Tiramisu z truskawkami – idealny przepis

Gotowe tiramisu z truskawkami.

Gotowe tiramisu z truskawkami.

Dziś mam dla was przepis na coś pysznego, coś co pobudzi wasze padniebienia, czyli tiramisu z truskawkami. Nie jest to co prawda typowo waldotański deser, ale gości często w moim domu. Dzielę się w wami przepisem, pełna nadziei, że wybaczycie mi odejście od głównego tematu mojego bloga, jakim jest Dolina Aosty.

Tiramisu z truskawkami sprawdzi się idealnie na każdą okazję! Przepis jest bardzo łatwy i szybki w wykonaniu, także nawet dwie lewe ręce w kuchni poradzą z nim sobie (tutaj mam na mysli głównie siebie ;-).

Co będzie potrzebne:
– 500 gram serka mascarpone
– 5 bardzo świeżych jajek
– 300 gram świeżych truskawek
– 1 opakowanie 200 gram podłużnych biszkoptów tzw. savoiardi lub kocie języczki.
– pół szklanki cukru. 
Czytaj dalej

Włosko, wielkanocnie, wiosennie. Konkurs Znajdź wielkanocne jajeczko.

kwiaty w AlpachDzisiejszy wpis powstał w ramach akcji blogerów kulturowo-językowych Znajdź wielkanocne jajeczko. Przez cztery kolejne dni na 21 blogach znajdziecie wpisy o tematyce wielkanocno-wiosennej oraz konkursy z ciekawymi nagrodami. Dziś pierwszy dzień akcji, a wraz z nim mój wpis ze sporą dawką wiosenno-wielkanocnej energii prosto z samego serca Alp.

Mieszkam we Dolinie Aosty już kilka ładnych lat i wielokrotnie zdarzyło mi się spędzać właśnie tutaj Święta Wielkanocnce. Dzisiejszy wpis będzie moim spojrzeniem na to w jaki sposób mija Wielkanoc w regionie, który uwielbiają pasjonaci gór, a w okresie wielkanocnym staje się jedną z destynacji włoskich turystów.

Święta Wielkanocne przypadają w jednym z piękniejszych momentów roku jakim jest wiosna. Pierwsze cieplejsze promienie słoneczne, dłuższe dni, natura budząca się do życia po zimie, pierwsze zielone liście na drzewach i kwitnące pąki. Wszystko to niewątpliwie sprzyja podróżom, piknikom, wypadom za miasto na łono natury, do letniskowego domku, nad morze, w góry. Gdziekolwek, byle nie w domu. Taka właśnie jest włoska Wielkanoc. W ruchu i często z przyjaciółmi, zgodnie z powiedzeniem “Natale con i tuoi, Pasqua con chi vuoi”, czyli Boże Narodzenie z rodziną, Wielkanoc z kim chcesz.

Czytaj dalej

Archeologiczne niespodzianki, które skrywa włoska ziemia

Przyszłość zawsze zaczyna się od budowy. Taki napis widnieje w centrum Aosty, gdzie właśnie powiększają szpital.

Przyszłość zawsze zaczyna się od budowy. Taki napis widnieje w centrum Aosty, gdzie właśnie powiększają szpital.

Chyba wszyscy wiedzą, że włoska ziemia posiada najwięcej na świecie zabytków na metr kwadratowy. Jest to jeden z powodów dla których tak trudno np. w Rzymie wybudować nowe linie metra. Gdziekolwiek się nie wbije łopaty tam można natrafić na ślady nie tylko Rzymian, ale i wcześniejszej historii. W Aoście nie jest inaczej.

Stara – nowa inwestycja.

Jakiś czas temu mieszkańcy Doliny Aosty wzięli udział w referendum. Pytanie, na które mieli odpowiedzieć mogłoby się zdawać było proste i dotyczyło tego co dalej z regionalnym szpitalem: budujemy nowy na obrzeżach miasta czy powiekszamy ten już istniejący? Istniejący, znajdujący się w centrum Aosty, przy najbardziej zatłoczonym rondzie, do tego jest już stary, za mały, nie ma parkingów, nie ma miejsca na lądowanie helikoptera i aby dotrzeć na lotnisko trzeba pokonać 3 km karetką, co może być kluczowe dla ludzkiego życia w przypadku sytuacji wymagającej nagłego transportu do Turynu, poza tym jest podzielony i część oddziałów szpitalnych jest poza centrum miasta (np. ginekologia i patologia noworodka).

