Chór Penne Nere i świąteczny koncert w Aoście

Dziś dzielę się kawałkiem, i to sporym, mojego włoskiego życia i przy tym również relacją ze świątecznego koncertu chóru z Aosty Penne Nere i rockowej grupy, również z Aosty, L’Orage.

Zapewne mało kto pamięta jak w 2014 roku podzieliłam się wpisem na blogu o życiu za zakręcie, to było niedługo po tym jak urodził się mój synek i okazało się, że ma rzadką chorobę. Do dziś jego choroba jest niezdiagnozowana, a on sam wymaga opieki 24 h na dobę. Jego historia była dla nas motywacją do otwarcia stowarzyszenia La casa di sabbia (Dom z piasku) i rozpoczęcia walki z włoską biurokracją o prawa rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi.

Pewnie sporo słyszeliście o włoskiej biurokracji i mogę wam potwierdzić zarówno jako pracownik włoskiej administracji, a teraz po drugiej stronie również jako matka niepełnosprawnego dziecka, że to wszystko co słyszeliście niedobrego jest prawdą. My sami, żeby móc otrzymać opiekę pielęgniarki w szkole i w domu, która we Włoszech jest przewidziana przez prawo, musieliśmy zwrócić się do sądu!

Świąteczny koncert  Aoście, który wspiera lokalne stowarzyszenia

Continue reading

Jarmarki bożonarodzeniowe w Alpach – Vivere la Valle w grudniu

Jarmarki bożonarodzeniowe we włoskich Alpach

Jarmarki bożonarodzeniowe we włoskich Alpach

Chyba każdy kto śledzi mojego bloga marzy o tym, żeby choć raz spędzić okres świąteczny w górach. A jeśli są to Alpy to przed oczami roztacza się wizja, której najczęściej trudno się oprzeć. Mieszkając w Valle d’Aosta już 12 lat przyznaję, że wiekszość Świąt spędzam w Polsce, bo dla mnie jest to czas kiedy mogę ponownie spotkać się z rodziną i przyjaciółmi.

Tak wypadło, że ostatnie trzy lata spędziłam Boże Narodzenie i Nowy Rok nad Bałtykiem, ale w tym roku ze względu na przeprowadzkę zostajemy w Aoście i powiem wam, że moja córka zaraziła mnie świąteczną atmosferą i nawet się cieszę, że ponownie ten czas spędzę w górach.

Continue reading

Introd odkrywane nocą, czyli jak znaleźć pomysł na swoje mocne strony

Zamek w Introd i inscenizacja życia kilka wieków temu.

Zamek w Introd i inscenizacja życia kilka wieków temu.

Na początku mojej blogowej i nie tylko drogi w Valle d’Aosta mała miejscowość Introd, leżąca częściwo w Parku Narodowym Gran Paradiso, kojarzyła mi się głównie z Janem Pawłem II. To właśnie do jednej z wyżej położonych wiosek Introd, Les Combes, papież przyjeżdzał odpocząć od rzymskiego zgiełku. Tak zaczeło się moje odkrywanie tej części regionu i przyglądanie jak się zmienia miejscowość.

Introd jest niewielkie, ale ma bardzo dużo ciekawych miejsc do odwiedzenia i zobaczenia: nie tylko Muzeum Jana Pawła II i szlak jego imienia, ale również zamek, most samobójców z XIX wieku, Park zwierzęcy idealny dla rodzin z dziećmi, mały warsztat drewna Les Amis du Bois, starą mleczarnię oraz niedawno odkryte przeze mnie Muzeum Tradycji Żywności Maison Bruil zarządzane przez Mathieu z Tascapan, z którym jakiś czas temu przeprowadziłam wywiad.

Continue reading

Vivere la Valle – co ciekawego w sierpniu w regionie Valle d’Aosta?

natureWakacje to naprawdę wspaniały czas w Valle d’Aosta. Region obfituje w wydarzenia, imprezy, sagre, wystawy, trekkingi, aż sama nie nadążam za wszystkim. Sierpień tuż, tuż i postanowiłam podzielić się z wami tymi imprezami, w których moim zdaniem absolutnie warto wziąć udział. Te wydarzenia, o których dziś piszę są jedyne w swoim rodzaju i niepowtarzalne. Teraz w sierpniu, albo nigdy, albo ewentualnie kto wie kiedy 😉 ?

Fontina prosto z pastwiska, sagra szynki DOP z Bosses, zwiedzanie zwykle zamkniętego zamku w Quart, impreza świętowania 80 lat kolejki u stóp Matterhorn oraz targi artystyczno – rzemieślnicze Foire d’été to moje typy na najbliższy miesiąc i o nich wam dziś napiszę szczegółowo.

Continue reading

Kilka dni w Valle d’Aosta: lokalne smaki, zabytki i trekking!

Asia i Tom z córką w Avise.

Asia i Tom z córką w Avise.

Zwykle to wy przesyłacie do mnie relacje z pobytu w Valle d’Aosta, które później publikuję, ale tym razem postanowiłam podzielić się z Wami zdjęciami z pobytu u mnie mojej przyjaciółki Asi wraz z mężem i ich córeczką. Dotarli z lotniska w Turynie środkami komunikacji publicznej, byli bez samochodu, przez połowę pobytu padał deszcz, a włoskie jedzenie nie zawsze ich zachwycało 😀 . Myślę jednak, że wyjechali, jeśli nie wypoczęci (kto dał radę odpocząć na urlopie z rocznym dzieckiem temu stawiam aperitivo w Aosćie) to na pewno zauroczeni Alpami.

Zabrałam ich w kilka sprawdzonych miejsc, z rocznym dzieckiem nie ma co kombinować i trzeba wybierać pewniaki. Udało nam się wziąć udział w imprezie Cantine Aperte, a mi i Asi nawet spędzić wieczór we dwie w Aoście.

Ale po kolei!

Continue reading

Włoski rynek wina i otwarte piwnice w Cogne

Włosi produkują najwięcej wina na świecie

Włosi produkują najwięcej wina na świecie

Dzisiejszy wpis spodoba się miłośnikom wina oraz imprez enogastronomicznych. W piątek byłam na imprezie otwartych piwnic w Cogne i chociaż nie miałam zamiaru tak szybko dzielić się wrażeniami z tego wydarzenia, to tak bardzo mi się podobało, że postanowiłam nie czekać, a zdać wam relację na gorąco!

Korzystając z okazji, napiszę wam również trochę spostrzeżeń na temat włoskiego rynku wina, producentów i form promocji. Na pewno cantine aperte są jednym z ciekawszych pomysłów promowania małych producentów wina, a takich przecież we Włoszech jest najwięcej.

Włoski rynek wina w kawałeczkach, ale produkuje najwięcej na świecie!

Continue reading

Vivere la Valle – co ciekawego oferuje turystom region w kwietniu?

vivere la valleUwaga, uwaga, otwieram nowy cykl wpisów. Zapewne nie wiecie, ale Regionalne Ministerstwo Turystyki regionu Valle d’Aosta co miesiąc wydaje bezpłatny magazyn, Vivere la Valle, w którym publikuje informacje dotyczące wydarzeń kulturalnych, sportowych, imprez, festynów i wszystkiego tego co może zainteresować turystę! Magazyn jest jeden, za to w trzech językach: po włosku, po francusku i po angielsku. W wysokim sezonie wychodzi co dwa tygodnie (lipiec i sierpień = cztery numery).

Magazyn Vivere la Valle znajdziecie w wielu miejscach w Valle d’Aosta: regionalne biura turystyki, bary, restauracje, rezydencje, jednym słowem wszędzie tam gdzie jest potencjalny turysta. Magazyn jest całkowicie bezpłatny, można go również ściągnąć na komputer, tablet czy smartphona w formacie pdf i jeszcze przed wyjazdem przejrzeć planowane na kolejny miesiać wydarzenia. Zwykle jest publikowany w ostatnim tygodniu poprzedzającym kolejny miesiąc.

Continue reading

Czekając na Święta

Teatr rzymski w Aoście, u jego stóp odbywa się Marché Vert Noel, czyli zielony jarmark bożonarodzeniowy.

Teatr rzymski w Aoście, u jego stóp odbywa się Marché Vert Noel, czyli zielony jarmark bożonarodzeniowy.

