Region dwujęzyczny – o co w tym chodzi? #MiesiącJęzyków

2mj_fbWielokrotnie podkreślałam na blogu, że Valle d’Aosta to region dwujęzyczyny i chociaż leży we Włoszech to obowiazują w nim równocześnie dwa języki: włoski i francuski. Dziś w ramach akcji #MiesiącJęzyków, organizowanej przez blogerów językowo – kulturowych, opowiem wam na czym polega dwujęzyczność w miejscu, w którym mieszkam i jak jest realizowana przez władze regionu i mieszkańców.

Najpierw jednak kilka słów wstępu skąd we włoskim regionie tak silny pociąg do francuskiego?

To, że Valle d’Aosta jest regionem, w którym oficjalnie obowiązują dwa języki zakłada włoska ustawa o mocy konstytucji z 1948 roku. Zanim to się jednak stało i region wynegocjował dwujęzyczność, to musiało sporo lodowca na Mont Blanc stopnieć.

Historyczne przesłanki dwujęzycznego regionu

Region od zawsze należał do Królestwa Sardynii, a mieszkańcy mówili po francusku. Królestwo obejmowało trzy obszary franuskojęzyczne: Nicee, Sabaudię i Valle d’Aosta. W 1860 roku Premier Sardynii Cavour obiecał Napoleonowi III oddanie Nicei i Sabaudii w zamiar za poparcie jego polityki jednoczenia Włoch. I tak się stało. Do zjednocznia doszło w 1861 i Valle d’Aosta pozostała jedynym francuskojęzycznym regionem we Włoszech. Początkowo wszystko odbywało się bez problemów i nikomu nie przeszkadzała nauka języka francuskiego w szkołach oraz to, że mieszkańcy żyją w swoim francuskim świecie. Do czasu jednak! Pod koniec XIX wieku rozpoczęła się polityka italianizacji Włoch i nie umknął władzom region Valle d’Aosta. Z większym lub mniejszym powodzeniem starano się wykorzenić język francuski, szczególnie w okresie faszyzmu!

Po drugiej wojnie światowej Valle d’Aosta mogła zostać włączona do Francji, tak się jednak nie stało, ale w zamian uzyskała specjalny statut, a w nim przyznanie równości pomiędzy językiem włoskim i francuskim. Pisałam już kiedyś o tym dokładniej i jeśli ciekawi was historia i zawiłości polityczne to zapraszam do przeczytania wpisu, który popełniłam dokładnie rok temu w ramach pierwszej edycji Miesiąca Języków: Vallée d’Aoste i francuskie rozterki.

Na czym dziś polega dwujęzyczność w regionie Valle d’Aosta?

Język francuski już w przedszkolu

Od trzeciego roku życia dzieci zaczynają obcować z językiem francuskim. Ich pierwszym językiem jest najczęściej włoski lub lokalny język franko-prowansalski (o tym pisałam tutaj: franko – prowansalski język Doliny Aosty), ale francuski towarzyszy dzieciom i młodzieży aż do matury. Część przedmiotów jest po francusku i z francuskiego zdaje się również egzamin dojrzałości. Teoretycznie połowa lekcji jest po francusku, praktycznie żadnemu nauczycielowi nigdy nie udało się zrealizować tak ambitnych celów programowych.

Dzień dobry dla tych którzy tędy przechodzą. Napis w języku franko - prowansalskim na domu w górach.

Dzień dobry dla tych którzy tędy przechodzą. Napis w języku franko – prowansalskim zdobiący dom w górach.

Wymagana znajomość języka francuskiego w urzędach publicznych

Na jakiekolwiek stanowisko kandydat nie zechciałby startować, od dozorcy czy portiera po dyrektora, musi zdać najpierw egzamin z francuskiego. Oczywiście wymagany poziom języka zależy od stanowiska, a im wyżej tym trudniej. Teoretycznie jeśli się uczęszczało do lokalnej szkoły to nie powinno być problemu ze zdaniem. W praktyce różnie to wygląda i często się zdarza, że szczególnie na te wyższe stanowiska kandydaci oblewają francuski. Jeśli jednak zdadzą i zostaną zarudnieni to otrzymują dodatek językowy, w kwocie około 200 euro brutto miesięcznie.

Prznależność do międzynarodowych organizacji frankofońskich

Utrzymywanie relaji z innymi państwami frankofońskimi jest niezwykle ważne i dlatego region należy do Organisation internationale de la Francophonie i aktywnie uczestniczy w dniach Frankofonii organizowanych każdego roku w całym francuskojęzycznym świecie.

Nazwy miejscowości

Saint-Marcel, Saint-Nicolas, Courmayeur, Le Pont, Chaussod czy Etroubles to tylko kilka przykładów tego, że nazwy miejscowości są typowo francuskie.

Nie tylko nazwy miejscowości, ale i zabytków są po francusku.

Nie tylko nazwy miejscowości, ale i zabytków są po francusku.

Bezpłatna telewizja francuska

France 2 oraz Radio télévision suisse można oglądać bez ograniczeń na terenie regionu Valle d’Aosta.

Audycje radiowe w języku francuskim

Lokalne stacje radiowe przygotowują po francusku głównie wiadomości  lub wywiady z lokalnymi mieszkańcami. 

Lokalna telewizja w języku francuskim

Podobnie jak radio, również telewizja przygotowuje część swoich reportarzy w języku francuskim. Często są powiązane z kulturą, tradycjami lub historią, rzadko są związane z aktualnymi wydarzeniami z zakresu gospodarki.

1

Ustawy regionalne w języku francuskim, akty administracyjne w zależności od departamentu

Wszystkie ustawy są tłumaczone na język francuski i tak publikowane w Dzienniku Ustaw. Ciekawostką, a może i oczywistością jest to, że najbardziej aktywnym regionalnym ministerstwem, wydającym akty administracyjne w języku francuskim (tutaj można wybrać włoski lub francuski) jest Regionalne Ministerstwo Kultury i Nauki. Inne w zależności od tego czy tematyka dotyka w jakiś sposób języka francskiego.

Oznaczenia drogowe dwujęzyczne

Na drodze czasami nie wiadomo gdzie się jest. Francja? Włochy? Nie! Valle d’Aosta!

Wspieranie kultury francuskojęzycznej

Organizowanie koncertów z artystami francuskimi, przygotowanie repertuaru kina i teatru, wspieranie wydawania książek po francusku to tylko niektóre przykłady.

Album - przewodnik po lokalnych tradycjach i obrzędach wydany w języku francuskim.

Album – przewodnik po lokalnych tradycjach i obrzędach wydany w języku francuskim.

Mówienie po francusku w domu

Chyba najrzadziej spotykana forma realizacji dwujęzyczności regionu. Znam tylko kilka osób, które do swoich dzieci mówią w domu po francusku. Częściej słysze, że rodzice omawiają swoje sprawy z języku francuskim tak, żeby dzieci nie rozumiały 😀 .

Jak myślcie jak duży odsetek mieszkańców posługuje się na co dzień językiem francuskim? Zgadujcie! 

2

I jeszcze coś o mnie… Przyjeżdzając do Włoch, do regionu Valle d’Aosta, nie znałam języka włoskiego, a tylko fancuski. Jak wyglądały moje początki w regionie dwujęzycznym i dlaczego w końcu musiałam zabrać się za włoski przeczytacie we wpisie z zeszłorocznej akcji Miesiąca Języków: Jak nauczyłam się języka włoskiego.

Rozkład jazdy wpisów w ramach akcji #MiesiącJęzyków na blogach kulturowo – językowych znajdziecie tutaj: Miesiąc Języków 2016.

Na zakończenie dodam tylko, że wczoraj pojawił się bardzo ciekawy wpis na blogu Italia nel cuore o słynnych Włochach urodzonych we wrześniu, a jutro spodziewajcie się wpisu w na blogu Uli Français Mon Amour.

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.

11 odpowiedzi na „Region dwujęzyczny – o co w tym chodzi? #MiesiącJęzyków

  1. Pingback:Językowy wrzesień w słonecznej Italii | italia-nel-cuore

  2. Marek M. mówi:

    Fajnie tak być od dziecka dwujęzycznym 🙂
    …Jest jeszcze taka maksyma (nie pamiętam czyja), która mówi, że ile się zna języków tyle razy się jest człowiekiem.
    A jak to jest Agnieszko – w sklepach, w restauracjach, w codziennym życiu w Dolinie Aosty mówi się raczej po włosku?

