i regionalne dania, a jeśli jesteście z małymi dziećmi to nie macie wyjścia i idziecie do restauracji Caesar 😀 , która  nie tylko ma świetną kuchnię, ale dodatkowo dysponuje oddzielną salą z wielkim basenem z piłeczkami! Jeśli chcecie napić się lokalnego piwa z browaru, a do tego zjeść coś to polecam lokal B63 na placu Piazza Caveri. Lokal oferuje pyszne piwo produkowane na miejscu i do tego proste, ale smaczne dania w dobrej cenie. Lokal dobry zarówno na aperitivo jak i na obiad czy kolację. Na deser w postaci lodów polecam Gelato Pazzo przy Via Losanna.

Talerz przysmaków z Osteria dell'Oca.

Talerz przysmaków z Osteria dell’Oca.

Loklny browar B63, świetne piwo i dobra prosta kuchnia. Polecam!

Lokalny browar B63 oferuje świetne piwo i dobrą kuchnię. Polecam!

O lokalu La Bottegaccia przeczytacie tutaj, a tutaj o Gelato Pazzo. Za to po opinie o Grotta Azzurra, B63, Osteria dell’Oca e Caesar odsyłam was do portalu TripAdvisor. We wszystkich lokalach byłam i polecam z czystym sumieniam.

A wy jakie miejsca do zwiedzania lub ciekawe restauracje polecacie w Aoście? Kto był to proszę się ujawnić i podpowiedzieć 😀 .

Napiszcie mi jeszcze czy wpis przewodnikowy się wam podobał, może to będzie wstęp do czegoś dłuższego?

P.s. Za kilka dni zabieram was do Cogne. A w weekend jeśli dopisze pogoda na trasę biegową do Flassin w Wielkiej Dolinie Świętego Bernarda.

A venerdì (do piątku)!

Tagi , , , .Dodaj do zakładek Link.

16 odpowiedzi na „Stolica regionu Aosta w jeden dzień. Co zwiedzić i gdzie zjeść.

  1. Aneta Ozonek mówi:

    Plac w Aoście macie świetny. Czuję się jakbym już tam była (wirtualnie :D) Mam nadzieję, że kiedyś tam zawitam osobiście 😉

  2. Sylvia mówi:

    Idealny poradnik <3

  3. Marek M. mówi:

    Świetne informacje w pigułce. Kolejne miejsce, które muszę dopisać do włoskiej listy życzeń. Fajnie by było, gdyby udało się tam kiedyś zjawić.
    A również talerz specjałów z tej osterii zachęca bardzo. Do tego kieliszek dobrego wina, albo i dwa… Ech, rozmarzyłem się… 🙂
    Z zaciekawieniem przeczytałem też kilka innych, wcześniejszych tekstów, wciągają… 🙂

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Dobry wieczór Marku :-). Dziękuję, że zajrzałeś i mam nadzieję, że zostaniesz. Cieszę się, że wpisy przypadły Ci do gustu. Oj tak, talerz wędlin i serów do tego wino i wspaniały wieczór zapewniony. Pozdrawiam :-).

  4. Kogelmogell mówi:

    Wszystkie informacje zawarte w jednym poście, niczym kilkustronicowy poradnik 🙂

    I narobiłaś mi wielkiej ochoty na seeeer <3

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Mam nadzieję, że nie tylko na serrrrrr 😀 ! Cieszę się, że forma się podoba, musze pomyśleć o rozszerzeniu, a co! Pozdrawiam.

  5. Ewa mówi:

    Witaj Agnieszko, jade jutro do Pila na tydzień i mimo głównego celu – białego szaleństwa planuje wycieczkę do Aosta. Co w tym tygodniu należy zobaczyć ? Coś oprócz punktów z Twojego przewodnika ?Bo te napewno 😀

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Przejrzę imprezy lokalne, dodatkowo pomyślę nad innymi atrakcjami i dam znać wieczorem, w sensie napiszę dłuższy komentarz. A jakie są Twoje zainteresowania? Zbytki, lokale?

