W jednym z ostatnich wpisów pisałam o tym co można robić w Alpach zimą jeśli nie jeździ się na nartach. Link do tego artykułu znajdziecie na końcu tego wpisu, a ja tylko dodam, że jedną z propozycji była kolacja w wysokich górach na którą można się dostać tylko skuterem śnieżnym.
W ostatni weekend zorganizowałam taką kolację jako prezent urodzinowy dla mojego męża. Wiadomo, że nie ma nic lepszego niż doświadczenia i dobre jedzenie, także taka kolacja spełnia oba te wymogi.
Wybrałam restaurację Des Troncs w Torgnon, w dolinie Valtournenche, u stóp Matterhorn. Wybór padł na to miejsce w kilku względów. Jest stosunkowo niedaleko od naszego domu, ale jest to miejsce do którego zimą raczej nie wybieramy, także dla nas taka trochę nowość :).
Continue reading







Dzisiejszego wpisu nie planowałam i nie będzie za długi, ale ponieważ otrzymuję od was sporo wiadomości odnośnie sytuacji w Valle d’Aosta to postanowiłam napisać, a raczej pokazać co i jak u nas się dzieje. W całym wpisie znajdziecie zdjęcia z dzisiejszego dnia. które zrobiłam rano jadąc do pracy. Te z moją córką są zrobione w ogródku przez mojego męża. Do niedawna Valle d’Aosta była jedynym regionem we Włoszech bez przypadków koronawirusa, ale w ostatnich dniach potwierdzono siedem przypadków. Także dopadło i nasz region, co było do przewidzenia.
Na Chamois mówią Perła Alp i miejsce z innej epoki. Nic dziwnego w tej małej wiosce położonej na zboczu drogi prowadzącej do Valtournenche nie ma dróg i samochodów. Można się tam dostać tylko kolejką górską! I nie, to nie jest miejscowość tylko na urlop letni czy zimowy. W Chamois mieszka 97 osób na stałe i oni również, żeby wydostać się ze swojej miejscowości korzystają z kolejki górskiej, która zabiera ich do Antey-Saint-André.