  3. Agnieszka Stokowiecka mówi:

    Marku, pewnie, że fajnie :-).
    Moja córka ma trzy życia w takim razie: polskie, włoskie i franko – prowansalskie. Francuskie musi jeszcze poznać.
    Co do Twojego pytania to zależy od tego czy się urodziłeś w rodzinie, w której używało się franko – prowansalskiego czy nie. Jeśli tak to z mieszkańcami twojej wioski mówisz właśnie w tym języku, w przeciwnym razie lecisz po włosku. Tak, Valle d’Aosta jest dwujęzyczna, a nawet wielojęzyczna: jest włoski i ponad sto odmian franko-prowansalskiego. O tym fenomenie i prawdziwym języku regionu pisałam dawno temu, kiedy jeszcze mnie nie czytałeś, jeśli chcesz to możesz nadrobić 🙂 http://ciekawaosta.pl/franko-prowansalski-jezyk-doliny-aosty/ Pozdrawiam.

    • Marek M. mówi:

      Nadrobiłem i była to bardzo ciekawa lektura. Faktycznie język franko-prowansalski istotnie różni się od francuskiego, a gdy jeszcze piszesz, że w każdej parafii mówi się trochę inaczej, to wydaje się, że mamy do czynienia niemal z tyglem językowym 😉
      Uczyłem się też kiedyś francuskiego, nawet dość intensywnie (po koniec studiów było sporo wolnego czasu, który jakoś trzeba było wypełnić). Niestety później nie było okazji kontynuacji, nie miałem kontaktu i teraz pamiętam już tylko podstawowe zwroty i słowa. Choć pewnie gdzieś tam w głowie to siedzi. Z językiem obcym cały czas trzeba mieć kontakt, pielęgnować, bo inaczej ucieknie w niepamięć…
      A właśnie – i jeszcze z innej beczki – fajnie, że piszesz też o tym, że język włoski to w istocie toskański i dla innych regionów był językiem obcym. Bo nie wszyscy o tym wiedzą, że coś trzeba było wybrać po zjednoczeniu Włoch w XIX wieku. Ja dowiedziałem się o tym też dopiero wtedy, jak zacząłem się uczyć włoskiego. Gdy o tym komuś mówię, to zazwyczaj występuje zdziwienie 😉

      • Agnieszka Stokowiecka mówi:

        Cieszę się, że znalazłeś we wcześniejszych wpisach ciekawe informacje. Tak, zdecydowanie Dolina Aosty jest bardzo bogata pod względem językowym. Przyznaję, że nie wiem czy jest jakiś inny region we Włoszech, który na tak małej powierzchni zbiera tyle odmian jednego języka. Wiadomo, że jest to skazane na wymarcie, ale to niezwykłe bogactwo kulturowe! Wlosi nauczyli się włoskiego wraz z telewizją :-D, dla niektórych to nadal język obcy mimo wszystko 😉 . W latach 50 XX wieku był program telewizyjny, w którym uczono języka włoskiego. Ponoć w archiwum telewizji RAI, na stronie http://www.teche.rai.it/ można te programy jeszcze wyszukać. Jak u Ciebie z francuskim to u mnie tak z niemieckim. Uczyłam się sześć lat, a teraz nawet do cv nie wpisuję, trochę mi szkoda, ale… wszystkich srok za ogon nie da się złapać i czasami trzeba wybrać 😉 . Niemiecki poszedł w odstawkę.

  4. Aga mówi:

    fajny wpis wyjaśniający! Mnie to na początku też zaskoczyło, ale już pogodziłam się z tym, że moja oporna nauka włoskiego w Aoście nie przyda się AŻ TAK BARDZO ;D

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Włoskiego zawsze warto się uczyć :-), w którymś miejscu we Włoszech zawsze się przyda 😉 . Pozdrawiam.

  5. Agnieszko,
    A co z Twoimi dziećmi? Są dwujęzyczne?

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Moja córka mówi po włosku, dosyć dobrze radzi sobie po polsku jak na fakt, że ma kontakt tylko ze mną i spędza niewiele czasu w Polsce oraz rozumie i trochę mówi po franko – prowansalsku bo to język ojczysty mojego męża. W przyszłosci zobaczymy :-).

  6. Pingback:II Miesiąc Języków | O języku kirgiskim

  7. Pingback:Miesiąc Języków - Enesaj.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *