Karnawał we Włoszech i w Dolinie Aosty – część 1

Karnawał we Włoszech u stóp alpejskich szczytów w Dolinie Aosty.

Karnawał we Włoszech u stóp alpejskich szczytów w Dolinie Aosty.

Karnawał we Włoszech cieszy się ogromnym powodzeniem zarówno wśród mieszkańców jak i wśród turystów i właściwie każde miasteczko posiada własne tradycje i obyczaje związane z tym szczególnym okresem. Zdecydowanie najbardziej znany jest karnawał w Wenecji, który można zaliczyć do największej ulicznej zabawy w Europie, ale warto wiedzieć, że imprezy karnawałowe w Dolinie Aosty plasują się w pierwszej dziesiątce najlepszych i najciekawszych imprez karnawałowych w całych Włoszech.

Tradycji jest sporo i tyleż pisania oraz zdjęć i nie uda mi się wszystkiego opisać za jednych zamachem, dlatego też dziś opowiem wam o tradycji karnawałowej w Dolinie Wielkiego Świętego Bernarda, należącej do najbardziej oryginalnej i najstarszej w całych Alpach.

Czytaj dalej

Bernardyn: pies ratownik i bohater Alp

Mały Bernardyn na Przełęczy Wielkiego Świętego Bernarda.

Szczeniak rasy Bernardyn na Przełęczy Wielkiego Świętego Bernarda. Ciekawe czy nazwali go Barry?

Jedna z legend dotycząca Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda (2469 m n.p.m.), która łączy Włochy i Szwajcarię opowiada o psie ratowniku rasy Bernardyn. Cała historia rozpoczęła się w 1035 r. kiedy Święty Bernard z Menthonu – archidiakon Aosty otworzył na owej przełęczy, niegdyś zwanej Col de Mons Joux, schronisko dla turystów i pielgrzymów. Przełęcz już od starożytności była najważniejszą drogą komunikacyjną, prowadzącą przez Alpy, która łączyła południe Europy z północą, a w okresie średniowiecza najwyższym punktem transalpejskiego religijnego szlaku Via Francigena, który z Anglii prowadził do grobu Świętego Piotra w Rzymie. Od samego początku swojego powstania schroniskiem zarządzali mnisi zakonu kanoników regularnych, którzy zasłynęli z niesienia pomocy wyczerpanym podróżnikom.

Czytaj dalej

Alpejski szczyt Cervino. Historia pewnego biwaku z 1893 roku.

Alpejski szczyt Cervino przegląda się w jeziorze Bleu. Źródło www.wikipedia.it Autor

Alpejski szczyt Cervino przegląda się w jeziorze Bleu w miejscowości Valtournenche.  Źródło www.wikipedia.it Autor: Ventofreddo. Aby powiększyć zdjęcie kliknij.

Dzisiejszy wpis poświęcam Cervino (4478 m n.p.m.),  jednemu z najwyższych szczytów Europy, w Polsce znanemu bardziej pod nazwą Matterhorn. Poza kilkoma ciekawostkami dotyczącymi zdobycia Cervino przez włoską ekspedycję, dowiecie się również gdzie można zwiedzić oryginalną chatkę biwakową z 1893 roku, w której zatrzymywało się wielu alpinistów w drodze na ten niełatwy alpejski szczyt.

Każdy szczyt ma swój wielki dzień i dla Cervino tym dniem był 17 lipca 1865. Właśnie tego dnia szczyt został zdobyty po raz pierwszy przez włoską ekspedycję, która sześć dni wcześniej, na czele z Jean-Antoine Carrel z Valtournenche, wyruszyła na podbój Cervino z pastwiska Breuil. Trzy dni wcześniej młody Anglik Whymper, który konkurował z J.A Carrel, zdobył Cervino od strony Zermatt w Szwajcarii. W późniejszym czasie ksiądz i alpinista z Valtournenche, Abbé Gorret, który wziął udział we włoskiej ekspedycji, napisał:

Czytaj dalej

Koń na kółkach Tatà, czyli tradycyjna zabawka z Alp.

Koń na kółkach Tatà, jeden z symboli lokalnego rzemiosła artystycznego w Dolinie Aosty.

Koń na kółkach Tatà, jeden z symboli lokalnego rzemiosła artystycznego w Dolinie Aosty. Koń na zdjęciu to efekt połączenie drewna i ceramiki.

Tatà, czyli drewniany koń na kółkach, zanim stał się jednym z symboli rzemieślnictwa w Dolinie Aosty, był po prostu uwielbianą przez dzieci zabawką. Tatà pochodzi z okresu starożytności i jeszcze w latach 50 XX wieku, na górskich pastwiskach Doliny Aosty, podczas letniego okresu wypasania bydła, był nieodłącznym kompanem zabaw. Nazwę zawdzięcza prawdopodobnie samym dzieciom, które w swoim dziecięcym języku tak właśnie wołały na dźwięk jaki wydawały drewniane koła konia podczas zabawy „taa-ta”.

Drewniany koń na kółkach, pomimo iż nie jest już ulubioną zabawką podczas długich miesięcy na pastwiskach, to nie odszedł w zapomnienie. Stał się jednym z elementów lokalnej tradycji i rzemiosła.

Czytaj dalej

Forte di Bard wita turystów przy wjeździe do Doliny Aosty

Twierdza Forte di Bard w Dolinie Aosty.

Twierdza Forte di Bard w Dolinie Aosty.

Wracając po świątecznych wojażach do włoskiego domu przejechaliśmy tuż obok słynnego Forte di Bard. Od razu pomyślałam, że mój następny wpis, aby przełamać trochę świąteczny nastrój, będzie właśnie o tej potężnej fortecy.

Twierdza Bard leży na skalistym wzgórzu w miejscu, w którym dolina zwęża się tworząc naturalną granicę pomiędzy Dolina Aosty i Piemontem. Wjeżdżając do Doliny Aosty od strony regionu Piemont, nie można nie zauważyć Forte di Bard. Ta imponująca budowla została wybudowana w VI wieku i początkowo należała do Rodziny Bard, a w późniejszym okresie do dynastii sabaudzkiej (wł. Casa di Savoia). Już w średniowieczu położenie Forte di Bard było strategiczne i pozwalało na kontrolowanie dostępu do Półwyspu Apenińskiego.

W maju 1800 roku odegrała bardzo ważną rolę podczas najazdu na Półwysep Apeniński wojsk Napoleona Bonaparte. Jako, że zdobycie twierdzy nie wchodziło w grę, wojsko było zmuszone stacjonować w jej okolicach przez ponad dwa tygodnie i dopiero sprytny fortel jednego z dowodzących pozwolił na jej obejście, przedostanie się na Półwysep i kontynuację walk. Napoleon wycofując się do Francji, po wygranej bitwie pod Magenta, zdecydował o zniszczeniu twierdzy tak, aby w przyszłości uniknąć podobnych niespodzianek.

Czytaj dalej

Kasztany. Tradycja w Święto Zmarłych

Tradycyjne pieczenie kasztanów w Święto Zmarłych.

Tradycyjne pieczenie kasztanów w Święto Zmarłych.

Jadalne kasztany, które w Dolinie Aosty rosną w szczególności pomiędzy miejscowościami Chatillon i Pont-Saint-Martin oraz w Dolinie Lys, stały się nieodzownym dodatkiem jej kuchni. Kasztany zbiera się jesienią i są również stałym elementem październikowych festynów. Najpopularniejszym sposobem ich przygotowania są tzw. caldarroste, czyli kasztany pieczone. Na festynach już za 2 czy 3 euro można zakupić torebkę gorących kasztanów i po obraniu z przypieczonej skórki delektować się do woli ich smakiem.

Wieloletnią tradycją jest popołudniowe pieczenie kasztanów w Święto Zmarłych. Ciekawostką jest to, że wieczorem 1 listopada, na stole zostawia się potrawy z kasztanów dla zmarłych (kasztany pieczone, gotowane, mus z kasztanów czy zupę). Dziś właśnie w miejscowości Issogne, po wizycie na cmentarzu, piekliśmy kasztany, którymi później się zajadaliśmy w cieple kominka. Wyszły pyszne. Czytaj dalej

Zamek Gamba w Chatillon

Zamek Gamba w Chatillon

Zamek Gamba w Chatillon

Dziś bardziej szczegółowo opiszę Wam Zamek Gamba w Chatillon, a to z tego względu, że został on niedawno inaugurowany i w Internecie nie ma za dużo informacji.

Dla pasjonatów zamków Dolina Aosty jest prawdziwym skarbcem, porównywalnym do trasy nad Loarą. Od wczesnych lat Średniowiecza, arystokratyczne rodziny wznosiły potężne budowle, które pełniły funkcje nie tylko rezydencjalne, ale również obronne i komunikacyjne. Zamki, tuż obok tras narciarskich, są jednym z najpopularniejszych produktów turystycznych Regionu.

Ze względów bezpieczeństwa część zamków jest zamknięta dla zwiedzających, ale m.in. Forte di Bard, Zamek w Issogne, Verres, Gressoney-Saint-Jean, Gamba i Ussel w Chatillon, Fenis, Sarre, Cly w Saint Denis czy Saint Pierre są otwarte dla zwiedzających i zasługują na wizytę.

Brama wejściowa do Zamku Gamba w Chatillon

Brama wejściowa do Zamku Gamba w Chatillon

Zacznę od historii zamku Gamba, z romantycznym, ale i tragicznym akcentem w tle.

Turyński Baron Carlo Maurizio Gamba zakochany w swojej małżonce Angélique Passerin d’Entrèves, chcąc sprawić jej przyjemność i zapewnić możliwość spędzania czasu z rodziną z Chatillon, zdecydował o wybudowaniu na skalistym wzgórzu zwanym Crêt-de-Breil nowej rezydencji.

Projekt budowy został powierzony turyńskiemu inżynierowi Carlo Saroldi, a prace prawdopodobnie zostały zakończone w 1903 roku. W jednym z pierwszych przewodników o Dolinie Aosty, zamek został zdefiniowany jako „wielki kamienny pałac w stylu z XVII wieku”. Jak na tamtą epokę, oferował wszelkie możliwe wygody, łącznie z pierwszą w całym regionie windą. Czytaj dalej