Dzisiejszy wpis będzie bardzo krótki i ograniczy się do kilku zdjęć jakie udało mi się zrobić w piątek wieczorem w Aoście. Stolicę regionu już od kilku dni zdobią świąteczne światełka. Tradycyjnie na głównym placu stoi choinka (prezentów póki co nie widziałam 😉 ) przypominając, że zbliżają się Święta. Właśnie na taką świąteczną atmosferę czekałam, żeby zrobić sobie kilka selfie. Są mi potrzebne do pewnego projektu, o którym na razie wam nie napiszę :-). To będzie niespodzianka na Święta.

Nie bez powodu na plener wybrałam Marché Vert Noel – jarmark bożonarodzeniowy w Aoście. Od kilku lat organizują go u stóp rzymskiego teatru, który nawet bez tej świątecznej otoczki robi wrażenie! Niewielką relację z jarmarku opublikowałam w 2013 roku i przeczytacie ją tutaj: Jarmark świąteczny w Valle d’Aosta – moda, która zamieniła się w tradycje, a tutaj również fotorelacja z pięciu róznych jarmarków w regionie: mnóstwo kolorów i rękodzieła.

Continue reading

Festa de lo Pan Ner – Festyn pieczenia chleba

Forno del vilaggio w Buthier i piekarze w akcji podczas wyciągania ciepłego chleba.

Forno del vilaggio w Buthier i piekarze w akcji podczas wyciągania ciepłego chleba.

W ostatnią sobotę wybraliśmy się na Festa de lo Pan Ner, czyli Sagrę Ciemnego Chleba. O samej idei imprezy, która w tym roku odbywała się po raz pierwszy pisałam wam kilka dni temu i jeśli przegapiliście wpis to koniecznie przeczytajcie: Dużo nas, dużo nas do pieczenia chleba.

Wypiekanie chleba w Dolinie Aosty to bardzo stara radycja, ale co tu dużo ukrywac, większość pieców w wioskach tzw. “forno del vilaggio” są używane albo bardzo okazjonalnie, albo od dawna nikt nie rozpalał w nich ognia.

Tradycja piękna, ale jakby przygasła. La Festa de lo Pan Ner była częścią projektu ECHI Etnografie Italo-Svizzere sfinansowanego w ramach Europejskiego Programu Współpracy Transgranicznej Włochy-Szwajcaria. Celem była oczywiście waloryzacja dawnych tradycji.

Do inicjatywy włączyło się ponad 50 gmin i tak 24 października zapłonął ogień w gminnych piecach, a mieszkańcy całego regionu wyrabiali, piekli i degustowali pieczywo.

Udało mi się odwiedzić dwa miejsca, z których dzielę się z wami zdjęciami. 

Continue reading

La Valle d’Aosta agli occhi dei Valdostani #3 In pensione non c’è tempo per annoiarsi

Tradycyjnie: drewno, kamień i kwiaty :-). Buthier latem.

Tradycyjnie: drewno, kamień i kwiaty :-). Buthier latem Lo nid di candolle

Oggi vi invito a leggere la terza intervista della serie “La Valle d’Aosta agli occhi dei Valdostani”. Questa volta ho deciso di intervistare i genitori di una mia amica. Gli ho conosciuti nel 2011 e poi un po’ meglio quando mio cugino è venuto in Valle d’Aosta per le vacanze invernali nel 2013 e ha soggiornato presso uno dei loro appartamenti a Buthier Lo nid di candolle. Nella relazione che ha scritto (la relazione è disponibile QUI, ma solo in polacco 😉 ) ha lodato la loro gentilezza e accoglienza. 

Ugo e Rosanna mi sembravano ideali per un’intervista e infatti lo erano! Hanno l’età giusta per raccontare il passato e i cambiamenti avvenuti in valle, ma nello stesso tempo sono giovani nell’animo e ancora pieni di energia.

Le interviste con i valdostani sono fatte soprattutto per i miei lettori polacchi, per scoprire i posti, itinerari e gusti nuovi, per lasciare la parola a chi conosce la Valle molto meglio di me. Devo però dire che è diventato un appuntamento importante anche per me stessa, sono un’enorme fonte di ispirazione. Infatti da questi articoli ne nascono altri: visito posti nuovi o scopro pezzi della storia che poi racconto sul blog.

Continue reading