Gdzie się wybiorę w swoje urodziny? 5 ważnych dla mnie miejsc!

canale-ru-neuf-vistaDziś są moje urodziny, a które to chyba nie ma znaczenia 😉 , ma za to znaczenie że wybrałam właśnie ten dzień na publikację wpisu w ramach projektu Klubu Polki na Obczyźnie o pięciu miejscach, które są dla mnie ważne. 

Będą to miejsca szczególnie mi bliskie, chociaż nie najpiękniejsze jakie w życiu widziałam. Zaczynamy od tego, za którym najbardziej tęsknie po wyjeździe do Włoch.

#1 Morze Bałtyckie

Już gdzieś to pisałam, że pomimo iż mieszkam w przepięknym miejscu, w samym sercu Alp, to na zawsze spora część mnie pozostała nad Bałtykiem.

Continue reading

Miszmasz blogowy: od braku weny do nowych pomysłów

Meno blog piu vitaKochani, mam niemoc w pisaniu. To ponoć prędzej czy później dosięga każdego blogera, czyli po dwóch latach regularnego pisania mam prawo do chwilowego braku motywacji. Nic mi się nie chce. Mam sporo miejsc do opisania, są ma mojej liście „da raccontare”, ale wszystko wydaje mi się takie mało interesujące!

Może ma to związek z tym, że we wrześniu najchętniej czytanym i komentowanym wpisem był ten o tym Jak nauczyłam się języka włoskiego, a w październiku o tym Do czego nie przywykłam mieszkając we Włoszech. Czy to znaczy, że mam zmienić kierunek bloga i pisać o … sobie? Mam nadzieję, że nie! Bo po pierwsze nie mam nic ciekawego w tym temacie do powiedzenia, po drugie chyba nie jestem gotowa 😀 . Obiecuję jednak, że czasami jakieś moje własne „storie di vita vissuta” wam opowiem. Jedna ciekawostka już się szykuje, ale póki się nie ziści to siedzę cicho :-).

Zdradzę wam, że w planach mam również serię wpisów językowych o tematyce górskiej. Co wy na to? Jadąc w góry, gdziekolwiek we Włoszech, słownictwo związane z górami, nartami, śniegiem itp. mogłoby się wam przydać.

Continue reading

Do czego nie przywykłam we Włoszech?

we wloszechZa tydzień minie dokładnie dziewięć lat jak mieszkam we włoskim regionie Valle d’Aosta, otoczona najwyższymi górami Europy. Czas leci niesamowicie i co tu dużo pisać, ten mały region praktycznie odizolowany od reszty Włoch, stał się moim domem. Czy pierwszym czy drugim to już nieważne. Pomimo iż minął spory kawałek czasu od mojego przyjazdu, to jest trochę rzeczy do których nadal nie mogę przywyknąć we Włoszech i dziś wam o tym napiszę. Włoska przerwa obiadowa, na którą tak wszyscy narzekają nie jest jedyną rzeczą do której i mi było (i jest) ciężko się przyzwyczaić. 

Zaczynamy!

Continue reading

Mam takie miejsce w Polsce za którym tęsknię

baltyk 3Ten post powstał w ramach projektu wakacyjnego Klubu Polki na Obczyźnie. Wpis jest niecodzienny, ale jak mówią po włosku per una buona causa, dzięki temu dowiecie się między innymi ciut więcej o mnie, a właściwie o moim ulubionym miejscu w Polsce.

W Polsce mieszkałam (jedną nogą, częścią duszy i myślami nadal mieszkam) w Koszalinie, jakieś 15 km od Morza Bałtyckiego i tak naprawdę to właśnie cała linia brzegowa jest moim ulubionym miejscem w Polsce, chociaż oczywiście nie całą przedreptałam. 

Mieszkam teraz w jednym z najpiękniejszych miejsc Europy, ale moje myśli zawsze uciekają nad polski Bałtyk. Na plażę z delikatnym, jasnym piaskiem. Nad morze, którego fale są raz mniejsze, a raz wieksze, ale zawsze przyjemnie szum.

Continue reading

Moich 5 ulubionych miejsc w Dolinie Aosty

Collage Dolina AostyDzisiejszy wpis powstał w ramach nowego projektu Klubu Polki na obczyźnie. Zadaniem uczestniczek jest opisnie 5 ulubionych miejsc, w kraju, regionie, w którym mieszkają. Projekt zadedykowałyśmy stowarzyszeniu Piękne Anioły, którego celem jest uszczęśliwianie dzieci pochodzących z niezamożnych rodzin. W jaki sposób to robi? Remontuje pokoje dzieciom i tym niezwykłym gestem odmienia ich rzeczywistość. Więcej o stowarzyszeniu przeczytacie na stronie stowarzyszenia Piękne Anioły. Projekt potrwa do końca czerwca (tak, tyle właśnie osób postanowiło wesprzeć i rozpropagować pomysł Pięknych Aniołów) i możecie go śledzić na stronie Klub Polki na obczyźnie.

Zadanie okazało się niezwykle trudne, bo jak wybrać TYLKO 5 miejsc w takim regionie jak Valle d’Aosta? Podołałam, ale prawie się poddałam :-), ponieważ w rzeczywistości moja lista jest znacznie dłuższa. Pozwoliłam sobie przemycić również jeden lokal, o którym do tej pory nigdy nie pisałam na blogu, chociaż nie wiem dlaczego, bo zasługuje wręcz na oddzielny wpis!

Zaczynamy! Kolejność ulubionych miejsc przypadkowa.

Continue reading

Smutek z Plotkarą Polki odwiedzają. Alpy i Dolina Aosty

Jesteśmy na miejscu w Aosty Dolinie
Przygoda będzie! Na adrenalinie!

Górskie szczyty Ci się marzą Plotkaro
A ja tam wolałbym zwykły makaron!

I spokoju i ciszy na łonie natury
Bo to co mówisz to są zwykłe bzdury!

Smutku mój drogi mam plotkę dla ciebie
Widziałam alpinistę co chodził po niebie!

Continue reading

Bajki tysiąca i jednej Polki: Przygoda na zamku w Dolinie Aosty

bajka13Istnieje mapa bez krańców świata – są na niej wszystkie kontynenty, miasteczka i wsie, ale jako że zawieruszyła się w bibliotecznym dziale baśni, nabyła magicznych cech: jeśli się na niej stanie, potrafi porwać ze sobą w najbardziej odległe miejsce.
Byli tacy, którzy próbowali przedostać się mapą na skróty na Wielką Rafę Koralową u brzegów Australii, na szczyty Himalajów, a nawet do sklepu obuwniczego dwie przecznice dalej. Te próby jednak kończyły się fiaskiem, bo żaden ze śmiałków nie odkrył, że na wyprawę mogą wybrać się tylko dzieci. Czternastoletnia Ala i jej ośmioletnia siostra Karina poznały także inny sekret mapy – nie da się nią podróżować w pojedynkę. Dziewczynki dobrze wiedzą, że trzeba razem usiąść na wygniecionym papierze i mocno złapać się za ręce i dopiero wtedy otworzy się przed nimi droga. Dokąd tym razem? Jak zwykle tam, gdzie ktoś na tę dwójkę będzie czekał. Tak jak tutaj.

Już dość wyświechtana mapa po kilkunastu przeżytych przygodach leciała tak szybko i tak wysoko, że Ala i Karina nie rozróżniały ani państw, ani regionów. Ich oczom ukazywały się naprzemiennie białe czeluście sniegu, błękit oceanów i zieleń lasów, aż w końcu na horyzoncie pojawiły się wysokie góry, najwyższe jakie do tej pory widziały, a ich wierzchołki były pokryte grubą warstwą śniegu i lodu. Mapa zaczęła zwalniać i powoli opadać ku dolinie, w której na dobre rozgościła się już piekna i kolorowa wiosna.

Continue reading

Bolek i Lolek w Alpach

Bolek, zobacz już jesteśmy! Miły pan przywiózł nas na miejsce swoim pocztowym fiatem panda! Ale gdzie, gdzie? Jak to gdzie do Krainy Ostu. Chyba Doliny Aosty raczej. No przecież mówię! Bolek, to jak się będą nazywać mieszkańcy tego regionu? Ciiii, zobacz lepiej jakie widoki! No raczej, w końcu w sercu Alp jesteśmy! Myślisz Bolek, że zobaczymy Białą Górę? Mam nadzieję, ale teraz pierwsze co to idziemy skorzystać z uroków zimy. W końcu jesteśmy w górach i to nie byle jakich. To ja na narty chcę! Nie jeździłem od czasów zimowej olimpiady! A to było w innej epoce! Lolek, Lolek poczekaj na mnie!

Continue reading

Bolek i Lolek dookoła świata. O co w tym chodzi!

Bolek i Lolek w podróży z Klubem Polki na Obczyźnie

Bolek i Lolek w podróży z Klubem Polki na Obczyźnie

Kto nie zna wspaniałej i kultowej bajki o Bolku i Lolku, której twórcami byli Władysław Nehrebecki, Alfred Ledwig oraz Leszek Lorek? W odległym, chociaż nie tak bardzo, 1979 roku Bolek i Lolek udali się w Wielką Podróż dookoła Świata! Co to była za przygoda! Niezapomniana, pełna emocji i niespodzianek.

Magda z Klubu Polki na Obczyźnie wykonała na szydełku dwie przesympatyczne lalki Bolka i Lolka i puściła w świat! Tak właśnie, dobrze przeczytaliście. Bolek i Lolek przekazywani drogą pocztową przemieszczą tysiące kilometrów i zwiedzą mnóstwo ciekawych miejsc. Taka sentymentalna podróż.

Oto oficjalny plakat promujący akcję Klubu:

Continue reading

Bolek e Lolek in giro per il mondo

Poster ufficiale dell'azione Bolek e Lolek in giro per il mondo

Poster ufficiale dell’azione Bolek e Lolek in giro per il mondo

Con questo post inauguro una piccola sezione del mio blog in italiano. Non che non mi fida di zio Google che traduce in automatico, ma questa volta voglio raccontare agli italiani l’avventuroso viaggio che faranno in giro per il mondo i protagonisti di uno dei più famosi cartoni animati polacchi: Bolek e Lolek.

Il cartone animato è stato realizzato in Polonia fin dagli anni 60 ed ha intrattenuto intere generazioni di bambini polacchi. La stessa mia figlia che ha quattro anni lo guarda ancora oggi e le piace tantissimo. Bolek e Lolek sono stati protagonisti di 150 cortometraggi, raggruppati in 10 serie e di alcuni lungometraggi, tra quali “Il grande viaggio di Bolek e Lolek”.

Continue reading