Niebo nad Alpami…

IMG_3895Dziś nie przygotowałam dla was opisu znanego lub mniej znanego miejsca, relacji ze szlaku, przepisu (tych i tak u mnie nie za wiele, sami wiecie, że od kuchni trzymam się z daleka i lubię jedynie jeść 🙂 ) czy ciekawostki. Mam za to dla was kilka chwil, momentów z „życia Alp” czy raczej z życia na co dzień w Alpach: uchwycony poranny wschod słońca, efekt inwersji widziany z góry, szczyty zanurzone w chmurach, tęcza po burzy, śnieg, zachód słońca i grę świateł. Mam nadzieję, że wpis fotograficzny mimo wszystko spodoba się wam. Pozdrawiam i zapowiadam, że następna notka będzie znów o górach :-D, tym razem od strony inwestycji i ciekawostek. Jest ktoś kto ma ambitny plan budowy nowego tunelu pod Alpami. Ale o tym następnym razem.

Continue reading

Wiosna na alpejskiej hali

Vetan 5Ostatnia niedziela to była prawdziwa eksplozja wiosny na każdej wysokości. Co prawda w dolinie było tak ciepło, że krótki rękaw był na porządku dziennym, ale ja z moją przewrotną naturą postanowiłam zabrać córkę wyżej w góry i właśnie tam poszukać wiosny. Na wysokości 1700 m, w małej wiosce Vétan w Saint-Pierre byłam już kilka razy, ale głównie zimą, tym razem miejsce pokazało mi się w nowej wiosennej szacie. Pastwisko, które zimą zamienia się w park śnieżny dla dzieci, a okoliczne szlaki górskie w ścieżki nart biegowych, wypełniały krokusy i pierwsza młoda cykoria. Zaciekawili mnie bardzo starsi ludzie, którzy z wielką starannością przeczesywali alpejską halę w poszukiwaniu młodych listków tej smacznej rośliny. Średnia wieku zbieraczy myślę, że około 70 lat, ale za to z jaką pasją szukali cykorii na sałatkę!

Continue reading

Nowa kolejka na Mont Blanc: ósmy cud świata

Nowa stacja Punta Helbronner, z tarasem widokowym o srednicy 14 m

Nowa stacja Punta Helbronner, z tarasem widokowym o srednicy 14 m

Odliczane rozpoczete! Już niedługo, bo 30 maja w Dolinie Aosty zostanie inaugurowana nowa kolejka na Mont Blanc, która łączy Włochy i Francję i przebiega wśród najwyższych szczytów i lodowców Europy. Przyznaję, że czekam na ten moment z wielką niecierpliwością. Kolejka jest określana ósmym cudem świata i powiem wam, że tak póki co wirtualnie wygląda. Wiem, że wiele osób interesuje się tym tematem, a widzę to po wynikach wyszukiwania ;-), także zapraszam was do obejrzenia krótkiego filmiku promującego nową kolejkę, która z Courmayeur poprowadzi na Punta Helbronner. Całość robi niesamowite wrażenie! Więcej o kolejce, która wkrótce zabierze turystów na dach Europy pisałam tutaj, a tutaj zdjęcia z Punta Helbronner, które zrobiłam w 2008 roku, jeszcze przed zamknięciem starej kolejki prowadzącej na Mont Blanc. W tym wszystkim niesamowite jest to, że póki co nie ma opóźnień w pracach i kolejkę zainaugurują planowo. Trochę trudno w to uwierzyć, w końcu Włosi nie są mistrzami punktualności, prawda?

Koniec gadania, zapraszam na film(ik) :-).

Continue reading

Proste szlaki w Alpach, dokąd wybrać się z dziećmi

Widok na Gignod ze szlaku zdłuż kanału Ru Neuf.

Widok na Gignod ze szlaku wzdłuż kanału Ru Neuf.

Zbliża się sezon górskich wypraw, wycieczek i odkrywania nowych szlaków. Jeśli do tej pory byliście wytrawnymi góromaniakami, ale pojawiło się dziecko, które co prawda podrosło, ale nadal nie na tyle, aby wytrzymać długo na górskim szlaku, to zapewne zastanawiacie się co dalej? Wyjazd w góry mimo wszystko czy raczej odczekanie, aż dziecko podrośnie? Gdzie w Alpach, w regionie Valle d’Aosta znaleźć niewymagające szlaki górskie?

Mieszkam na co dzień w alpejskim regionie i górskich szlaków mam pod dostatkiem, postanowiłam podzielić się z wami moimi szlakami-faworytami, na które można bezpiecznie zabrać nawet małe dziecko, co sprawdziłam i przetestowałam z córką. Większość z opisanych przeze mnie miejsc dziecko może pokonać również w wózku, szlaki są mało wymagające, za to bardzo ciekawe i malownicze, a każdy z nich kryje jakąś niespodziankę.
Dziś tylko kilka propozycji, ale wraz z nadejściem cielejszych dni na pewno podzielę się z wami moimi (naszymi) nowymi odkryciami.

Wyprawa w góry z małym dzieckiem!

Czy wyprawy w góry są możliwe jeśli nasze dziecko ma powiedzmy 2 czy 3 lata i do tej pory nie jeździło w góry lub jeździło, ale widziało wszystko z perspektywy wózka, chusty czy nosidła? Dziecięce akcesoria poszły częściowo lub całkowicie w odstawkę, ale małe nóżki jeszcze niekoniecznie potrafią przebyć dłuższą trasę. Dziecko męczy się szybko, a do tego chce koniecznie, aby na szlaku było również coś interesującego do zrobienia czy obejrzenia.

Continue reading

Wyniki konkursu akcji Znajdź wielkanocne jajeczko

wielkanocne-jajeczko-_3Na samym początku przepraszam was za małe opóźnienie. Niestety, ale od kilku dni żyję właściwie bez Internetu, a kolejni pracownicy zdelokalizowanego gdzieś na świecie call center nie potrafią rozwiązać problemu. Za to ja mam spory problem, bo jak w dzisiejszych czasach żyć bez stałego łącza? Szczególnie jeśli prowadzi się bloga i ma się konkursowe zoobowiązania :-). Na szczęscie są rozwiązania alternatywne i takim się dziś posłużyłam, aby przedstawić wam zwycięzców konkursu Znajdź wielkanocne jajeczko.

Wspomnę tylko, że jajkiem u mnie na blogu było słowo malowanie, a umieściłam je w zdaniu pod koniec wpisu.
Jesli pogoda dopisze, to można wybrać się wyżej w góry na narty, co praktykuje wielu turystów lub niżej na piknik na łonie natury, spacer po górskim szlaku czy malowanie jednego z okolicznych zamków.

Przede wszystkim dziękuję wam za komentowanie wpisu konkursowego. Wasza aktywność przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Chociaż zgłoszeń konkursowych nie było dużo to miałam i tak spory problem z wyborem tego najciekawszego, ponieważ każda komentująca osoba wnosiła coś ciekawego do mojego bloga za co jestem wam bardzo wdzięczna.

Continue reading

Smutek z Plotkarą Polki odwiedzają. Alpy i Dolina Aosty

Jesteśmy na miejscu w Aosty Dolinie
Przygoda będzie! Na adrenalinie!

Górskie szczyty Ci się marzą Plotkaro
A ja tam wolałbym zwykły makaron!

I spokoju i ciszy na łonie natury
Bo to co mówisz to są zwykłe bzdury!

Smutku mój drogi mam plotkę dla ciebie
Widziałam alpinistę co chodził po niebie!

Continue reading

Włosko, wielkanocnie, wiosennie. Konkurs Znajdź wielkanocne jajeczko.

kwiaty w AlpachDzisiejszy wpis powstał w ramach akcji blogerów kulturowo-językowych Znajdź wielkanocne jajeczko. Przez cztery kolejne dni na 21 blogach znajdziecie wpisy o tematyce wielkanocno-wiosennej oraz konkursy z ciekawymi nagrodami. Dziś pierwszy dzień akcji, a wraz z nim mój wpis ze sporą dawką wiosenno-wielkanocnej energii prosto z samego serca Alp.

Mieszkam we Dolinie Aosty już kilka ładnych lat i wielokrotnie zdarzyło mi się spędzać właśnie tutaj Święta Wielkanocnce. Dzisiejszy wpis będzie moim spojrzeniem na to w jaki sposób mija Wielkanoc w regionie, który uwielbiają pasjonaci gór, a w okresie wielkanocnym staje się jedną z destynacji włoskich turystów.

Święta Wielkanocne przypadają w jednym z piękniejszych momentów roku jakim jest wiosna. Pierwsze cieplejsze promienie słoneczne, dłuższe dni, natura budząca się do życia po zimie, pierwsze zielone liście na drzewach i kwitnące pąki. Wszystko to niewątpliwie sprzyja podróżom, piknikom, wypadom za miasto na łono natury, do letniskowego domku, nad morze, w góry. Gdziekolwek, byle nie w domu. Taka właśnie jest włoska Wielkanoc. W ruchu i często z przyjaciółmi, zgodnie z powiedzeniem “Natale con i tuoi, Pasqua con chi vuoi”, czyli Boże Narodzenie z rodziną, Wielkanoc z kim chcesz.

Continue reading

Pimpa i Pinokio, stare bajki w nowej odsłonie po franko – prowansalsku

80blogowCzas na kolejny projekt blogerów kulturowo-językowych w ramach akcji W 80 blogów dookoła świata. Tradycyjnie co miesiąc blogerzy należący do facebookowej grupy wybierają wspólnie temat, który staje się inspiracją do napisania wpisu. Tym razem temat brzmi: Stare, ale jare bajki dla dzieci w kraju X.  Dzięki dzisiejszej inicjatywie dowiecie się wszystkiego o bajkach w różnych zakątkach świata. Ja w moim wpisie skupię się na trzech bajkach popularnych w Dolinie Aosty, które dodatkowo mają „specjalne zadanie”.

Zanim przejdę do tematu głównego, czyli bajek, to tytułem wstępu nie tylko trochę prywaty, ale i mały off-topic. Wybaczcie, ale muszę :-).

Język franko – prowansalski (zwnay również patois), którym posługuje się część autochtonów w Valle d’Aosta, jest językiem mniejszościowym, przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Szacuje się, że obecnie po franko – prowansalsku mówi około 40.000 osób. Niewiele, to niecałe 30 % populacji regionu, a warto wspomnieć, że język ma około 100 odmian, czyli niektórymi mówi naprawdę garstka osób.

Continue reading

Wielkanocna akcja blogerów kulturowo-językowych

wielkanocne-jajeczko-_3Razem z grupą blogerów, która zwykle organizuje akcję W 80 blogów dookoła świata, z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych przygotowaliśmy specjalnie dla was projekt „Znajdź wielkanocne jajeczko”.

Akcja ruszy 29 marca i potrwa 4 dni. W tym czasie na 21 blogach biorących udział w projekcie, będziecie mogli nie tylko przeczytać ciekawe, utrzymane w klimacie wiosenno – wielkanocnym wpisy, okraszone sporą dawką ciekawostek z różnych zakątków świata, ale również wziąć udział w konkursach sprawdzających wasz refleks i wyobraźnię. Do wygrania supernagrody, u mnie na blogu również. Brzmi ciekawie, prawda?

Mój wpis ukaże się w sobotę 29 marca, a wraz z nim czeka was mnóstwo interesujących ciekawostek o… Więcej wam nie zdradzę, zapraszam po prostu na sobotę.

Continue reading

Archeologiczne niespodzianki, które skrywa włoska ziemia

Przyszłość zawsze zaczyna się od budowy. Taki napis widnieje w centrum Aosty, gdzie właśnie powiększają szpital.

Przyszłość zawsze zaczyna się od budowy. Taki napis widnieje w centrum Aosty, gdzie właśnie powiększają szpital.

Chyba wszyscy wiedzą, że włoska ziemia posiada najwięcej na świecie zabytków na metr kwadratowy. Jest to jeden z powodów dla których tak trudno np. w Rzymie wybudować nowe linie metra. Gdziekolwiek się nie wbije łopaty tam można natrafić na ślady nie tylko Rzymian, ale i wcześniejszej historii. W Aoście nie jest inaczej.

Stara – nowa inwestycja.

Jakiś czas temu mieszkańcy Doliny Aosty wzięli udział w referendum. Pytanie, na które mieli odpowiedzieć mogłoby się zdawać było proste i dotyczyło tego co dalej z regionalnym szpitalem: budujemy nowy na obrzeżach miasta czy powiekszamy ten już istniejący? Istniejący, znajdujący się w centrum Aosty, przy najbardziej zatłoczonym rondzie, do tego jest już stary, za mały, nie ma parkingów, nie ma miejsca na lądowanie helikoptera i aby dotrzeć na lotnisko trzeba pokonać 3 km karetką, co może być kluczowe dla ludzkiego życia w przypadku sytuacji wymagającej nagłego transportu do Turynu, poza tym jest podzielony i część oddziałów szpitalnych jest poza centrum miasta (np. ginekologia i patologia noworodka).

Continue reading