Włoski kalendarz sezonowy, czyli co i kiedy warto jeść

Dzikie poziomkiU mnie co prawda wiosna dopiero kiełkuje, ale myślami jestem już w moim-nie moim ogródku i planuję, wybieram, sadzę, dbam, zbieram i gotuję (to ostatnie to mąż robi częściej). Postanowiłam zaproponować wam dziś dosyć nietypowy wpis, chociaż myślę, że się wam spodoba. Przedstawiam wam listę sezonowych warzyw i owoców we Włoszech. Podróżując do pięknej Italii warto wiedzieć co i kiedy można zakupić sezonowo, tak aby po pierwsze zjeść zdrowiej, a po drugie taniej.

Jedzenie sezonowch owoców i warzyw to przede wszystkim życie w godzie z naturą. Takie warzywa i owoce mają większą ilość witamin niż te hodowane w szklarniach, także mówimy stanowcze NIE truskawkom przez cały rok. Pamiętajcie, wybierając się na zakupy podczas urlopu, kupujcie wyłącznie sezonowe i lokalne warzywa i owoce!

Continue reading

Bajki tysiąca i jednej Polki: Przygoda na zamku w Dolinie Aosty

bajka13Istnieje mapa bez krańców świata – są na niej wszystkie kontynenty, miasteczka i wsie, ale jako że zawieruszyła się w bibliotecznym dziale baśni, nabyła magicznych cech: jeśli się na niej stanie, potrafi porwać ze sobą w najbardziej odległe miejsce.
Byli tacy, którzy próbowali przedostać się mapą na skróty na Wielką Rafę Koralową u brzegów Australii, na szczyty Himalajów, a nawet do sklepu obuwniczego dwie przecznice dalej. Te próby jednak kończyły się fiaskiem, bo żaden ze śmiałków nie odkrył, że na wyprawę mogą wybrać się tylko dzieci. Czternastoletnia Ala i jej ośmioletnia siostra Karina poznały także inny sekret mapy – nie da się nią podróżować w pojedynkę. Dziewczynki dobrze wiedzą, że trzeba razem usiąść na wygniecionym papierze i mocno złapać się za ręce i dopiero wtedy otworzy się przed nimi droga. Dokąd tym razem? Jak zwykle tam, gdzie ktoś na tę dwójkę będzie czekał. Tak jak tutaj.

Już dość wyświechtana mapa po kilkunastu przeżytych przygodach leciała tak szybko i tak wysoko, że Ala i Karina nie rozróżniały ani państw, ani regionów. Ich oczom ukazywały się naprzemiennie białe czeluście sniegu, błękit oceanów i zieleń lasów, aż w końcu na horyzoncie pojawiły się wysokie góry, najwyższe jakie do tej pory widziały, a ich wierzchołki były pokryte grubą warstwą śniegu i lodu. Mapa zaczęła zwalniać i powoli opadać ku dolinie, w której na dobre rozgościła się już piekna i kolorowa wiosna.

Continue reading

Moje plany na wiosnę w Alpach

Wiosna w AlpachPo zimowym letargu wszystko powoli budzi się do życia, ja chyba również. Z planami to u mnie ostatnio różnie bywa, ale ponieważ topniejący śnieg wywołuje we mnie pozytywne emocje i odczucia to postanowiłam, że zagram przeznaczeniu na nosie i coś na nadchodzącą wiosnę jednak zaplanuję.

Kurs fotografii

Był na liście postanowień na 2015, a na wiosnę stanie się rzeczywistością. Postanowiłam dokształcić się odrobinę, tak, aby serwować wam coraz lepsze zdjęcia i nie być zależną od męża.

Continue reading

Mieszkanie w Alpach, o rynku nieruchomości słów kilka

Centrum Aosty. Ceny za nieruchomość oscylują od 1900 do 3.500 euro za m2

Centrum Aosty. Ceny za nieruchomość oscylują od 1.900 do 3.500 euro za m2

Czy ceny mieszkań rzeczywiście tak drastycznie spadły, które lokalizacje w Dolinie Aosty są najdroższe, a które najtańsze, co i gdzie najłatwiej sprzedać, a co się absolutnie dziś nie sprzedaje oraz kto i gdzie dziś kupuje mieszkania? Dziś mam dla was kilka faktów o rynku mieszkaniowym w Dolinie Aosty.

Od kilku lat rynek nieruchmości we Włoszech dosłownie leży, wzrost bezrobocia, niskie zarobki, brak stałych umów o pracę dla młodych ludzi oraz mało dostępne kredyty hipoteczne zrobiły w przeciągu kilku lat swoje i rozłożyły włoski rynek mieszkaniowy na łopatki. Mało to optymistyczne, chociaż z drugiej strony kryzys to wręcz idealny moment na zakup i zainwestowanie w nieruchomości również pod wynajem, zgodnie z zasadą, że w kryzysie spadają ceny mieszkań, a rosną ceny wynajmu. We Włoszech nie jest inaczej, może z tą różnicą, że młodzi jeszcze mniej chętnie opuszczają rodzinne gniazdo lub po prostu wyjeżdzają za granicę.

Continue reading

Architektura alpejska w Les Combes

Les Combes: Muzeum Jana Pawła II oraz kościół z 1790 roku

Les Combes: Muzeum Jana Pawła II oraz kościół z 1790 roku

Miasteczko Les Combes znane jest głównie jako wioska papieży, to właśnie tutaj Jan Paweł II pomiędzy 1989, a 2004 roku spędzał swoje letnie wakacje, przemierzając górskie szlaki i odpoczywając od watykańskiego zgiełku. To tutaj znajduje się muzeum poświęcone polskiemu papieżowi oraz dom wypoczynkowy dla turystów zarządzany przez wspólnotę salezjańską (swoją drogą bardzo trudno się z nią skontaktować).

Les Combes jest częścią gminy Introd i leży u stóp dwóch dolin Rhêmes i Valsavarenche, tuż obok Parku Narodowego Gran Paradiso. To co szczególnie wyróżnia wiosokę to świetnie zachowane domostwa z kamienia oraz drewniane spichlerze o okresu średniowiecza. Można napisać, że Les Combes jest jednym z lepiej zachowanych wiejskich miasteczek na średniej wysokości Alp. W centrum wioski znajdują się zabudowania z kamienia z XV wieku, niektóre z charakterystycznymi dla tamtego okresu kolumnami świadczącymi o tym, że domostwo było zamieszkane przez jakąś ważą osobę: sędziego czy notariusza. Kolumny wznosili kamieniarze pochodzący z Doliny Lys, z miejscowości Gaby i Issime, specjalizujący się w pracach kamieniarskiach na przełomie wieków XVI i XIX.

Continue reading

Dialekt alemański u stóp Monte Rosa w Gressoney-Saint-Jean

Gressoney-Saint-Jean, na zdjęciu jezioro Govet, w którym przegląda się alpejski lodowiec Lyskamm.

Gressoney-Saint-Jean, na zdjęciu jezioro Gover, w którym przegląda się alpejski lodowiec Lyskamm.

O miejscowości Gressoney-Saint-Jean położonej w bocznej Dolinie Lys, zwanej również Doliną Gressoney, chciałam napisać już dawno temu, ale zawsze coś mi wypadało i nie mogłam się zebrać do przygotowania wpisu. W sierpniu tamtego roku wybraliśmy się tam na jednodniową wycieczkę podczas której zwiedziliśmy zamek Savoia oraz miasteczko położone u stóp lodowca Lyskamm masywu Monte Rosa. Co prawda już kiedyś byłam w Gressoney, ale to było bardzo dawno temu i z tamtego pobytu zapamiętam tyle, że to urocze i dobrze zorganizowane pod względem turystycznym miasteczko. Zapamiętałam dobrze.

Gressoney-Saint-Jean leży na wysokości 1385 m n.p.m. i liczy niewiele ponad 800 mieszkańców, są to głównie autochtoni żyjący z turystyki i rolnictwa. Miasteczko znajduje się właściwie w takiej samej odległości od Aosty, stolicy regionu, co od Turynu! Będąc na miejscu ma się nieodparte wrażenie, że jest się w jakimś innym świecie, niekoniecznie włoskim czy jak pozostała część regionu Valle d’Aosta, z naleciałością francuskiego, ale właśnie… Wjeżdżając do Doliny Lys wita nas napis Willkommen in der Walsergemeinschaft Oberlystal! I to wszystko wyjaśnia.

Continue reading

Valle d’Aosta od A do Z – W 80 blogów dookoła świata

80blogowPamiętacie jak w styczniu wam pisałam, że dołączyłam do grupy blogerów organizujących akcje „W 80 blogów dookoła świata”? Dzięki tej inicjatywie można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o różnych krajach i językach oraz poznać nowe blogi. Raz w miesiącu wybieramy wspólnie temat i opracowujemy go z perspektywy „naszego” kraju, regionu, miasta bądź języka. Tym razem oficjalny tytuł akcji brzmi Alfabet państwa, regionu lub miasta.

Padło więc na alfabet Doliny Aosty, a dokładnie na poznanie regionu od A do Z 🙂. Mam nadzieję, że mój alfabet się wam spodoba, szczególnie, że jest rozszerzeniem niedawnego wpisu o znakach szczególnych Doliny Aosty, którego lekturę również wam polecam. Większość wybranych przeze mnie słówek pojawiła się już na blogu, także jeśli zechcecie zgłębić jakiś temat to wystarczy poszperać w tagach.

Oto mój alfabet, jeśli nic nie będziecie dotykać to litery same się zmienią po 10 sekundach, aby przyspieszyć przewijanie wystarczy kliknąć na zdjęcie. Miłej lektury!

Continue reading

Bolek i Lolek w Alpach

Bolek, zobacz już jesteśmy! Miły pan przywiózł nas na miejsce swoim pocztowym fiatem panda! Ale gdzie, gdzie? Jak to gdzie do Krainy Ostu. Chyba Doliny Aosty raczej. No przecież mówię! Bolek, to jak się będą nazywać mieszkańcy tego regionu? Ciiii, zobacz lepiej jakie widoki! No raczej, w końcu w sercu Alp jesteśmy! Myślisz Bolek, że zobaczymy Białą Górę? Mam nadzieję, ale teraz pierwsze co to idziemy skorzystać z uroków zimy. W końcu jesteśmy w górach i to nie byle jakich. To ja na narty chcę! Nie jeździłem od czasów zimowej olimpiady! A to było w innej epoce! Lolek, Lolek poczekaj na mnie!

Continue reading

Napoleon w Dolinie Zimna: karnawałowe tradycje regionu

Typowa maska w Zimnej Dolinie w Alpach: le landzette

Typowa maska w Zimnej Dolinie w Alpach: le landzette

Lutowy sobotni poranek. Wyruszam wraz z córką do Allein, małej wioski w Alpach, położonej na wysokości 1190 m n.p.m. Chcę z bliska przyjrzeć się świętującym przebierańcom, a przy okazji zwiedzić tamtejsze Muzeum Karnawału, zabierające w niesamowitą podróż po tradycjach karnawałowych Doliny Wielkiego Świętego Bernarda, zwanej również Zimną Doliną (Coumba Freidé).

Napoleon w Dolinie Aosty

Tradycja strojów karnawałowych Zimnej Doliny sięga XIX wieku i wiąże się z kampanią Napoleona w 1800 roku, kiedy to przekroczył Przełęcz Wielkiego Świętego Bernarda w celu podbicia Włoch, a dzisiejsze kostiumy są ironiczną interpretacją żołnierskich mundurów Napoleona. Wystarczy spojrzeć na ozdobione hełmy czy czerwony krój „munduru”, aby dostrzec pewne podobieństwa.

Continue reading

Bolek i Lolek dookoła świata. O co w tym chodzi!

Bolek i Lolek w podróży z Klubem Polki na Obczyźnie

Bolek i Lolek w podróży z Klubem Polki na Obczyźnie

Kto nie zna wspaniałej i kultowej bajki o Bolku i Lolku, której twórcami byli Władysław Nehrebecki, Alfred Ledwig oraz Leszek Lorek? W odległym, chociaż nie tak bardzo, 1979 roku Bolek i Lolek udali się w Wielką Podróż dookoła Świata! Co to była za przygoda! Niezapomniana, pełna emocji i niespodzianek.

Magda z Klubu Polki na Obczyźnie wykonała na szydełku dwie przesympatyczne lalki Bolka i Lolka i puściła w świat! Tak właśnie, dobrze przeczytaliście. Bolek i Lolek przekazywani drogą pocztową przemieszczą tysiące kilometrów i zwiedzą mnóstwo ciekawych miejsc. Taka sentymentalna podróż.

Oto oficjalny plakat promujący akcję Klubu:

Continue reading