To miejsce odkryłam zupełnym przypadkiem podczas rozmowy w pracy z kolegą, który mieszka w Valtournenche – tuż obok słynnego czterotysięcznika Matterhorn. Choć marzy mi się zobaczenie wielu zakątków Doliny Aosty, nie wszystkie są dla nas osiągalne. Nasz syn, który towarzyszy nam niemal we wszystkich górskich wycieczkach, porusza się na wózku, więc szukamy tras dostępnych również dla niego – i jego górskiego wózka.
Kapliczka Świętej Anny w Valtournenche
Kapliczka Świętej Anny gdzieś kiedyś mignęła mi w internecie – od razu mnie zachwyciła swoim położeniem. Przez długi czas jednak nie decydowałam się na wyprawę, sądząc, że jest niedostępna dla osób na wózkach. A jednak… Dzięki rozmowie z kolegą dowiedziałam się, że trasa prowadząca do kapliczki może być w naszym zasięgu. I tak, pewnego sierpniowego popołudnia 2024 roku, ruszyliśmy w drogę. Wiem, piszę z dużym opóźnieniem, ale skoro zbliża się sezon letni, może ten wpis zainspiruje Was do własnej wyprawy.

Z drogi prowadzącej do Cervinii zjechaliśmy na szutrową trasę – teoretycznie zamkniętą dla ruchu, ale w Dolinie Aosty osoby posiadające kartę parkingową dla osób z niepełnosprawnością mogą z nich korzystać. Po około 15 minutach jazdy, pełnej zakrętów i podjazdów, dotarliśmy do gospodarstwa rolnego, gdzie zostawiliśmy samochód.

Mogliśmy jechać dalej aż pod samą kapliczkę, ale postanowiliśmy zostawić sobie odrobinę przygody 😊.

Odcinek od gospodarstwa do kapliczki zajął nam około godziny. Nie był trudny, choć pchając wózek – nie da się ukryć – wysiłek jest większy. Po drodze udało nam się uchwycić kilka ujęć Cervino (Matterhorn), ale gdy dotarliśmy na miejsce, góra postanowiła skryć się za chmurami. Taki już mamy klimat :-D.



To właśnie tutaj, w 2000 roku, polski Papież Jan Paweł II spędził noc w namiocie, modląc się w ciszy gór. Na pamiątkę tego wydarzenia, w pobliżu miejsca, gdzie stał namiot, ustawiono krzyż i tabliczkę.
Obok kapliczki znajdują się letniskowe domki – mieć taki domek w tym miejscu to jak zamieszkać w letniej bajce. Dodam jeszcze, że to miejsce nie jest oblegane przez turystów – możecie więc liczyć na spokój, ciszę i chwilę tylko dla siebie.

Na stronie Wikiloc znajdziecie opis jak dojść do Kapliczki Świętej Anny wyruszając z jeziora Blu: Percorso dal lago blu e Sant-Anna (tylko po włosku, ale zawiera szczegółowe zdjęcia).
Swoją drogą to również Lago Blu wam polecam, bo to również piękne miejsce i przede wszystkim łatwo dostępne, bo połołoze tuż przy drodze.

A jeśli interesują was wpisy o Janie Pawle II i jego pobytach w Valle d’Aosta to polecam zajrzeć do mojej serii wpisów: Jan Paweł II w Valle d’Aosta.









