Schroniska górskie w Alpach – część I

U podnóża Monte Grivola, 3969 m n.p.m., podczas jednego z wysokogórkich trekkingów w Valle d'Aosta.

U podnóża Monte Grivola 3969 m n.p.m., trzeciego co do wysokości szczytu masywu Gran Paradiso, podczas jednego z wysokogórkich trekkingów w Valle d’Aosta.

Wielkimi krokami zbliża się moment kiedy to miłośnicy górskich trekkingów zaczną planować letnie wyprawy w góry. Schroniska górskie w Alpach, podobnie jak biwaki i tzw. posto tappa (napiszę później co to takiego) są nieodłączną częścią górskiego krajobrazu i bardzo ważnym miejscem dla każdego turysty, trekkingowca czy alpinisty.

Z dzisiejszej, pierwszej części wpisu poświęconej schroniskom górskim w Alpach dowiecie się ile jest schronik w całych Alpach, nie tylko tych włoskich, oraz jak ich szukać planując trekking. Napiszę wam również ile jest kilomentrów szlaków w regionie Valle d’Aosta, ile jest schronisk oraz czy schronisko jest zawsze najlepszym wyborem, a jeśli nie schronisko górskie to co?

W drugiej część wpisu, która ukaże się w piątek, odpowiem szczegółowo na pytania, które każdy turysta zadaje sobie przed wyjazdem: ile kosztuje nocleg w schronisku i jak się do niego przygotować, czy schroniska są otwarte cały rok, jakie usługi dodatkowe poza noclegiem oferują turystom i w jakiej cenie, czy są tylko dla ekspertów znających góry oraz co można zjeść dobrego w schronisku?

Czytaj dalej

Ultra trail w Alpach: Tor des Geants kontra 4K Alpine Endurance

Tor des Geants, Col de Malatrà z widokiem na Monte Bianco. Źródło: oficjalna strona TdG.

Ultra trail w Alpach Tor des Geants, Col de Malatrà z widokiem na Monte Bianco. Źródło: oficjalna strona TdG.

Dziś będzie o dwóch biegach. Znanym Tor des Geants i jeszcze nieznanym 4K. Dwa bardzo wymagające biegi po wysokogórskich szlakach w samym sercu Alp. Oba zakładające pokonanie ponad 300 km i 24 km przewyższenia w przeciągu kilku dni. Oba odbędą się we wrześniu 2016 roku w Valle d’Aosta. Wpis nie będzie o lokalnej polityce, chociaż takie wrażenie odniesiecie czytając, a do przeczytania zachęcam nawet jeśli ultra biegi was nie interesują.

Wielokrotnie pisałam o słynnym i najtrudniejszym na świecie ultra biegu u stóp alpejskich szczytów zwanym Tor des Geants, który od kilku lat odbywa się w Valle d’Aosta i przyciąga najlepszych, najbardziej wytrzymałych i wierzących w swoje siły atletów z całego świata.

TdG to ponad 700 atletów, którzy biegną bez przerwy przez kilka dni mając przed sobą 330 km i 24000 m przewyższenia. Nie muszę pisać jak duża organizacja i logistyka stoi za tym wydarzeniem! Przez te 8 dni trwania biegu cały region żyje tym sportowym wydarzeniem, wszystkim się dopinguje, wolontariusze pomagają, a media nadają bez przerwy wiadomości z trasy.

Czytaj dalej

Schronisko Chabod: Gran Paradiso na wyciągnięcie ręki

Chabod CollageMało mnie ostatnio na blogu, za to was drodzy czytelnicy, pasjonaci gór całkiem sporo, co mnie bardzo cieszy. Na moje wpisy przyjdzie pora, póki co odkładam je na jesienne wieczory (i noce :-D) podczas których będę wspominać lato w dolinie i opisywać wam przepiękne miejsca, które udało mi się zobaczyć.

Dziś ponownie oddaję głos Uli, która na co dzień odkrywa przed wami nieznane zakamarki Rzymu dzieląc się nimi na blogu Voice of Rome. Ula będąc na urlopie w Dolinie Aosty pokonała dwie trasy trekkingowe w Parku Narodowym Gran Paradiso. O trasie prowadzącej do schroniska Sella opowiedziała wam tutaj, a dziś zabiera was na trekking, którego celem było schronisko Federico Chabod. Ula jak zawsze ma sporo ciekawych spostrzeżeń i jej relację czyta się jednym tchem! 

Miłej lektury :-).

Schronisko upamiętniające Federico Chabod wielkiego historyka, polityka, partyzanta i wspaniałego alpinistę (1901-1960) leży w sercu uroczej Valsavarenche, u stóp północno-zachodniej ściany Gran Paradiso – 4061 m n.p.m. – jedynego czterotysięcznika w całości należącego do Włoch.

Czytaj dalej

Tete Blanche – stąd widać alpejskie czterotysięczniki

Trasa do Tete Blanche

Trasa do Tete Blanche, miejsca, z którego można podziwiać alpejskie czterotysięczniki!

Alex już dwukrotnie gościł u mnie na blogu, po raz pierwszy opowiedział wam o Valle d’Aosta w ramach mojego nowego cyklu Dolina Aosty oczami jej mieszkańców (tutaj), a za drugiem razem zabrał na trekking w wysokie Alpy do biwaku Pascal (tutaj). Ostatnio przesłał mi zdjęcia z trekkingu do Tete Blanche, miejsca, które jak pamiętacie darzy szczególnym sentymentem i to nie tylko dlatego, że widać z niego alpejskie czterotysięczniki: Cervino, Monte Bianco, Gran Paradiso i Monte Rosa. Dodatkowo widać również Mont Velan i Grivola które są mniej znane chociaż również imponujące!

Uwaga, trekking jest długi i wymagający, ale za to gwarantuje wspaniałe widoki! Wyruszamy z Glacier w Ollomont, 1549 m n.p.m. i kierujemy się do schroniska Chiarella all’Amianthe położonego na wysokości 3000 m n.p.m., aby dojść do Tete Blanche od schroniska trzeba jeszcze pokonać ponad 400 m przewyższenia, po dojściu do celu na wysokość 3413 m. można podziwiać alpejskie czterotysięczniki.

Czytaj dalej

Widoki jak ze snu… To właśnie oferują wysokie Alpy

Valle Aosta Mont Blanc (10)

Widok na biwak Pascal, 2920 m n.p.m.

Dzisiejszy wpis nie byłby możliwy gdyby nie Alex, który wysokie Alpy wzdłuż wysokogórskich szlaków Doliny Aosty Alta Via 1 i 2 przemierza w każdej wolnej chwili.

Alex! Tak, ten sam, który tak niedawno opowiadał wam o Valle d’Aosta. Powraca ponownie na łamy CiekawAOSTA i tym razem zabiera was na trekking w wysokie Alpy, a dokładnie do biwaku Pascal i malowniczego jeziora Licony, miejsca z którego rozpościera się wspaniały widok na Mont Blanc.

Do biwaku Pascal, który leży a wysokości 2920 m n.p.m. można dotrzeć z trzech gmin: Morgex (Dailley), La Salle (Morge) i Courmayeur (Villair). Czas dojścia, w zależności od miejsca, z którego wyruszycie, waha się od 4 do 6 h, także warto ocenić własne siły przed rozpoczęciem wyprawy.

Czytaj dalej

7 dni w Alpach Valle d’Aosta. Życiowe wybory ;-)

Wszystko zaczęło się jakoś na początku czerwca, dostałam e-mail z zapytaniem o to i owo w Dolinie Aosty. Pan Maciej napisał, że 27 czerwca pojawi się z rodziną w Valle d’Aosta i co oprócz tego co już zaplanowali mogę jeszcze polecić. Tak nam się wywiązała korespondencja mailowa, która trwała również podczas pobytu rodzinki M. w regionie, kiedy to ja zamiast wygrzewać się nad morzem, siedziałam zabunkrowana w domu z córką, która złapała ospę. Program mieli bardzo, bardzo ciekawy i zapytałam czy mogę się nim podzielić na blogu, byłby inspiracją dla innych :-). Ku mej radości Pan Maciej się zadeklarował, że napisze dwa słowa o pobycie. Wyszły prawie trzy strony, ale tak ciekawej relacji dawno nie czytałam i jestem naprawdę bardzo wdzięczna, że zechciał poświęcić swój czas po powrocie z urlopu na opisanie miejsc i wrażeń. Pozwoliłam sobie podlinkować miejsca, które opisałam już u siebie na blogu. Zapraszam Was do lektury, usiądźcie wygodnie z kawą, herbatą czy lamką wina i czytajcie! 

Wybory w życiu… Auto – kolor biały, dom – z ogródkiem, oczy – niebieskie. Wakacje… no właśnie. Z tym zawsze jest problem, bo kryteria zawsze zmieniają się z wiekiem dziecka. W tym roku nasza zgodność była jednak zaskakująca duża. Padło na góry. Dalej internet i nerwowe przeszukiwanie tematów. W końcu wynik poszukiwań ujrzał światło dzienne – Dolina Aosty. Trochę przez sentyment (narzeczeńskie czasy, JPII), a trochę przez obiecujące warunki turystyczne, oczywiście uwzględniające przede wszystkim możliwości naszych pociech. Nieoceniony okazał się blog Pani Agnieszki S.- Ciekawaosta, w którym znaleźliśmy moc pomysłów.

Czytaj dalej

Dolina Aosty oczami jej mieszkańców #1 Alex… Z Aosty do Krakowa

Widok z Mont Avril. Archiwum Alex.

Widok z Mont Avril. Archiwum Alex.

Dzisiaj pierwszy wpis z serii Dolina Aosty oczami jej mieszkańców. O projekcie pisałam tutaj, mam nadzieję, że uda mi się przeprowadzić dużo takich rozmów jak ta. Alex ma 24 lata, pochodzi z Doliny Aosty i studiuje na Politechnice w Turynie. Jak się znaleźliśmy? Polubił fanpaga CiekawaAOSTA na fb i napisał mi wiadomośc, że jest bardzo zadowolony, że opowiadam o jego regionie Polakom, ponieważ jak przyznał jest on mało znany. I tak od słowa do słowa, dowiedziałam się, że jest na wymianie studenckiej w Krakowie i chętnie opowie moim czytelnikom o Dolinie Aosty.

Rozmowy trwały kilka dni, przyznaję, że nie wszystko publikuję, ale liczę, że i tak się wam spodoba :-).

Jak to się stało, że wybrałeś właśnie Polskę jako destynację dla europejskiego programu wymiany studenckiej Erasmus? Powiedzmy szczerze, Polska nie jest najczęściej wybieranym krajem na wymianę, więc co Cię do tego skłoniło i jak się czułeś na miejscu? Czytaj dalej

Turkusowe jezioro Prarayer na Place Moulin

Sztuczne jezioro Prarayer o pięknym turkusowym kolorze, powstałe w wyniku budowy zapory wodnej na Place Moulin w Gminie Bionaz.

Sztuczne jezioro Prarayer o pięknym turkusowym kolorze, powstałe w wyniku budowy zapory wodnej na Place Moulin w Gminie Bionaz.

Sztuczne jezioro Prarayer położone na wysokości prawie 2000 m n.p.m., w gminie Bionaz, powstało w wyniku budowy zapory wodnej, jednej z największych w Europie (pojemność 105 milionów sześciennych wody). Tama zbudowana na przełomie lat 50 i 60 XX wieku, w okresie intensywnego rozwoju sektora hydroenergetycznego w Dolinie Aosty, wysoka na 155 m i długa na 678 m, jest prawdziwym kunsztem ówczesnej techniki. Budowa zapory wodnej całkowicie zmieniła krajobraz tego miejsca i warto wspomnieć, że w celach budowy elektrowni przesiedlono mieszkańców wioski, która następnie znalazła się pod wodami jeziora.

Nie sama zapora jednak sprawia, że miejsce to jest warte odwiedzenia. Tama wodna jest początkiem wielu szlaków górskich i o jednym z nich właśnie dziś napiszę.

Czytaj dalej

Ruszają zapisy na ultra trail Tor des Geants 2014

La Thuile Il Grand Assaly, w pobliżu schroniska Deffeyes, na trasie Tor des Geants. Żródło www.wikipedia.it

La Thuile Il Grand Assaly, w pobliżu schroniska Deffeyes, na trasie Tor des Geants. Żródło www.wikipedia.it

Gotowi? START!

Ruszają zapisy na piątą edycję Tor des Geants 2014, czyli biegu  wytrzymałościowego po wysokogórskich szlakach w Dolinie Aosty, który odbędzie się pomiędzy 7, a 14 września 2014 roku.

Ta niesamowita przygoda odbywająca się u stóp czterech najwyższych szczytów Europy i wzdłuż dwóch szlaków wysokogórskich Alta Via 1 i Alta Via 2, emocjonuje nie tylko uczestników, ale i mieszkańców Doliny Aosty. W tym mnie, chociaż udziału oczywiście nie biorę, za to wspieram duchowo wszystkich uczestników tego szalonego biegu!

1 lutego rozpoczną się zapisy na udział w biegu i warto poznać nowe reguły uczestnictwa, które w porównaniu z latami poprzednimi nieco się zmieniły.

Zmiany dotyczą przede wszystkim wyboru uczestników Tor des Geants 2014, o których możecie przeczytać poniżej:

Czytaj dalej

Tor des Geants – Bieg Gigantów po alpejskich szlakach

Tor des Geants to jedyny na świecie taki ekstremalny bieg po górach, potocznie w Dolinie Aosty mówią na niego Bieg Gigantów. Nazwę można interpretować dwojako. Kto go ukończy jest prawdziwym Gigantem. Ewidentnie to nie lada wyczyn przebiec 330 km w ciągu kilkudziesięciu godzin. Tor des Geants jest również biegiem, który odbywa się u stóp Gigantów, czyli czterech najwyższych włoskich masywów górskich, które znajdują się w Dolinie Aosty: Mont Blanc, Mont Rose, Matterhorn i Gran Paradis, głównie wzdłuż tras „Alte Vie” 1 i 2. Średnia wysokość to ponad 2000 m n.p.m., a najwyższy punkt trasy to Przełęcz Loson 3296 m n.p.m.

Tor des Geants składa się z siedmiu etapów, w sumie 330 km i 24.000 m przewyższenia.
Poszczególne etapy biegu:
Courmayeur – Valgrisenche: 49 km i 3996 m przewyższenia
Valgrisenche – Cogne: 56 km i 4141 m przewyższenia
Cogne – Donnas: 44 km i 1383 m przewyższenia
Donnas – Gressoney-St-Jean: 53 km i 4107 m przewyższenia
Gressoney St Jean – Valtournenche: 39 km i 2601 m przewyższenia
Valtournenche – Ollomont: 44 km i 2702 m przewyższenia
Ollomont – Courmayeur: 48 km i 2880 m przewyższenia Czytaj dalej