Z wirtualności do rzeczywistości – spotkanie blogerek w Kalabrii

Na szlaku ku Arcomagno - San Nicola Arcella.

Na szlaku ku Arcomagno – San Nicola Arcella.

Tak naprawdę to nie wiem od czego zacząć, ponieważ ostatni weekend obfitował w tak dużo pozytywnych wrażeń i emocji, że jeszcze się nie pozbierałam. I mam nadzieję, że szybko się nie pozbieram, a efekt południowych Włoch potrwa jeszcze przez chwilę w mojej głowie.

Zacznę może od tego, że w marcu na szybkiego zarezerwowałam bilet samolotowy linii Blue Sky relacji Torino – Lamezia Terme – Torino. Wylot w sobotę rano 21 maja, powrót 22 maja po południu. Tym samym zdecydowałam, że lecę do Kalabrii na spotkanie z dziewczynami, które znam tylko wirtualnie. Wszystkie piszemy o Włoszech i znamy się z sieci, ale nigdy nie miałam okazji ich poznać, ponieważ na wcześniejsze spotkania, które organizowały nie dałam rady dojechać. Wiedziałam, że między sobą się znają, a po zdjęciach z wcześniejszych spotkań czuć było pozytywną atmosferę 🙂 . Z góry założyłam, że będzie dobrze i się nie pomyliłam!

Czytaj dalej

Ile kosztuje kolejka na Mont Blanc: Chamonix – Aiguille du Midi – Punta Helbronner – Courmayeur?

Pas dans le vide -Step into the vide - Krok w otchłań, taka atrakcja na Aiguille du Midi! Źródło TU.

Pas dans le vide -Step into the vide – Krok w otchłań, taka atrakcja na Aiguille du Midi! Źródło TU.

O kolejce, która zabiera turystów i alpinistów w samo serce alpejskiego masywu Mont Blanc napisałam już sporo, łącznie z pięcioczęściową relacją z mojej wyprawy na Punta Helbronner w 2015 roku. Nadal jednak otrzymuje od was bardzo dużo zapytań o kolejkę. Pytacie głównie o to ile kosztuje kolejka na Mont Blanc jeśli chce się przejechać całość i czy jest to w ogóle możliwe! Jest możliwe praktycznie przez ponad 10 miesięcy w roku! Odpisuję wszystkim na wiadomości i z tych moich odpowiedzi powstał mały poradnik dotyczący przeprawy przez masyw Mont Blanc z Courmayeur do Chamonix lub z Chamonix do Courmayeur, którym dziś się z wami dzielę.

Z ilu odcinków składa się kolejka Mont Blanc?

Po włoskiej stronie są to tylko dwa odcinki: Courmayeur – Pavillon i Pavillon – Punta Helbronner. Całość nosi komercyjną nazwę Skyway Monte Bianco, ale na każdy z tych dwóch odcinków można zakupić oddzielnie bilet lub kupić na całość i dojechać z Courmayeur do Punta Helbronner. Bilety można zakupić zarówno w jedną jak i w dwie strony stacjonarnie przed wjazdem lub on-line. Można również zarezerwować on-line na konkretny dzień. Jednym słowem można wszystko.

Czytaj dalej

Jak zrobić ciekawe zdjęcia w górach – 5 sposobów

Jak zrobić ciekawe zdjęcie w górach? Być uważnym i chwytać chwilę!

Jak zrobić ciekawe zdjęcia w górach? Być uważnym i chwytać chwilę!

Nie jestem fotografem, nie skończyłam żadnego fotograficznego kursu, pomimo moich największych chęci, ba! Żadnego nawet nie rozpoczęłam i w najbliższym czasie z braku czasu nie planuję. Jestem amatorem, który nie rozstaje się z aparatem, a ostatnio głównie z tym w telefonie, bo wtedy najczęściej bez planowania wychodzą mi najciekawsze zdjęcia. Dziś jednak wam podpowiem jak zrobić ciekawe zdjęcia w górach. Ten wpis wisiał u mnie w szkicach już jakiś czas, a do opublikowania zmotywowała mnie Aneta z Hello Calabria, u której kilka dni temu pojawił się wpis: 6 wskazówek jak fotografować Kalabrię.

