W sercu Doliny Aosty, w maleńkiej miejscowości Les Combes należącej do gminy Introd, kryje się miejsce wyjątkowe – pełne spokoju, historii i duchowej głębi. To właśnie tutaj, wśród kamiennych domów i alpejskich krajobrazów, papież Jan Paweł II spędzał swoje letnie wakacje, odnajdując ciszę i ukojenie w cieniu majestatycznego Mont Blanc. Pisałam o tym miejscu już kilkakrotnie, ale zdarza mi się powracać i odkrywać na nowo i tak było i tym razem.
W kwietniu 2025 roku odwiedziliśmy Les Combes z zamiarem zobaczenia Muzeum Papieży oraz odbycia spaceru do domu, w którym Ojciec Święty przebywał podczas letnich miesięcy. Wioska położona jest na wysokości około 1300 m n.p.m., na łagodnym zboczu, i zachwyca typową dla regionu architekturą oraz zadbaną przestrzenią. Tuż po przyjeździe można skorzystać z wygodnych parkingów, a do muzeum i sanktuarium dotrzeć w zaledwie kilka minut pieszo.

Muzeum Papieży i Sanktuarium
Muzeum, zarządzane przez gminę Introd i prowadzone przez zaangażowanych wolontariuszy parafii, opowiada historię Karola Wojtyły – od dzieciństwa, przez wybór na papieża, aż po lata pontyfikatu i wakacje w Les Combes. Wolontariusze okazali się niezwykle serdeczni i pomocni. Niestety, dwa montażowe podnośniki (przy wejściu i na piętro) były nieczynne – z wózkiem dziecięcym można się jeszcze jakoś dostać, ale dla osób na wózkach inwalidzkich dostęp jest utrudniony.



Po zwiedzaniu muzeum i sąsiadującego sanktuarium zatrzymaliśmy się w pobliskim barze – również osiągalnym pieszo, choć droga jest nieco stroma. Z wózkiem dziecięcym da się jednak pokonać trasę bez większych problemów.
Spacer śladami papieża
Następnie wyruszyliśmy na spacer Lieu-dit Plan du Saint-Père – czyli na „Płaskowyż Świętego Ojca”. Od muzeum idzie się około 10 minut do oznaczeń, a potem kolejne 25 minut do letniego domu papieży. Pierwszy odcinek jest asfaltowy i łagodny, odpowiedni nawet dla wózków. Druga część to droga szutrowa, nieco bardziej wymagająca.

Spacer kończy się przy bramie Villa Pontificia – letniej rezydencji papieży. Mieliśmy szczęście: tego dnia można było wejść do środka, gdzie oprowadzał nas salezjanin, opowiadając historię domu i zapraszając do modlitwy w kaplicy. Fotografowanie wnętrza jest zabronione, ale za zgodą duchownego udało nam się zrobić zdjęcie z tarasu – z zapierającym dech widokiem na góry.


Villa Pontificia otwiera swoje drzwi tylko okazjonalnie, w tym roku to było z okazji 20 rocznicy śmierci polskiego papieża.
Na początku swoich pobytów w Dolinie Aosty polski papież nocował w jednym z okolicznych domów (leży na początku drogi do Villa Pontificia i jest na poniższym zdjęciu), dopiero po kilku latach wybudowano Villę, która mogła gościć również personel papieża. Warto wspomnieć, że kolejny papież, Benedykt XVI, rozbudował ją dodatkowo i jedną z sal zaadaptował na kapliczkę, w której modlił się codziennie. Jan Paweł II takiej kapliczki nie miał, bo jak mi opowiadano codziennie wychodził do mieszkańców i modlił się z nimi.

Po więcej wpisów o pobytach Jana Pawła II w Dolinie Aosty zajrzyjacie tu: Jan Paweł II w Alpach