Czytaj dalej

Mieszkanie w Alpach, o rynku nieruchomości słów kilka

Centrum Aosty. Ceny za nieruchomość oscylują od 1900 do 3.500 euro za m2

Centrum Aosty. Ceny za nieruchomość oscylują od 1.900 do 3.500 euro za m2

Czy ceny mieszkań rzeczywiście tak drastycznie spadły, które lokalizacje w Dolinie Aosty są najdroższe, a które najtańsze, co i gdzie najłatwiej sprzedać, a co się absolutnie dziś nie sprzedaje oraz kto i gdzie dziś kupuje mieszkania? Dziś mam dla was kilka faktów o rynku mieszkaniowym w Dolinie Aosty.

Od kilku lat rynek nieruchmości we Włoszech dosłownie leży, wzrost bezrobocia, niskie zarobki, brak stałych umów o pracę dla młodych ludzi oraz mało dostępne kredyty hipoteczne zrobiły w przeciągu kilku lat swoje i rozłożyły włoski rynek mieszkaniowy na łopatki. Mało to optymistyczne, chociaż z drugiej strony kryzys to wręcz idealny moment na zakup i zainwestowanie w nieruchomości również pod wynajem, zgodnie z zasadą, że w kryzysie spadają ceny mieszkań, a rosną ceny wynajmu. We Włoszech nie jest inaczej, może z tą różnicą, że młodzi jeszcze mniej chętnie opuszczają rodzinne gniazdo lub po prostu wyjeżdzają za granicę.

Czytaj dalej

Valle d’Aosta od A do Z – W 80 blogów dookoła świata

80blogowPamiętacie jak w styczniu wam pisałam, że dołączyłam do grupy blogerów organizujących akcje „W 80 blogów dookoła świata”? Dzięki tej inicjatywie można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o różnych krajach i językach oraz poznać nowe blogi. Raz w miesiącu wybieramy wspólnie temat i opracowujemy go z perspektywy „naszego” kraju, regionu, miasta bądź języka. Tym razem oficjalny tytuł akcji brzmi Alfabet państwa, regionu lub miasta.

Padło więc na alfabet Doliny Aosty, a dokładnie na poznanie regionu od A do Z 🙂. Mam nadzieję, że mój alfabet się wam spodoba, szczególnie, że jest rozszerzeniem niedawnego wpisu o znakach szczególnych Doliny Aosty, którego lekturę również wam polecam. Większość wybranych przeze mnie słówek pojawiła się już na blogu, także jeśli zechcecie zgłębić jakiś temat to wystarczy poszperać w tagach.

Oto mój alfabet, jeśli nic nie będziecie dotykać to litery same się zmienią po 10 sekundach, aby przyspieszyć przewijanie wystarczy kliknąć na zdjęcie. Miłej lektury!

Czytaj dalej

Bolek i Lolek dookoła świata. O co w tym chodzi!

Bolek i Lolek w podróży z Klubem Polki na Obczyźnie

Bolek i Lolek w podróży z Klubem Polki na Obczyźnie

Kto nie zna wspaniałej i kultowej bajki o Bolku i Lolku, której twórcami byli Władysław Nehrebecki, Alfred Ledwig oraz Leszek Lorek? W odległym, chociaż nie tak bardzo, 1979 roku Bolek i Lolek udali się w Wielką Podróż dookoła Świata! Co to była za przygoda! Niezapomniana, pełna emocji i niespodzianek.

Magda z Klubu Polki na Obczyźnie wykonała na szydełku dwie przesympatyczne lalki Bolka i Lolka i puściła w świat! Tak właśnie, dobrze przeczytaliście. Bolek i Lolek przekazywani drogą pocztową przemieszczą tysiące kilometrów i zwiedzą mnóstwo ciekawych miejsc. Taka sentymentalna podróż.

Oto oficjalny plakat promujący akcję Klubu:

Czytaj dalej

W 80 blogów dookoła świata – 5 pytań do blogera

80blogowMiło mi was poinformować, że niedawno dołączyłam do grupy blogerów, która organizuje projekty w ramach akcji W 80 blogów dookoła świata. To akcja blogerek i blogerów, którzy piszą o językach i kulturach różnych krajów. Dzięki tej inicjatywie można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy oraz poznać nowe blogi. Raz w miesiącu wybieramy wspólnie temat i opracowujemy go z perspektywy „naszego” kraju bądź języka. Tym razem oficjalny tytuł akcji brzmi 5 pytań do blogera.

Ponieważ mój blog jest o regionie Valle d’Aosta to w moich odpowiedziach postanowiłam skupić się wyłącznie na tym miejscu.

Oto pytania.

Najbardziej zaskakujące odkrycie związane z Doliną Aosty.

Są takie dwa i pozwalam sobie opisać oba.

Czytaj dalej

Znaki szczególne Doliny Aosty

Greundzo! Dziś jestem w kiepskim humorze, jutro również :-)

Greundzo! Dziś jestem w kiepskim humorze, jutro również 🙂

Dolina Aosty jest wyjątkowa pod wieloma względami, ale po czym można poznać, że znajdujecie się właśnie w sercu Alp, u stóp Mont Blanc, a nie gdzieś indziej? Dziś przygotowałam dla was nietypową listę znaków szczególnych, które charakteryzują region Doliny Aosty. Wszystko oczywiście z przymrużeniem oka 😉

Wtorki w Aoście

Z dwóch powodów to wtorek, a nie niedziela jest najważniejszym dniem w Dolinie Aosty. Po pierwsze w każdy wtorek w centrum Aosty odbywa się rynek na który ciągną tłumy z całego regionu. Taka tradycja. Po drugie i chyba ważniejsze, we wtorki przyjmuje petentów Prezydent Regionu. Można iść ze skargą lub prośbą bez umawiania się wcześniej na spotkanie. Wystarczy przyjść, odstać swoje w kolejce i przedstawić swoją sprawę. Taka tradycja.

Czytaj dalej

Ciepły foehn w Alpach.. i po śniegu!

Proces powstawania ciepłego wiatru foehn w Alpach, źródło meteorete.it

Proces powstawania ciepłego wiatru foehn w Alpach, źródło meteorete.it

Jeszcze kilka dni temu żeby dojechać do domu musieliśmy zakładać na opony samochodu łańcuchy, dookoła było biało, a śnieg zalegający na pobliskich pagórkach nosił ślady amatorów rakiet śnieżnych, nart i czmychających przed zimnem zwierząt. I co? I przyszedł wiatr fen, zwany w Dolinie Aosty foehn (fyn). Ten ciepły i suchy wiatr narobił sporego bałaganu, ponieważ do wysokości około 1400 m n.p.m roztopił właściwie cały śnieg, ponownie odkrywając jeszcze lekko zieloną trawę (tutaj możecie zobaczyć jak wyglądała nasza okolica jeszcze kilka dni temu)

Jak powstaje ciepły i suchy wiatr foehn?

Czytaj dalej

Polski obraz Czarnej Madonny u kanoników laterańskich

Obraz Czarnej Madonny namalowany przez Edmunda kosmowskiego i podarowany kakonikom na Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda w 1954 roku

Obraz Czarnej Madonny namalowany przez Edmunda kosmowskiego i podarowany kakonikom na Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda w 1954 roku

Rzadko piszę o Polsce u siebie na blogu, głównie dlatego, że w regionie w którym mieszkam i o którym piszę nie ma za dużo polskich akcentów. Czasami jednak ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu zdarzy się i taki odkryć. Tak właśnie było tego lata podczas wycieczki na Wielką Przełęcz Świętego Bernarda, która łączy Włochy i Szwajcarię. Turystów i pielgrzymów podążających dawnym średniowiecznym szlakiem Via Francigena prowadzącym z Canterbury do Rzymu mile zaskoczy obecność w kaplicy kanoników laterańskich po szwajcarskiej stronie przełęczy kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

Każdy chyba zadałby sobie pytanie skąd na włosko-szwajcarskiej granicy znalazł się tak ważny dla Polaków obraz Czarnej Madonny. Aby odkryć historię obrazu napisałam do kanoników laterańskich, zakonników reguły Świętego Augustyna, którzy od wielu wieków żyją na przełęczy. Odpisali mi bardzo szybko, a ja postanowiłam podzielić się z wami zdobytymi informacjami, wzbogaconymi dodatkowo tym co znalazłam na temat obrazu na przełęczy w Internecie, chociaż przyznam, że niewiele tego.

Czytaj dalej