Dlaczego mam wam dawać rady odnośnie fotografii skoro sama nie jestem profesjonalnym fotografem? Dlatego, że po ponad dwóch latach prowadzenia bloga i po tym jak mój mąż właściwie zaprzestał robić zdjęcia z braku czasu, musiałam podszkolić swój fotograficzny warsztat. I chyba trochę mi się udało. Przyznaję, że chociaż bardzo daleko mi do profesjonalizmu to moje zdjęcia są coraz lepsze i coraz częściej to celowe, a nie tylko przypadkowe działanie 😉 .

Czytaj dalej

Pożegnanie kalendarzowej zimy – filmik i trochę wspomnień

Na nartach biegowych w Arpy - Morgex.

Na nartach biegowych w Arpy – Morgex.

Dziś pierwszy dzień wiosny i na zakończenie kalendarzowej zimy, tak jak obiecałam, zrealizowałam dla was fimik z zimowymi widokami z Valle d’Aosta. Piszę specjalnie, że to tylko kalendarzowe pożegnanie, bo w górach jeszcze śniegu leży sporo, chociaż ja się przerzuciłam na lżejszą kurtkę. Jupi! Można było więcej, lepiej i ciekawiej, ale nasza zima kręciła się głównie wokół nart biegowych i nie obejrzycie emocjonującego zjazdu na nartach z Matterhorn 😉 . Udało nam się pojeździć w kilku ośrodkach, zrobić dużo zdjęć, spędzić czas rodzinnie, a co najważniejsze dobrze się bawić.

Zima 2016 była (jest) udana! Jedyne czego nie udało mi się zrealizowac to nocna wyprawa na rakietkach, ale zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa, ja również nie i może jeszcze się uda. Rakietek na razie nie chowam :-).

Z narciarskich wojaży najlepiej wspominam ośrodek w Saint-Nicolas, leżący blisko Aosty. Pewnie dlatego, że dwa razy trafiliśmy na świetną pogodę, a wiadomo, że to ma nie lada znaczenie, szczególnie jak się jeździ z dziećmi. Najbardziej emocjonujące było spotkanie z alpejskim koziorożcem w Valsavarenche, na terenie Parku Narodowego Gran Paradiso!

Sami zobaczcie!

Czytaj dalej

Życie w świecie równoległym

img_0765Luty 2014 roku. Zwykłe rodzinne popołudnie: pakowanie walizek, nart, aparatu, jednym słowem szykowanie się na urlop! Potem podróż, wspaniale spędzony czas, bo przecież pogoda akurat dopisała. Tyle wrażeń! Tyle widoków, tyle zdjęć i emocji. Życie! Jak piękne jest życie, kiedy można sobie tak po prostu żyć. Rodzinnie. Sławek, Paulina i Wojtuś (wtedy 2,5 l).

Pamiętacie ich? Byli w Valle d’Aosta w lutym 2014 roku, wrażenia z pobytu opisali i podesłali. Opublikowałam. A jakże! Jesli śledzicie mojego bloga to tę relację na pewno czytaliście.

Czerwiec 2015 roku. Zwykła wizyta u lekarza, bo Wojtek blady i mało je. Zwykłe badanie krwi, takie samo jak to profilaktyczne wykonane kilka miesięcy wcześniej. Ale TO badanie krwi nie było zwykłe i sprawiło, że Wojtek i jego rodzice przenieśli się do Świata równoległego. Diagnoza to ostra białaczka limfoblastyczna (rak złośliwy szpiku kostnego i krwi). 98% zakażenia szpiku i krwi. Wojtuś od razu został przyjęty na onkologiczny oddział szpitalny i rozpoczął chemioterapię. W Świecie równoległym trzeba walczyć o życie Wojtusia.

Czytaj dalej

Ultra trail w Alpach: Tor des Geants kontra 4K Alpine Endurance

Tor des Geants, Col de Malatrà z widokiem na Monte Bianco. Źródło: oficjalna strona TdG.

Ultra trail w Alpach Tor des Geants, Col de Malatrà z widokiem na Monte Bianco. Źródło: oficjalna strona TdG.

Dziś będzie o dwóch biegach. Znanym Tor des Geants i jeszcze nieznanym 4K. Dwa bardzo wymagające biegi po wysokogórskich szlakach w samym sercu Alp. Oba zakładające pokonanie ponad 300 km i 24 km przewyższenia w przeciągu kilku dni. Oba odbędą się we wrześniu 2016 roku w Valle d’Aosta. Wpis nie będzie o lokalnej polityce, chociaż takie wrażenie odniesiecie czytając, a do przeczytania zachęcam nawet jeśli ultra biegi was nie interesują.

Wielokrotnie pisałam o słynnym i najtrudniejszym na świecie ultra biegu u stóp alpejskich szczytów zwanym Tor des Geants, który od kilku lat odbywa się w Valle d’Aosta i przyciąga najlepszych, najbardziej wytrzymałych i wierzących w swoje siły atletów z całego świata.

TdG to ponad 700 atletów, którzy biegną bez przerwy przez kilka dni mając przed sobą 330 km i 24000 m przewyższenia. Nie muszę pisać jak duża organizacja i logistyka stoi za tym wydarzeniem! Przez te 8 dni trwania biegu cały region żyje tym sportowym wydarzeniem, wszystkim się dopinguje, wolontariusze pomagają, a media nadają bez przerwy wiadomości z trasy.

Czytaj dalej

Pericolo verticale – serial o Alpejskim Pogotowiu Ratunkowym

Scena z serialu Pericolo verticale.

Scena z serialu Pericolo verticale.

25 dnia każdego miesiąca na blogach kulturowo – językowych ukazuje się wpis na temat, który wspólnie wybieramy w ramach burzy mózgów! Akcja nosi nazwę W 80 blogów dookoła świata i już kilkakrotnie brałam w niej udział. Uważam, że ta akcja jest świetna i bardzo wartościowa. Pomyślcie jak fajnie jest przeczytać wpisy na ten sam temat widziany oczami wielu języków i wielu kultur. Kiedy na początku lutego wybraliśmy temat seriali w krajach X i w językach X w pierwszej chwili napisałam, że odpadam! Nie oglądam włoskiej telewizji, nic nie wiem na temat włoskich seriali, poza tym piszę o górach! Odpadam!

Nie, nie odpadam! Dzięki dyskusji z Patrickiem przypomniało mi się, że jest taki serial, który jakiś czas temu kręcono w Valle d’Aosta. I to nie byle jaki serial, gdyż jego producentem był sam Luca Argentero! Mowa o Pericolo Verticale, serialu action reality opowiadającym o pracy Alpejskiego Pogotowia Ratunkowego w regionie Valle d’Aosta. Film powstał przy współpracy Film Commission Vallée d’Aoste oraz Regionalnej Izby Handlowej.

Kim jest Luca Argentero, producent serii o Alpejskim Pogotowiu Ratunkowym?

Czytaj dalej

W pogoni za balonami i marzeniami

Balony nad Aostą. Zdjęcie zrobione z Piazza Chanoux.

Balony nad Aostą. Zdjęcie zrobione z Piazza Chanoux.

Wstałam w ostatnią sobotę rano i już wiedziałam, że moje poranne plany stoją pod znakiem zapytania. Zapowiadali niewielkie opady śniegu, a w nocy sypnęło tak, że hej! Zasypało również Aostę! A to się nie zdarza często. My mieszkamy o 600 m wyżej od Aosty i śniegu spadło oczywiście więcej, co znaczy tyle, że ciężej odkopać samochód i droga też bardziej śliska.

Przez okno i zobaczyłam piękne słońce, które… świeciło tylko u nas! Aosta i tzw. fondo valle (dolina) były pogrążone w chmurach. Uwielbiam to zjawisko atmosferyczne zwane inwersją i jak tylko się pojawia to od razu chwytam za apart i uwieczniam chwilę. Ma w sobie coś magicznego i w takich momentach jeszcze bardziej się cieszę, że mieszkam dosyć wysoko.

Moje plany na sobotę od dawna były jasno nakreślone. O godzinie 9:30 rano, z głównego placu w Aoście, Piazza Chanoux, miały odlatywać balony i chociaż to nie żadne wydarzenie rangi regionu i dzieje się w miarę często, to nigdy nie udało mi się zobaczyć z bliska.

Czytaj dalej

Kilka takich chwil w Alpach – relacja w zdjęciach

Nowa kolejka Skyway Monte Bianco. Jedna z największych atrakcji turystycznych w Valle d'Aosta.

Nowa kolejka Skyway Monte Bianco. Jedna z największych atrakcji turystycznych w Valle d’Aosta.  Zdjęcie nadesłane przez Panią Annę.

Kiedy rozpoczynałam pisanie bloga nie miałam pojęcia w co się pakuję. Zakupiłam domenę, hosting i via! Pamiętam, że przygotowałam sobie chyba 5 czy 7 wpisów, żeby na początku się nie stresować i mieć co opublikować jeśli opuści mnie wena. Nie opuściła, a ja nie odpuściłam. O co mi w ogóle chodziło z tym blogowaniem? Sama nie wiem, pisałam ot tak, żeby podzielić się z przyszłymi i byłymi turystami informacjami o regionie Valle d’Aosta. Powstały kategorie wpisów, które zapełniałam kolejnymi artykułami. Od jakiegos czasu zdarza się, że mam problem z przyporządkowaniem tego co publikuję do stworzonych ponad dwa lata temu kategorii, a to dlatego, że czasami popełnię bardziej prywatny wpis. Mimo tego myślę, że pozostałam wierna początkowej idei bloga. Piszę o miejscu, w którym mieszkam, dzieląc się nie tylko praktycznymi informacjami, ale i własnymi doświadczeniami, i wrażeniami z odkrywania Valle d’Aosta. W tym roku minie 10 lat od kiedy zamieszkałam w najmniejszym włoskim regionie, wielu miejsc jeszcze nie widziałam, nie przeżyłam, nie doświadczyłam.

Czytaj dalej

Valsavarenche w Parku Narodowym Gran Paradiso: narty i koziorożec!

Trasa biegowa w Valsavarenche, na terenie Parku Narodowego Gran Paradiso.

Trasa biegowa w Valsavarenche, na terenie Parku Narodowego Gran Paradiso.

W ostatnią sobotę czekało na nas nie lada wyzwanie, czyli znalezienie śniegu! Początek lutego był bardzo ciepły i w bliskich nam ośrodkach narciarstwa biegowego trasy biegowe były tylko wspomnieniem. To była świetna okazja, aby pojechać trochę dalej i wyżej, na teren Parku Narodowego Gran Paradiso, do małej i zapomnienej przez wielką turystykę miejscowości Valsavarenche. Jedynej miejscowości w Valle d’Aosta położonej całkowicie na terenie Parku. Zaskoczę was jeśli napiszę, że na stałe mieszkają tam tylko 164 osoby? Ta miejscowość jest postrzegana jako oaza spokoju, ciszy, zanurzona całkowicie w przepięknej i dzikiej naturze. Tutaj spotkanie z koziorożcem czy kozicą alpejską jest na porządku dziennym i nikogo nie dziwi. Wystarczy wyjść na szlak, przycupnąć i obserwować. Capoluogo, czyli Frazione Dégioz, centrum Valsavarenche leży na wysokości 1541 m n.p.m, ale to właśnie na terenie tej miejscowoci leży Gran Paradiso (4.061 m n.p.m.), jedyny alpejski czterotysięcznik całkowicie położony we Włoszech!

Wracamy do naszej wyprawy!

Czytaj dalej