Przepis na grzane wino prosto z Alp i KONKURS

BPF-fejsowa-okladka1Dzisiejszy wpis jest częścią kalendarza adwentowego czyli świątecznej akcji blogerów kulturowo-językowych, zwanej Blogowanie pod Jemiołą. Razem z nami milej mija odliczanie dni pozostających do Świąt Bożego Narodzenia. Od 1 do 24 grudnia, każdego dnia zabieramy was w podróż po tradycjach i wszystkim tym co jest związane z zimą i Świętami w różnych państwach świata.

Początkowo mój wpis miał być bardziej osobisty i zawierać moje dywagacje dotyczące Świat Bożego Narodzenia we Włoszech, ale ostatecznie postanowiłam podzielić się z wami przepisem na grzane wino :-). Prawda, że ciekawsze?

Tym bardziej, że o magii Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku pisałam w 2013 i 2014 roku i chętnych odsyłam tutaj (tradycje bożonarodzeniowe w Dolinie Aosty) i tutaj (Valle d’Aosta żegna stary i wita Nowy Rok). Na końcu wpisu czeka na was również konkurs, który zabierze was w podróż po waszych wspomnieniach 😉 .

Grzane wino, szczególnie w górach, jest nieodzownym elementem zimy i świątecznej atmosfery. Na włoskich jarmarkach bożonarodzenowych zawsze znajdziecie takie stoisko z grzanym winem, niby niepozorne, bo tylko sagan wielki stoi, ale za to jaki rozchodzi się cudny aromat! Jak się nie skusić? Nie da się! W Aoście, na jarmarku usytuowanym w pięknej scenerii rzymskiego Teatru, który ruszył 30 listopada i potrwa do 6 stycznia, grzane wino rozdają Alpini. Udało mi się ich nie tylko sfotografować w pracy, ale i zrobić z nimi zdjęcie. Dodam tylko jako ciekawostkę, że Alpini to specjalni żołnierze wyspecjalizowani do walki w górach. Ci rozdający grzane wino są już oczywiście na emeryturze :-).

Alpini i ich stoisko z grzanym vinem w Aoście na jarmarku bożonarodzeniowym Marche Vert Noel.

Alpini i ich stoisko z grzanym vinem w Aoście na jarmarku bożonarodzeniowym Marche Vert Noel.

W ich drewnianym domku panuje wspaniała atmosfera :-).

W ich drewnianym domku panuje wspaniała atmosfera :-).

Jak przygotować grzane wino w domowym zaciszu, tak aby po pasterce i nie tylko się ogrzać?

Składniki na pół litra vin brulé

– pół litra czerwonego wina, np. nebbiolo lub chianti

– 200 gram cukru

– 2 laski cynamonu

– 8 goździków

– skórka z połowy cytryny (bez białego miąższu)

– skórka z połowy pomarańczy (bez białego miąższu).

Do obrania pomarańczy i cytryny idealnie się nada obieraczka do ziemniaków.

Składniki na grzane wino.

Składniki na grzane wino.

Przygotowanie

Do niedużego garnka wlać wino, dodać skórkę cytryny i pomarańczy, cynamon i goździki. Delikatnie mieszając na wolnym ogniu dodać cukier i podgrzewać przez kilka minut doprowadzając do wrzenia.

Przed podaniem vin brulé warto przecedzić :-).

Gotowe! Mam nadzieję, że będzie wam smakowało! To przepis prosto z Valle d’Aosta (chociaż wino już nie, ale takie w Polsce na pewno znajdziecie) i na zimowe grudniowe wieczory bedzie jak znalazł.

Pyszny grzaniec już prawie gotowy :-).

Pyszny grzaniec już prawie gotowy :-).

Popijając grzańca z mojego przepisu przypomnijcie sobie jakieś fajne miejsce, które odwiedziliście zimą w górach (może to była właśnie Valle d’Aosta) i weźcie udział w konkursie.

Sponsorzy akcji Blogowanie pod Jemiołą przygotowali dla was naprawdę ciekawe nagrody! Lepszego Mikołaja w tym roku nie mogliśmy wyczarować.

Zasady konkursu

1. Jesli chcesz wziąć udział w konkursie to prześlij zimowe zdjęcie z gór, do którego masz prawa autorskie. Może to być zdjęcie krajobrazu, twoje podczas jazdy na nartach, spaceru czy cokolwiek co jest związane z zimą i górami, cóż blog o alpejskim regionie zobowiązuje :-). Miło będzie jeśli oznaczysz miejsce i opiszesz dlaczego akurat TO zdjęcie wysylasz na konkurs. Zdjęcie i opis wyślij na adres kontakt@ciekawaosta.pl

2. W mailu zgłoszeniowym zaznacz, że wyrażasz zgodę na publikację w każdym momencie zdjęcia i opisu na blogu CiekawAOSTA.pl oraz na stronie Facebook.

3. Konkurs trwa do 19 grudnia, do godziny 23:39. 21 grudnia opublikuję galerię zdjęć z opisami oraz ogłoszę zwycięzców. Zwycięzców wyłonimy razem z Patrickiem, jeśli wyślesz zimowe zdjęcie z regionu Valle d’Aosta to masz dodatkowy punkt u mojego męża ;-).

4. Przesyłając zgłoszenie zaznacz również, którą nagrodę chciałabyś otrzymać, a są trzy różne do wyboru.

5. Nagrody są przesyłane tylko na terenie Polski.

NAGRODA NUMER 1:

1 egzemplarz książki z serii “W tłumaczeniach” Wydawnictwa Preston Publishing (język i poziom dowolny). Są to wyjątkowe książki do praktycznej nauki języków obcych. Nowatorski układ stron zmotywuje Cię do nauki, przełamiesz barierę mówienia oraz dowiesz się dokładnie tego, czego potrzebujesz.
Od 1 do 31 grudnia na stronie Wydawnictwa można skorzystać z 20% rabatu. Obejmuje on książki drukowane (bez kosztów przesyłki). Nie łączy się z innymi promocjami. Kod rabatowy BLOGJE20.

grafika_Preston_blogi-francuskie

NAGRODA NUMER 2:

1 egzemplarz książki Owce i pasterz autorstwa Andrea Camilleri, wydanej przez Wydawnictwo Literackie.
Można powiedzieć, że to powieść mocniejsza niż kryminały z komisarzem Montalbano w roli głównej. Dlaczego mocniejsza? Bo bazuje na prawdziwych wydarzeniach. Latem 1945 roku biskup Agrigento na Sycylii stanął po stronie chłopów w sporze z wyzyskującymi ich plantatorami. W odwecie nasłano na niego zabójców. Niewygodny biskup został postrzelony, po czym dziesięć sióstr zakonnych ofiarowało swoje życie, aby Bóg ocalił ciężko rannego duchownego…

Owce i pasterz_grafika na bloga (1)

NAGRODA NUMER 3:

1 pudełko fiszek do nauki dowolnego języka na dowolnym poziomie ufundowane przez Wydawnictwo Compagnia Lingua. W Karteczkach to doskonale dopracowane pod względem merytorycznym i wizualnym fiszki, które dzięki współpracy z najlepszymi specjalistami sprawdzają się jako niezastąpione narzędzie do nauki języków obcych. Fiszki zwiększają skuteczność i szybkość nauki, dzięki czemu staje się ona bardziej efektywna, przyjemna i po prostu ciekawsza. Do 31 grudnia wszystkie fiszki możesz kupić taniej o 50%. Wystarczy wejść na oficjalną stronę fiszek wkarteczkach.pl.

baner-blogi

Patroni medialni naszej akcji

BpJ-patroni4

Zapraszam was do zabawy z naszym kalendarzem adwentowym. Każdego dnia nowe okienko z ciekawym wpisem oraz konkurs. 

Dzień 1 Dzień 2 Dzień 3 Dzień 4 Dzień 5 Dzień 6 Dzień 7 Dzień 8 Dzień 8 Dzień 9 Dzień 10 Dzień 11 Dzień 12 Dzień 13 Dzień 14 Dzień 15 Dzień 16 Dzień 17 Dzień 18 Dzień 19 Dzień 20 Dzień 21 Dzień 22 Dzień 23 Dzień 24 Dzień 24 Image Map

Tagi .Dodaj do zakładek Link.

27 odpowiedzi na „Przepis na grzane wino prosto z Alp i KONKURS

  1. Hummingbird mówi:

    Kocham grzane wino <3 w tym roku niestety nie wypiję, ale skorzystam z przepisu w kolejnym sezonie 😉

  2. Ciekawe, u Was jest „vin brulé” a u nas „vin chaud”.
    Ale zwał jak zwał, najważniejsze, że dobrze smakuje 🙂

  3. Na pewno smakuje i pachnie cudownie. Ciekawe kapelusiki mają ci panowie!

  4. O tak, w noc wigilijną rzadko kto u nas idzie spać. Zazwyczaj po pasterce wyciągamy nalewki pomarańczowo-żurawinowe, które cały grudzień czekały na ten moment i w tym roku ja zaskoczę wszystkich Twoim grzańcem, już mi ciepło na samą myśl 🙂

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Życzę, aby to była cudowna noc z bliskimi, a i przy grzańcu też można posiedzieć wspólnie :-).

  5. Aneta Ozonek mówi:

    No w takiej budce to na pewno jest atmosfera wesoła 😀

  6. Mariusz mówi:

    Agnieszka.kochani fani!…jesli pozwolicie,to troszke zmodyfikuje ten przepis;)…proponuje wrzucic wspomiane skladniki do niewielkiej ilosci wina i doprowadzic do wrzenia a nastepnie wlac reszte wina i podgrzac…nie doprowadzajac do wrzenia.Alkohol jest bardzo lotny,wiec wrzacy sporo traci % …pycha!!

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Jeśli i procenty mają się zachować w odpowiedniej ilości, to może i można zmodyfikować lekko :-).

  7. A Ty wiesz co?? Chyba wygrałaś! Zwykle grzańce piłam tylko na nartach… w jakiejś drewnianej chacie. Ale z takim łatwym i apetycznym przepisem chyba zaszaleję i w któryś zimowy wieczór wypiję je z mężem … na BALKONIE 🙂

  8. Mariusz mówi:

    Na koci ogon!..zwykłe grzance powiadasz…a znasz jakis niezwykły? niewazne gdzie…w pociagu,przeciagu na drągu;)…wiadomym jest,ze wszystko troche inaczej smakuje jak jestesmy gdzies poza domem.Zmieniamy otoczenie,zapominamy o kieracie…aauuuuu!!!! ja chce zaszalec w dolinie…!!!

  9. Mariusz mówi:

    Haha…ups,chyba za duzo wypiłem;))…ale to nic,sorrki za powyzszy post,ale obciagnolem cale 0,75l jak zaczynam butelke czegos dobrego to do konca…ale na tym juz koniec:)…to akurat,aby wprowadzic sie w dobry nastroj;)

  10. Nie pogardzę Twoim przepisem 😀 W domu mam całą kolekcję kubków na grzańce, mogę szaleć do woli 😉

  11. N. mówi:

    Wpis bardzo działający na wyobraźnię i kubki smakowe 😀

  12. Jo mówi:

    Oooo, ja tak samo robię grzańca, ale zamiast cukru dodaję miodu. Jak chcę się rozgrzać jeszcze dodaję korzeń imbiru – polecam, wino się robi lekko pikantne!

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Miód dobra sprawa, pewnie słodsze wychodzi, u mnie w przepisie jest też pieprz, ale sobie darowałam :-), musze z imbirem spróbować. Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *