Dolina Ayas to jedna z najpiękniejszych dolin w regionie Doliny Aosty, położona w sercu majestatycznych Alp Pennińskich. Rozciąga się od miejscowości Verrès aż po imponujący masyw Monte Rosa, oferując spektakularne krajobrazy, malownicze wioski i niezliczone możliwości aktywnego wypoczynku.
Champoluc w miejscowości Ayas to urzekająca miejscowość u podnóża Monte Rosa i idealne miejsce na letnie (i jesienne!) wędrówki z rodziną. Dziś zapraszam Was na trekking do tej właśnie miejscowości, który świetnie sprawdzi się również z dziećmi – lekki, malowniczy i pełen małych zachwytów.
Champoluc (1587 m) – Crest (1980 m)
Zaczynamy od parkingu Monterosa Spa, skąd ruszamy kolejką linową do Crest. Krótka podróż, a widoki bajeczne? Dolina Ayas rozciąga się pod nami jak zielony dywan z domieszką kamiennej tradycji.
Naszym celem jest Frachey, ale po drodze mamy kilka ciekawych punktów.
Crest – Jezioro Żab (2132 m)
Na początek zbaczamy odrobinę z trasy, by zajrzeć nad Jezioro Żab. To dodatkowe 30–40 minut marszu pod górę, ale warto. Tafla jeziora odbijająca alpejskie niebo zostaje w pamięci na długo. Po drodze spotkaliśmy dużo starszych osób i rodzin z dziećmi, ale byliśmy jedyni z wózkiem. Trochę nas to kosztowało wysiłku, ale odpoczynek przy jeziorze wynagradza wszelkie trudy.
Crest – Alpe Ciarcerio przez wioskę Soussun (1981 m)
Wracamy na główny szlak, ale wcześniej wracamy do Crest coś zjeść. Wybieram polentę concię, czyli przysmak z mąki kukurydzianej zapiekanej z serem. Jest to danie, które uwielbiam i często wybieram w górach. Tu poczytacie o niej więcej: Polenta concia czyli przysmak z serem.
Szlak jest prosty, ale ma kilka przewyższeń, prowadzi przez cichy las i uroczą, zabytkową wioskę Soussun, która zachwyca swoim spokojem i autentycznością.
Młyn w Soussun – alpejska historia zaklęta w kamieniu
W samym sercu wioski znajduje się Antico Mulino di Soussun – zabytkowy młyn zbożowy z XVII wieku, który przez wieki służył lokalnej społeczności.
Młyn to nie tylko ciekawostka architektoniczna, ale też świadectwo dawnego życia w górach.
W samym sercu dawnej osady, która była zamieszkana aż do lat 50. XX wieku, znajduje się młyn – niegdyś kluczowy element życia lokalnej społeczności. Zachował się w niemal nienaruszonym stanie, a jego wnętrze kryje oryginalne mechanizmy przeznaczone do mielenia zboża. Cała konstrukcja wykonana została z lokalnych materiałów: drewna i kamienia, co dodaje jej autentyczności i podkreśla związek z miejscem.
Tuż obok młyna można dostrzec piec chlebowy, który służył mieszkańcom osady do wypieku chleba, a także niewielką kaplicę Matki Bożej z 1839 roku – miejsce skupienia i modlitwy. Charakterystycznym elementem krajobrazu Soussun są również racards, czyli tradycyjne spichlerze wzniesione na kamiennych podstawach. Swoim wyglądem przypominają grzyby, a ich konstrukcja chroniła przechowywane zboże przed wilgocią oraz dostępem gryzoni.
Ten fragment trasy naprawdę mnie ujął, chociaż trzeba było pchać wózek pod górkę, drewniane domki, kamienne dachy i cisza przerywana tylko szelestem liści, to był mimo wszystko czysty relaks.
Alpe Ciarcerio – Frachey (1617 m)
W Alpe Ciarcerio warto się zatrzymać na chwilę, napić się kawy z widokiem na Monte Rosa. Potem zjeżdżamy do Frachey funikulą, podziwiając widoki, które co chwilę proszą się o zdjęcie. Sporo ich zrobiłam, na blogu publikuję tylko część, żeby nie popsuć wam niespodzianki jak sami będziecie zwiedzać 😊.
Frachey – Champoluc (1587 m)
Ostatni odcinek wiedzie płaskim, przyjemnym szlakiem wzdłuż potoku Évançon. Ławki, śpiew ptaków, szelest wody to idealna okazja, by podsumować ten dzień w głowie. Po około 30 minutach jesteśmy znów w Champoluc.
Podsumowanie trasy
Jeśli zechcecie powtórzyć naszą trasę to polecam w Champluc zakupić bilet do Crest i potem z Alpe Ciarcerio do Frachey, koszt to około 11 euro.
Dla nas to był po prostu fantastyczny dzień, spędzony z naszym synkiem, który jest niepełnosprawny i sam nie może zwiedzać Doliny Aosty. Cała trasa (z wyłączeniem podejścia nad jezioro) ma około 3 km, więc bez szaleństw, ale z masą wrażeń. Jeśli będziecie w Dolinie Ayas jesienią, pamiętajcie, że funiculaire w Alpe Ciarcerio będzie już zamknięty, za to kolejka do Crest działa!
A jeśli będziecie w Crest, zajrzyjcie koniecznie do schroniska Aruola – opisałam je już wcześniej na blogu i absolutnie je polecam: Schronisko Aruola – dzień jak nie co dzień.
Planujesz wypoczynek w Valle d’Aosta?
Zajrzyj na stronę Dom w Valle d’Aosta do wynajęcia – w tym roku są jeszcze wolne terminy pod koniec sierpnia i w październiku, a październik w Dolinie Aosty to naprawdę magiczny czas. Zobaczcie sami: Jesień w Valle d’Aosta – 10 emocji do przeżycia.
























