Kalendarz polskich blogerek na 2017 rok. Spędź z Włochami cały rok!

8-sierpienKilka miesięcy temu Aneta z bloga Hello Calabria rzuciła hasło wśród polskich blogerek mieszkających i piszących o Włoszech z propozycją realizacji wspólnego kalendarza na 2017 rok.

Miał to być kalendarz nietypowy, bo osobisty, z miejscami, które w jakiś sposób zapadły nam w pamięci, do których chętnie wracamy i rekomendujemy naszym czytelnikom.

Projekt kalendarz blogerski skupił 9 blogerek, rozsianych po całych Włoszech, które zdradzają sekrety o ulubionych miejscach. Wśród uczestników jestem obecna i ja, a raczej mój blog CiekawAosta.

Całość koordynowała pomysłodawczyni, czyli Aneta i jak to przy projektach bywa, a wiecie, że zawodowo zajmuję się właśnie projektami i w związku z tym mogę się wymądrzać 😀 , wszystkie fazy realizacji kalendarza zaliczyłyśmy koncertowo!

Czytaj dalej

Masz całe życie przed sobą, tylko może nie we Włoszech

Marta, główna bohaterka filmu Tutta la vita davanti.

Marta, główna bohaterka filmu Tutta la vita davanti.

Dzisiejszy wpis powstał w ramach projektu filmowego Klubu Polki na obczyźnie. Tak naprawdę film, o którym dziś wam opowiem już gościł u mnie na blogu, a dziś jest tylko pretekstem do tego, aby poprzez fabułę filmu opowiedzieć wam o sytuacji młodych ludzi we Włoszech.

Film, który wybrałam do projektu nosi tytuł Tutta la vita davanti (Całe życie przed tobą), jest dosyć stary, bo z 2008 roku, ale temat, który porusza jest jak najbardziej aktualny. Mowa o tzw. fenomenie precariato, który na język polski można przetłumaczyć jako niestabilność na rynku pracy.

Precari we Włoszech to głównie młodzi ludzie po szkole lub studiach, to również ci, którzy ukończyli 29 lat i nie załapują się już na tzw. umowę przyuczenia do zawodu (apprendistato), to też osoby, które w wyniku kryzysu straciły pracę, a w wyuczonym zawodzie nigdy już nie znajdą pracy stałej. To również ci, którzy po długich okresach nieobecności na rynku, nie potrafią się na nim odnaleźć.

Czytaj dalej

Urlop we Włoszech latem: Lago Maggiore i narty w Cervinii

Matterhorm - po włosku zwany Cervino. Alpejski zterotysięcznik na granicy włosko-szajcarskiej, pomiędzy Valle d'Aosta i Kanton Valais.

Matterhorm – po włosku zwany Cervino. Alpejski zterotysięcznik na granicy włosko-szajcarskiej, pomiędzy Valle d’Aosta i Kanton Valais.

Dziś mam dla was bardzo interesujący wpis! Jest to relacja Pawła z niedawnego pobytu we Włoszech na urlopie. Jest o tyle ciekawa, że zawiera bardzo dużo zdjęć, z miejsc, które Paweł wraz z rodziną zwiedzili. Ich destynacją nie była wcale Valle d’Aosta, a Lago Maggiore. Bazą wypadową Verbania, z której udało im się zwiedzić kilka przepięknych miejsc oraz przyjechać na jeden dzień do Cervinii na narty! Podziwiam Pawła na determinację! Pakować narty w tak długą podróż, żeby pojeżdzić jeden dzień na lodowcu może tylko prawdziwy pasjonat! W dzisiejszym wpisie znajdziecie zdjęcia i opisy takich miejsc jak: Lago Maggiore, w tym Verbania i Isola Bella, Cervinia i trasy narciarskie latem na lodowcu oraz lodowiec Aletsch w Alpach Berneskich w Szwajcarii. 

Zapraszam was na relację. Pawłowi dziękuję za opublikowanie jej na moim blogu 🙂 .

Czytaj dalej

Z wirtualności do rzeczywistości – spotkanie blogerek w Kalabrii

Na szlaku ku Arcomagno - San Nicola Arcella.

Na szlaku ku Arcomagno – San Nicola Arcella.

Tak naprawdę to nie wiem od czego zacząć, ponieważ ostatni weekend obfitował w tak dużo pozytywnych wrażeń i emocji, że jeszcze się nie pozbierałam. I mam nadzieję, że szybko się nie pozbieram, a efekt południowych Włoch potrwa jeszcze przez chwilę w mojej głowie.

Zacznę może od tego, że w marcu na szybkiego zarezerwowałam bilet samolotowy linii Blue Sky relacji Torino – Lamezia Terme – Torino. Wylot w sobotę rano 21 maja, powrót 22 maja po południu. Tym samym zdecydowałam, że lecę do Kalabrii na spotkanie z dziewczynami, które znam tylko wirtualnie. Wszystkie piszemy o Włoszech i znamy się z sieci, ale nigdy nie miałam okazji ich poznać, ponieważ na wcześniejsze spotkania, które organizowały nie dałam rady dojechać. Wiedziałam, że między sobą się znają, a po zdjęciach z wcześniejszych spotkań czuć było pozytywną atmosferę 🙂 . Z góry założyłam, że będzie dobrze i się nie pomyliłam!

Czytaj dalej