Introd odkrywane nocą, czyli jak znaleźć pomysł na swoje mocne strony

Zamek w Introd i inscenizacja życia kilka wieków temu.

Zamek w Introd i inscenizacja życia kilka wieków temu.

Na początku mojej blogowej i nie tylko drogi w Valle d’Aosta mała miejscowość Introd, leżąca częściwo w Parku Narodowym Gran Paradiso, kojarzyła mi się głównie z Janem Pawłem II. To właśnie do jednej z wyżej położonych wiosek Introd, Les Combes, papież przyjeżdzał odpocząć od rzymskiego zgiełku. Tak zaczeło się moje odkrywanie tej części regionu i przyglądanie jak się zmienia miejscowość.

Introd jest niewielkie, ale ma bardzo dużo ciekawych miejsc do odwiedzenia i zobaczenia: nie tylko Muzeum Jana Pawła II i szlak jego imienia, ale również zamek, most samobójców z XIX wieku, Park zwierzęcy idealny dla rodzin z dziećmi, mały warsztat drewna Les Amis du Bois, starą mleczarnię oraz niedawno odkryte przeze mnie Muzeum Tradycji Żywności Maison Bruil zarządzane przez Mathieu z Tascapan, z którym jakiś czas temu przeprowadziłam wywiad.

Czytaj dalej

Zamek Sarriod de la Tour w Saint Pierre i trochę o przyszłości (mojej)

Zamek Sarriod de la Tour w Saint-Pierre.

Zamek Sarriod de la Tour w Saint-Pierre.

Ostatnio mało mnie na blogu. Wakacje nie sprzyjają siedzeniu przed komputerem, ale nie jest to jedyny powód mojej słabej ostatnio aktywności tutaj. W październiku CiekawAosta skończy trzy lata w sieci, a ja planuję ruszyć z nowym włoskim blogiem. Cały czas nad nim pracuję. Mając już blogowe doświadcznie jestem nieznośna pod pewnymi względami i inaczej podchodzę do nowego projektu niż trzy lata temu do obecnego bloga.

Od was nie uciekam, nadal będę pisała i publikowała moje wrażenia i opisy regionu Valle d’Aosta. Marzy mi się, że kiedyś po prostu chętniej będziecie do mnie wysyłać wasze relacje z pobytów i zdjęcia, bo wiem, że tu przyjeżdzacie 😀 . Ten blog jest pisany z myślą o Was, miłośnikach Włoch i Alp, także cieszy mnie każda wasza aktywność i zdjęcia, którymi się ze mną dzielicie. Pamiętajcie o tym. 

Dziś opiszę wam mały, za to uroczy zamek w Saint-Pierre. Warto się zatrzymać przed zamkiem, a może i skusić na wizytę, ponieważ leżąc na trasie Aosta – Courmayeur jest naprawdę łatwo dostępny i oferuje ciekawe widoki.

Czytaj dalej

Kilka dni w Valle d’Aosta: lokalne smaki, zabytki i trekking!

Asia i Tom z córką w Avise.

Asia i Tom z córką w Avise.

Zwykle to wy przesyłacie do mnie relacje z pobytu w Valle d’Aosta, które później publikuję, ale tym razem postanowiłam podzielić się z Wami zdjęciami z pobytu u mnie mojej przyjaciółki Asi wraz z mężem i ich córeczką. Dotarli z lotniska w Turynie środkami komunikacji publicznej, byli bez samochodu, przez połowę pobytu padał deszcz, a włoskie jedzenie nie zawsze ich zachwycało 😀 . Myślę jednak, że wyjechali, jeśli nie wypoczęci (kto dał radę odpocząć na urlopie z rocznym dzieckiem temu stawiam aperitivo w Aosćie) to na pewno zauroczeni Alpami.

Zabrałam ich w kilka sprawdzonych miejsc, z rocznym dzieckiem nie ma co kombinować i trzeba wybierać pewniaki. Udało nam się wziąć udział w imprezie Cantine Aperte, a mi i Asi nawet spędzić wieczór we dwie w Aoście.

Ale po kolei!

Czytaj dalej

Niski sezon turystyczny w Alpach – piknik, zamki i relaks

Jezioro Lac d'Argent w miejscowości Villeneuve. W tle ruiny zamku Châtel-Argent.

Jezioro Lac d’Argent w miejscowości Villeneuve. W tle ruiny zamku Châtel-Argent.

W ostatnią niedzielę w końcu wyszło słońce! Maj jest chyba najgorszym miesiącem pod względem ilości deszczowych dni w Valle d’Aosta. Jednak nie ma co narzekać, jak tylko prognoza pogody przewidziała słońce na niedzielę to od razu zaczęłam planowac gdzie by pojechać. Inaczej nie byłabym sobą 😉 . Padło na małą miejscowość Villeneuve i tamtejszy obszar piknikowy Lac d’Argent, zwany tak od ruin zamku Châtel-Argent, o którym pisałam wam kilka miesięcy temu.

Maj jest typowym miesiącem niskiego sezonu w Valle d’Aosta. Przyznaję, że niewiele się dzieje, sporo atrakcji jest pozamykanych, właściciele wypoczywają po sezonie zimowym i szykują się na ten letni, który na dobre ruszy na początku czerwca. Są miejscowości w regionie, w których ciężko znaleźć otwartą restaurację czy bar. Wyciągi górskie, które transportują wyłącznie turystów wysoko w góry są zamknięte i poddawane w tym okresie konserwacji, aby ponownie otworzyć w czerwcu.

Czytaj dalej

Maison Bruil – muzeum i lokalne produkty. Co zwiedzić w Introd?

Maison Bruil w Introd

Maison Bruil w Introd

Wyobraźcie sobie, że przenosicie się w czasie, a dokładnie do XVII wieku! Miejsce, o którym dziś wam opowiem z zewnątrz wygląda jak wiele zabudowań z kamienia w Valle d’Aosta, ale w środku skrywa prawdziwy kawałek historii i tradycji regionu! Maison Bruil w Introd to dawny, tradycyjny dom z kamienia, wybudowany w 1683 roku, charakterystyczny dla dolin położonych u stóp Gran Paradiso. Budynek ukazuje turystom jak wyglądało życie mieszkańców w dawnych czasach. To również muzeum tradycji enogastronomicznej, w którym poszególne pomieszczenia są urządzone tak samo jak 400 lat temu.

Dom początkowo należał do rodziny Buillet, a w 1800 roku przeszedł w ręce Georges Bruil, który wykonał sporo prac restauratorskich. To co dziś jest widoczne to efekt prac i zmian pomiędzy 1683, a 1856 rokiem. W dawnych czasach pod jednym dachem były  wszystkie niezbędne dla życia zarówno mieszkańców jak i zwierząt hodowlanych pomieszczenia. Dzisiejsze muzeum świetnie oddaje atmosferę dawnej tradycji.

Czytaj dalej

Starożytne nekropolie w Aoście – śladami Rzymian

Starożytne nekropolie w Aoście: Area funeraria fuori Porta Decumana

Starożytne nekropolie w Aoście: Area funeraria fuori Porta Decumana

Dawno na blogu nie było nic o historii, również tej bardzo odległej, mam co prawda kilka wpisów rozpoczetych, ale ich zakończenie jest nie lada wyzwaniem. Jak pisać o historii i to tej starożytnej, aby było ciekawie? Dziś spróbuję i opiszę dla was starożytne nekropolie w Aoście, ich historia sięga I w. i są jednym z ważniejszych starożytnych zabytków stolicy regionu.

Nekropolie są ściśle związane z opanowaniem przez Imperium Rzymskie regionu Valle d’Aosta. Rzymianom po wielu trudach i stoczonych walkach udało się pobić lud Salassów, zamieszkujący te ziemie i podporządkować region w 25 r. p.n.e. To wydarzenie zapoczątkowało nową epokę w rozwoju regionu, a Rzymianom pozwoliło na dalszą ekspansję Europy, dzięki przełęczom Małego i Wielkiego Świętego Bernarda (Colle del Piccolo e del Gran San Bernardo).

Czytaj dalej

Klasztor Karmelitanek Bosych w Quart – śladami Jana Pawła II

Klasztor Karmelitanek Bosych w Quart.

Klasztor Karmelitanek Bosych w Quart (1).

Święta Wielkanocne minęły nam spokojnie, już kilka dni wcześniej myślałam intensywnie nad miejscem, które moglibyśmy odwiedzić w okresie świątecznym, korzystając z wiosennej aury i jakimś cudownym oświeceniem przypomniał mi się klasztor Karmelitanek Bosych w Quart. Nie bez powodu przyszło mi na myśl właśnie to miejsce, które notabene już kiedyś miałam okazję odwiedzić. Zakon nierozerwalnie łączy się z osobą Jana Pawła II, a, że w tym roku wypada pewna okrągła rocznica (o tym później) to po prostu myślę o naszym papieżu i tych wszystkich miejscach, które odwiedził podczas swoich licznych wizyt w Valle d’Aosta.