  6. Agnieszka Stokowiecka mówi:

    Ewo, w tym okresie w Aoście nie ma jakiś szczególnych wydarzeń. 30 i 31 stycznia są targi rękodzieła, ale to już poza waszym czasowym zasięgiem. Czy będziecie mieć samochód do dspozycji? Jesli tak, to mogę polecić coś poza samą Aostą (poleciłabym termy w Pré-Saint-Didier lub Saint-Vincent), ale z dojazdem transportem publicznym może być problem. Termy są wspaniałą odskocznią od stoków narciarskich i niesamowitym relaksem, chociaż oczywiście w styczniu i w pochmurny dzień są przepełnione i najczęściej trzeba zarezerwować. Jeśli chodzi o Aostę, a lubicie smakować potrawy to poza La Bottegaccia (tam pracuje najlepszy sommelier regionu Valle d’Aosta http://ciekawaosta.pl/dolina-aosty-oczami-jej-mieszkancow-5-gianluca-mistrz-sommelier-2015/ i będę wciąż powtarzała, że to miejsce jest świetne i konieczne na trasie w Aoście) to mogę polecić też enotekę In Bottiglieria http://www.inbottiglieria.it/ (na aperitivo). Można zrobić sobie rundkę ;-). Na kolację mogę dorzucić lokal Da Nando http://www.osterianando.com/ lub Trattoria degli Artisti http://www.trattoriadegliartisti.it/ (wszystko lokale, które polecam mają świetną opinię wśród mieszkańców VdA i serwują typowe dania lokalne). Koniecznie spróbujcie polenty concia, tutaj pisałam o tym przysmaku: http://ciekawaosta.pl/polenta-concia-czyli-wloski-przysmak-z-serem/. Proszę pisać jeśli masz jeszcze jakieś pytania, chętnie odpowiem. Jeśli z Pila uda się podesłać jakieś słoneczne zdjęcia to będę zobowiązana :-), czytelnicy również. Pozdrawiam serdecznie i życzę wspaniałego białego tygodnia (settimana bianca)!

  7. Aga mówi:

    Gelato Pazzo 😀 Wciąż mi chodzą po głowie. A tą Osterię następnym razem muszę spróbować 🙂 Ciężko Aostę na jeden dzień, moze samo miasteczko tak ale te wszystkie ciekawe miejsca w dolinie przecież!

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      A nie, Dolina Aosty to i po pawie 10 latach ma swoje miejsca nieodkryte ;-). Gelato pazzo następnym razem dopisz do listy! Albo wybierzemy sie razem?

  8. Krzysztof i Agnieszka mówi:

    Witaj Agnieszko! Wspaniały blog, informacje dużo nam pomogły w zwiedzaniu doliny. Dzisiaj wracamy jeszcze raz do Aosty, bo widzę, że jeszcze nie wszystko zobaczyliśmy. Jak mogliśmy przegapić Piazza Chanoux! Chyba przez deszcz, który skrócił nam wycieczkę. Dzisiaj w planach spacer po mieście i trochę regionalnych zakupów, bo jutro wyjeżdżamy dalej, do Toskanii. Generalnie cudownie jest w Dolinie Aosty i na pewno wrócimy tu jeszcze nie raz 🙂 I na pewno noclegi weźmiemy znów w okolicach Saint-Vincent, bo to dobry punkt wypadowy w góry. Poza dwoma zamkami powędrowaliśmy na Monte Zerbion i z Breuil-Cervinia do Lago Cime Bianchi. Tydzień, to za krótko, by nasycić się pobytem w tym regionie i zobaczyć, to, co by się chciało, a tym bardziej zrobić wycieczki w góry, tam, gdzie warto. Dlatego na pewno tu wrócimy 🙂 Dziękujemy jeszcze raz za informacje, które publikujesz. Pozdrawiamy Cię serdecznie! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *