Wielka Przełęcz Świętego Bernarda od dziś otwarta!

Odśnieżanie drogi po stronie szwajcarskiej, która prowadzi na Wielką Przełęcz Świętego Bernarda. Źródło: nouvellist.ch

Odśnieżanie drogi po stronie szwajcarskiej, która prowadzi na Wielką Przełęcz Świętego Bernarda. Źródło: nouvellist.ch

W tym roku Wielka Przełęcz  Świętego Bernarda (Grand Saint Bernard), leżąca pomiędzy Szwajcarią, a Włochami, na wysokości 2476 m n.p.m, została otwarta wcześniej niż w poprzednich latach, a to dobra wiadomość dla turystów, którzy wybierają się do Doliny Aosty lub bardziej na południe Włoch właśnie przez Szwajcarię.

Ponownemu otwarciu przełęczy towarzyszyła impreza, organizowana tradycyjnie co roku przez dwie przygraniczne gminy, które po odśnieżeniu, każda swojego odcinka drogi, spotkały się na Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda i świętowały spotkanie po zimie.

Czytaj dalej

Wiosna w Alpach: tulipany i śnieg

Wiosna w Alpach. W tle Grand Combin pokryta świeżym śniegiem.

Wiosna w Alpach. W tle Grand Combin pokryta świeżym śniegiem.

Wiosna w Alpach to chyba moja ulubiona pora roku, ale przyznaję, że czasami jest kapryśna i już nie raz mnie zaskoczyła śniegiem w kwietniu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że wczoraj padało naprawdę bardzo intensywnie i właściwie nawet w Aoście na wysokości 556 m n.p.m. Cóż pogoda w górach potrafi zaskoczyć, ale mieszkając w samym sercu Alp już się do tego przyzwyczaiłam. Wczoraj krajobraz był bardziej zimowy niż wiosenny, ale dziś na szczęście powróciła wiosenna aura. Na takich niespodziewanych opadach śniegu wiosną skorzystają na pewno narciarze, gdyż w ten weekend można jeszcze jeździć we wszystkich większych ośrodkach narciarskich w Dolinie Aosty, a od wtorku do 27 kwietnia pozostaną otwarte ośrodki Cervinii i La Thuile. Na tym powinien skończyć się zimowy sezon i obiecuję, że więcej śniegu wam nie zaserwuję, aż do grudnia :-).

Zapraszam was do obejrzenia zdjęć z dzisiejszego poranka, który był naprawdę piękny. Nie tak łatwo o śpiewające ptaki, tulipany i śnieg w jednym.

Czytaj dalej

Zimowo – wiosennie w Rhêmes – Notre – Dame

Widok na Rhêmes – Notre – Dame z góry snowparku.

Widok na Rhêmes – Notre – Dame ze szczytu snowparku.

Dziś zabieram was do malowniczej wioski w alpach Rhêmes – Notre – Dame, położonej częściowo w Parku Narodowym Gran Paradiso na wysokości 1725 m n.p.m. My wybraliśmy się tam na przełomie lutego i marca, aby spędzić dzień w snowparku, który okazał się naprawdę świetnym miejscem, chociaż nie do końca wszystko zgadzało się z opisem przeczytanym w internecie.

Sama miejscowość leży 23 km od Aosty i dojeżdża się SS nr 26 (do Villeneuve), a następnie SR nr 24 w kierunku Rhêmes – Notre – Dame. Droga łatwa i przyjemna, chociaż wiadomo miejscami dosyć kręta. My przyjechaliśmy przed 10 rano i bez problemu znaleźliśmy miejsce parkingowe. Chociaż to w sumie była jeszcze zima, to w powietrzu czuć już było wiosnę, a pierwsze promienie słońca grzały niesamowicie. Jeszcze przed obiadem sporo osób relaksowało się na leżakach wystawiając buzię do słońca.

Czytaj dalej

Chamois, tam gdzie diabeł mówi dobranoc

Chamois widziane ze szlaku górskiego, który prowadzi do La Magdleine.

Chamois widziane ze szlaku górskiego, który prowadzi do La Magdleine. Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Myślę, że wpis o „wyspie w Alpach” jak nazywam małą miejscowość Chamois, będzie jednym z moich ostatnich wpisów zimowych. Co prawda na stokach nadal leży śnieg i poleży na pewno jeszcze długo, ale ja już czuję w powietrzu wiosnę i tymi wiosennymi akcentami mam zamiar już wkrótce się z wami podzielić.

O miejscowości Chamois, odciętej od świata, gdzie nie ma samochodów, a życie zatrzymało się jakby w poprzedniej epoce, pisałam już jakiś czas temu, ale nie był to zimowy wpis. Ta wioska w Alpach, do której wybraliśmy się w pewną zimową niedzielę zachwyciła mnie spokojem, co w sumie może wydawać się dziwne, gdyż w Chamois znajdują się również wyciągi narciarskie, a wiadomo, że narciarze potrafią nieźle hałasować i o spokoju może nie być mowy. Tam było inaczej, tak jakby turyści wiedzieli, że to miejsce jest oazą spokoju i relaksu.

Ale od początku.

Czytaj dalej

Vasaloppet i Vuassaloppet – biegi narciarskie

Tak reklamują bieg narciarski Vuassaloppet w Cogne.

Tak reklamują bieg narciarski Vuassaloppet w Cogne.

Vasaloppet (bieg Wazów) to najstarszy i najdłuższy bieg narciarski na świecie, który jest wyzwaniem dla niejednego biegacza narciarskiego. Bieg odbywa się w szweckim regionie Dalarna. Ok, a co ma to wspólnego z Doliną Aosty, zapytacie? Oj ma 🙂 i zaraz wam to wyjaśnię!

Kreatywność, gra słów i tradycja grappy (włoskiej wódki) połączyły się w jedność i rok temu dały początek nowemu biegowi narciarskiemu techniką dowolną w słynnym ośrodku narciarstwa biegowego Cogne, a zawody przyjęły nazwę Vuassaloppet. Vuassa z franko – prowansalskiego z Cogne oznacza grappę, jednym słowem bieg narciarski z grappą w roli głównej.

Czytaj dalej

Rakiety śnieżne, czyli nie tylko narty w Alpach

Valnontey w Dolinie Cogne. Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Valnontey w Dolinie Cogne, szlak rakietowy, a w tle alpejski masyw Gran Paradiso.  Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Rakiety śnieżne to naprawdę niesamowita sprawa, gdyż może na nich chodzić każdy, czerpiąc przy tym garściami niesamowitą przyjemność z bliskiego kontaktu z górami. Nie trzeba się szczególnie przygotowywać, szkolić, spędzać dni na „oślich górkach” jak to bywa z nartami. Ryzyko wypadku jest również minimalne, a do tego wyprawy na rakietach śnieżnych są niezwykle relaksujące i pomimo zmęczenia fizycznego, ładują organizm pozytywną energią. Rakiety śnieżne wygrywają nad nartami również aspektem społecznym. Podczas długich wspinaczek na szczyty czy spacerów po oznaczonych trasach można konwersować do woli z towarzyszami wyprawy. Dodatkowo są ekologiczne i nie zanieczyszczają środowiska, a wstęp na szlaki jest bezpłatny. Tyle z reklamy tego sportu z mojej strony. Mój entuzjazm wynika z tego, że w prezencie otrzymałam nową parę rakiet i od razu postanowiłam je wypróbować.

Czytaj dalej

Zima w Parku Narodowym Gran Paradiso

Wczoraj pogoda nas rozpieszczała i dlatego zamiast do pracy poszliśmy na wagary :-), a dokładnie na wędrówkę na rakietkach śnieżnych po Parku Narodowym Gran Paradiso. BYŁO WSPANIALE. Już za kilka dni opublikuję więcej zdjęc oraz relację z wycieczki do Cogne. Zobaczycie, że nie samymi nartami żyją Alpy :-).

Park Narodowy Gran Paradiso, miejscowość Cogne - Valnontey. Szlak górski n. 9

Park Narodowy Gran Paradiso, miejscowość Cogne – Valnontey. Szlak górski n. 9

Snowparki dla snowboardzistów w Dolinie Aosty

Snowpark dla snowboardzistów Indiana Park w Breuil - Cervinia

Snowpark dla snowboardzistów Indian Park w Breuil – Cervinia

Dolina Aosty znana głównie z narciarstwa alpejskiego ma również dosyć ciekawą ofertę dla snowboardzistów i to właśnie o tym dziś wam napiszę. Sama snowboardu nie uprawiam, tak więc mój dzisiejszy wpis ma charakter głównie informacyjny, ale jeśli kiedykolwiek jeździliście w którymś ze snowparków w Dolinie Aosty to gorąco proszę o opinie poprzez pozostawienie komentarza. Myślę, że zainteresowani tym tematem czytelnicy  będą wdzięczni.

W Dolinie Aosty znajdziecie w sumie 11 profesjonalnie przygotowanych snowparków, a jako ciekawostkę napiszę wam, że włoska kadra snowboardu właśnie między innymi tutaj przygotowywała się do Olimpiady w Soczi 2014.

Zacznę od Cervinia – Zermatt, gdyż na terenie tego międzynarodowego ośrodka narciarskiego znajdują się cztery snowparki przeznaczone dla snowboardzistów, w tym jeden dla najmłodszych i jeden otwarty wyłącznie latem.

Czytaj dalej

Śnieg w Alpach w poniedziałkowy poranek

Śnieg w Alpach. Dolina Aosty pokryta białym puchem.

Śnieg w Alpach. Dolina Aosty pokryta białym puchem w poniedziakowy poranek.

Opady śniegu w Alpach i do tego w styczniu nie powinny mnie dziwić, to natualne i jak najbardziej porządane zjawisko atmosferyczne. Mimo to dzisiejszy poranek zaskoczył mnie jak nigdy. W nocy spadło około 20 cm niezapowiedzianego śniegu i chociaż rano droga była już przejezdna to wydobycie samochodu spod góry białego puchu zajęło chwilkę. Nocne opady śniegu w połączeniu z błękitem nieba i białymi chmurami sprawiły, że dzisiejszy poranek był prawidziwym spektaklem natury. Publikuję małą galerię zdjęć,  abyście mogli zobaczyć jak rozpoczął się poniedziałek w Dolinie Aosty. Jednym słowem, taką zimę w Alpach bardzo lubię :-). I tylko trochę szkoda, że tak pięknie zapowiadający się dzień spędzę w pracy.

Czytaj dalej

Białe szaleństwo w snowparku w Vétan

Snowpark Vétan w Saint-Pierre. W tle szczyt Monte Grivola (kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć).

Snowpark Vétan w Saint-Pierre. W tle szczyt Monte Grivola (3969 m n.p.m.) masywu Gran Paradiso (kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć).

W ostatni weekend pogoda dopisała i w niedzielę postanowiliśmy wybrać się do snowparku, czyli parku zabaw na śniegu, przeznaczonego głównie dla dzieci, chociaż przyznaję, że sporą dawkę przyjemności z zabawy czerpią również dorośli :-). Wybór takich parków w Dolinie Aosty jest spory, ale po pierwsze chcieliśmy wypróbować nowe miejsce, a po drugie nie jechać za daleko. Snowpark w miejscowości Saint-Pierre (Vétan) wydawał się najlepszym rozwiązaniem. Od nas do Vétan dojeżdża się drogą regionalną nr 41, zwaną również La Route des Salasses (Droga Salassów), chyba najbardziej panoramiczną w całej dolinie, co również wpłynęło na decyzję o tym miejscu. Dojazd zajął nam trochę więcej niż przewidzieliśmy, ponieważ co kilka kilometrów zatrzymywaliśmy się, aby podziwiać górski krajobraz, pokryty białym puchem. Jadąc tą drogą do Vétan można podziwiać alpejskie szczyty Monte Emilius (3559 m n.p.m) i Monte Grivola (3969 m n.p.m) masywu Gran Paradiso. U stóp natomiast widać dolinę oraz Aostę.

Czytaj dalej