Zanim jednak napiszę wam o rocznicy to opowiem o klasztorze, który pojechaliśmy odwiedzić w Lany Poniedziałek, czyli włoską Pasquetta.

Czytaj dalej

Zamek Signori di Avise – enoteka i restauracja z klasą

Aperitivo na zamku Signori di Avise.

Aperitivo na zamku Signori di Avise.

Zamki w Dolinie Aosty to temat rzeka. Większość z nich to niestety już ruiny (po których chętnie chodzę), kilkanaście jest otwartych dla zwiedzających, kilka nadal w świetnym stanie jest zamkniętch z różnych przyczyn. Większość czy to ruin, czy nie ruin należy do administracji Regionu Valle d’Aosta. Historia jest często podobna. Zamek wybudowany w średniowieczu przez wiele wieków przechodził z rąk do rąk, aż w końcu trafił do administracji publicznej. Tak dużego dziedzictwa nie da się waloryzować całościowo, a niestety Włochy kuleją jeśli chodzi o tzw. partnerstwo publiczno – prywatne w zarządaniu dobrami kulturowymi (wspominała o tym również Lucia, archeolożka, z którą przeprowadziłam wywiad w październiku, pamiętacie? Jeśli nie to zajrzyjcie tutaj).

Czasami jednak zdarzają się wyjątki, a na pewno zaliczę do tych wyjątków zamek Signori di Avise. Nie mogę się doczytać czy zamek jest publiczny czy prywatny, ale chociaż jeszcze kilka lat temu na zamku w Avise organizowano różne wystawy, to stawiam, że jest jednak prywatny.

Czytaj dalej

Zamek w Quart – pomysł na waloryzację?

Zamek w Quart, jedna z inwestycji waloryzacji dóbr kulturowych Regionu.

Zamek w Quart, jedna z inwestycji waloryzacji dóbr kulturowych Regionu.

Dziś zabieram was na zwiedzanie pewnego zamku! Przepięknej budowli z XII wieku, która przez wiele lat stała i niszczała. Pamiętacie, że w Dolinie Aosty jest ponad 200 różnych historycznych budowli? Część z nich jest dostępna dla zwiedzających, część jest zamknięta, tak jak wszędzie na świecie, wszystkich zabytków nie da się waloryzować i promować. Ten jednak na pewno warto! Sami zresztą oceńcie, na końcu wpisu umieściłam filmik z widokiem na zamek z lotu ptaka. Zapiera dech, ale póki co odrobina historii i pomysłów na to co z nim począć?

Historia i zamek jakich wiele w Valle d’Aosta. Wybudowany w 1185 roku na skale, na wysokości 751 m n.p.m., dwa wieki później wpadł w ręcę Sabaudczyków, którzy rządzili w regionie. Przechodził z rąk do rąk, pełnił różne funkcje, aż w 1800 roku ostatni właściciel podarował zamek gminie Quart, a ta w 1874 sprzedała prywatnej osobie. W końcu po wielu perypetiach w 1951 roku Administracja Regionu zakupiła zamek i wynajęła jako gospodarstwo agroturystyczne. Tak duża ilość właścicieli sprawiła, że z zamku nie udało się zachować żadnego wyposażenia.

Czytaj dalej

17 pomysłów na odkrycie Włoch

Dzisiejszy wpis jest inspirowany waszymi wiadomościami do mnie, w których pytacie co warto zwiedzić w regionie Valle d’Aosta poza tym co jest oczywiste i o czym piszą przewodniki. Czasami może to być związane ze szczególnymi zainteresowaniami lub po prostu dyktowane chęcią odkrycia i zwiedzenia Włoch poza wyznaczonymi szlakami turystycznymi. Dziś podpowiem wam jak odkryć we Włoszech miejsca, o których przewodniki z różnych względów milczą (nowa inwestycja, politycznie nie promują, brak funduszy na promocje itp). Nie otrzymacie ode mnie gotowych rozwiązań, a “jedynie” dużo dobrych i konkretnych porad. Poznanie prawdziwych Włoch poza tym co oferują przewodniki i przewodnicy wymaga od was wyjścia z tzw. waszej strefy komfortu. Takie są Włochy, ale gwarantuję wam, że raz poznane w niestandardowy sposób na zawsze was zauroczą i już nigdy więcej nie będziecie zwiedzać utartymi szlakami!

Udało mi się zebrać 17 pomysłów i chociaż jest to liczba przynosząca we Włoszech pecha, to ja wierzę, że wam przyniesie dużo pozytywnych emocji w planowaniu podróży i odkrywaniu Italii już na miejscu 😉 .

Czytaj dalej