Val d’Ayas i Aroula. Dzień jak nie co dzień

Szlak prowadzący do jednej z najwyżej położonych i nadal zamieszkanych wiosek w Europie, Cuneaz 2057 m n.p.m.
Szlak prowadzący do jednej z najwyżej położonych i nadal zamieszkanych wiosek w Europie, Cuneaz 2057 m n.p.m.

Ostatnie dni lata były niezwykle ciepłe. Przepiękne słońce grzało tak mocno, że trudno mi było uwierzyć w nadchodzącą jesień. Gdzieś tam czułam żal, że to koniec wypadów w wysokie góry, także ostatni weekend wykorzystaliśmy calusieńki. Już dawno nie było tak wysoko i tak aktywnie. Sobota na wysokości 2043 m n.p.m., a niedziela na 2057. Zawsze twierdziłam, że prędzej czy później uda mi się zdobyć jakiś czterotysięcznik, na raty też chyba się liczy, jak myslicie?

Zacznę jednak od końca, czyli od niedzieli. Od dawna planowałam wybrać się do Val d’Ayas, u stóp masywu Monte Rosa, ale ponieważ jest to dolina oddalona od mojej o ponad godzinę drogi, to zawsze coś mi stawało na przeszkodzie. Dobra, przyznam się, że głównie poranne lenistwo, bo żeby tam dojechać o przyzwoitej godzinie, to trzeba wstać dosyć wcześnie ;-).

Jednak, ostatnia niedziela lata należała do Champoluc! Myślę, że zmotywowała mnie działająca kolejka górska na trasie Champoluc-Crest i zapowiedź pieknej pogody. O nie, takiej okazji nie przepuszczę!

Continue reading

Carbonada valdostana, czyli gulasz na czerwonym winie

Carbonada4Dzisiejszy wpis jest częścią kulinarnej podróży z Owsianka & Kawa. W ramach akcji „W 30 kuchni dookoła świata” na różnych blogach ukazują się smaczne przepisy. Koniecznie zajrzyjcie na bloga Bastaleny, która zebrała dla Was wszystkie te smakowite przepisy! Cztajcie, gotujcie i smakujcie :-).

W ramach akcji podzielę się z Wami przepisem na typowe danie z Doliny Aosty. Taki must-eat jeśli zdarzy się Wam podróż w moje strony, a jeśli się nie zdarzy to dlaczego nie przygotować dania w zaciszu kuchni i przenieść się w góry chociażby smakowo?

Gotuje oczywiście Patrick! Kto mnie czyta ten wie, że kuchnia jest moim ulubionym miejscem na pogaduchy i od gotowania raczej uciekam. Ale… Wiem jedno, muszę poprawić warsztat fotograficzny jeśli chodzi o kuchnię ;-).

Oto przepis na carbonada valdostana, czyli gulasz wołowny na czerwonym winie.

Co będzie potrzebne:

Continue reading

Zmysły na wakacjach w gospodarstwie agroturystycznym

Aosta Les ChariotsOd zawsze wiedziałam, że to kiedyś nastąpi. Skończy się rok przedszkolny i zaczną wakacje. To chyba nie tylko mój problem, że urlopu jest jakoś trzy razy mnie niż wolnego od przedszkola czy szkoły i czas latem trzeba skrzętnie i z pomysłem zaplanować. Mogłabym tutaj rozpocząć wywód na temat zmian we włoskim systemie, który sprawił, że często instytucja babci jest niedostępna, bo jeszcze młoda i pracuje lub niedostępna, bo ma co innego do roboty, ale po co?

W okresie letnim w regionie jest świetna baza tzw. półkolonii i naprawdę można ciekawie zaplanować czas, również bez babci. Mój blog nie jest parentingowy, ale co ja poradzę, że mam dzieci i one również dostarczają mi ciekawych tematów na bloga :-). Tym razem opowiem wam o interesującym miejscu, niedaleko Aosty, gdzie latem są organizowane półkolonie dla dzieci od 4 do 14 lat, ale z tego co się zorientowałamt o będą głównie dzieci w wieku 4-8 lat.

Continue reading

Jeśli aperitivo w Aoście to tylko w La Bottegaccia

bottegaccia 5

La Bottegaccia w centrum Aosty., a tam wino, sery, wędliny i świetna afmosfera.

Wolny wieczór i ochota na aperitivo w Aoście zawsze muszą skończyć się tak samo, czyli w lokalu o ciekawej nazwie La Bottegaccia. W samym centrum, niedaleko malowniczej Głównej Bramy z epoki rzymskiej Porta Praetoria jest takie, z pozoru (a raczej z zewnątrz) niczym nie wyróżniające się miejsce, które można by nazwać enoteką. Specjalnie napisałam można by, bo nie można :-). Dzisiejszy wpis nie jest sponsorowany, Bottegaccia nie wie i pewnie nigdy się nie dowie, że sobie o nich piszę na moim blogu, ale skoro ich lubię, a wam się może kiedyś zdarzyć pobyt w Aoście, czego wam życzę, to dlaczego miałabym nie podzielić się świetnym adresem? Dzielę się, a wy jeśli tylko będzie okazja to skorzystajcie z mojej rady. Powodów jest kilka i oto one.

La Bottegaccia to nie tylko miejsce gdzie można napić się świetnego wina! 

Continue reading

Skyway Monte Bianco – część IV schronisko Torino

schronisko torino mont blanc 1Dziś ostatni wpis poświęcony naszej wycieczce na Punta Helbronner nową kolejką Skyway Monte Bianco. Na zakończenie opiszę wam alpejskie schronisko Torino, czyli miejsce gdzie poza stacją kolejki, bez wychodzenia na lodowiec (nie zawsze jest to możliwe i bezpieczne) można naprawdę poczuć magię Alp. Tak jak pisałam wam ostatnio wjazd kolejką na Punta Helbronner jest niezapomnianym przeżyciem. 6 minut z Courmayeur (1.224) do Pavillon (2.173) i kolejne 6 minut do Punta Helbronner (3.466). Przeżycie niesamowite, o tyle, że kabina kolejki naprawdę obraca się o 360° i podczas podróży wszystko idealnie widać: doliny, szczyty i chmury. Pięknie, tylko trochę turystycznie. Z Courmayeur na Punta Helbronner można i w szpilkach się wybrać :-). Nie, nie przesadzam! O ile nie zdecydujecie się na zwiedzanie ogrodu botanicznego Saussurea przy stacji Pavillon, to i szpilki się sprawdzą, chociaż podczas naszej wycieczki widziałam tylko panie w butach na koturnie. Ogród jednak polecam, a co za tym idzie porządne buty również.

Continue reading

Tiramisu z truskawkami – idealny przepis na prosty deser

Gotowe tiramisu z truskawkami.

Gotowe tiramisu z truskawkami.

Dziś mam dla was przepis na coś pysznego, coś co pobudzi wasze padniebienia, czyli tiramisu z truskawkami. Nie jest to co prawda typowo waldotański deser, ale gości często w moim domu. Dzielę się w wami przepisem, pełna nadziei, że wybaczycie mi odejście od głównego tematu mojego bloga, jakim jest Dolina Aosty.

Tiramisu z truskawkami sprawdzi się idealnie na każdą okazję! Przepis jest bardzo łatwy i szybki w wykonaniu, także nawet dwie lewe ręce w kuchni poradzą z nim sobie (tutaj mam na mysli głównie siebie ;-).

Co będzie potrzebne:
– 500 gram serka mascarpone
– 5 bardzo świeżych jajek
– 300 gram świeżych truskawek
– 1 opakowanie 200 gram podłużnych biszkoptów tzw. savoiardi lub kocie języczki.
– pół szklanki cukru. 
Continue reading

Włoski kalendarz sezonowy, czyli co i kiedy warto jeść

Dzikie poziomkiU mnie co prawda wiosna dopiero kiełkuje, ale myślami jestem już w moim-nie moim ogródku i planuję, wybieram, sadzę, dbam, zbieram i gotuję (to ostatnie to mąż robi częściej). Postanowiłam zaproponować wam dziś dosyć nietypowy wpis, chociaż myślę, że się wam spodoba. Przedstawiam wam listę sezonowych warzyw i owoców we Włoszech. Podróżując do pięknej Italii warto wiedzieć co i kiedy można zakupić sezonowo, tak aby po pierwsze zjeść zdrowiej, a po drugie taniej.

Jedzenie sezonowch owoców i warzyw to przede wszystkim życie w godzie z naturą. Takie warzywa i owoce mają większą ilość witamin niż te hodowane w szklarniach, także mówimy stanowcze NIE truskawkom przez cały rok. Pamiętajcie, wybierając się na zakupy podczas urlopu, kupujcie wyłącznie sezonowe i lokalne warzywa i owoce!

Continue reading

Panettone – najlepsza babka z Doliny Aosty

Panettone marki MOTTA

Panettone marki MOTTA. Na zdjęciu okładka książki z przepisami na pyszną babkę

Panettone to typowa bożonarodzeniowa babka z bakaliami, której nie może zabraknąć na żadnym świątecznym stole. Babka pochodzi z włoskiego regionu Lombardii, a dokładnie z Mediolanu, chociaż dziś produkuje się ją na masową skalę w wielu zakątkach Włoch. Tradycja wypieku Panettone sięga odległych czasów, źródła podają, że już około 1200 roku wypiekano rodzaj drożdżowego chleba wzbogacając go miodem, rodzynkami i dynią. Kształt i smak dzisiejszego Panettone zawdzięczamy słynnemu cukiernikowi Angelo Motta, którego mała cukiernia w Mediolanie dzięki słodkiej babce rozrosła się do monstrualnych rozmiarów, a stworzona firma Motta zdobyła popularność na całym świecie (dziś Motta jest częścią kolosa Bauli).

Zastanowicie się pewnie co ma wspólnego Panettone konsumowany w okresie świątecznym w całych Włoszech z Doliną Aosty? Oczywiście również w Dolinie Aosty mieszkańcy zajadają się słodką babką z bakaliami, ale nie dlatego piszę wam o tym świątecznym przysmaku.

Continue reading

Crema di Cogne – przepis na szybki deser z serca Alp

Crema di Cogne podana z typowymi ciasteczkami orzechowo - migdałowymi. Źródło zdjęcia TU

Crema di Cogne podana z typowymi ciasteczkami orzechowo – migdałowymi. Źródło zdjęcia TU

Dziś proponuje Wam przepis na pyszny deser Crema di Cogne, wykonywany na bazie śmietany i gorzkiej czekolady. Jest nie tylko dobry, ale i bardzo łatwy i szybki w wykonaniu co sprawia, że przekonuje mnie jeszcze bardziej. Jeśli o mnie chodzi to brak czasu połączony z brakiem wprawy przy mieszaniu w rondelkach robi swoje i rzutuje na wybierane przeze mnie przepisy w kuchni :-).

Legenda mówi, że przepis na deser Crema di Cogne wymyśliła w XVI wieku starsza pani, która trzymała go w wielkim sekrecie, nie zdradzając nikomu dokładnej receptury. Z biegiem czasu udało się uzyskać pyszny smak deseru na bazie śmietany i czekolady, który można przygotować w domowym zaciszu lub przyjeżdżając do Doliny Aosty skosztować w wielu restauracjach, nie tylko w miejscowości Cogne, chociaż to właśnie stamtąd pochodzi.

Składniki potrzebne na 4 porcje deseru:

Continue reading

Risotto z kasztanami – danie na jesienne chłody

Jadalne kasztany są już dostępne w sklepach, ale ja czekam na te, które sama zbiorę w lesie :-)

Jadalne kasztany są już dostępne w sklepach, ale ja czekam na te, które sama zbiorę w lesie 🙂

Zainspirowana jesienią i owocami kasztana, które już niedługo zagoszczą w lasach Doliniy Aosty postanowiłam podzielić się z wami ciekawym przepisem na risotto z kasztanami. Początkowo planowałam opublikować przepis na regionalną zupę z kasztanów, ale przyznaję, że risotto bardziej do mnie przemawia.

Danie risotto z kasztanami pochodzi z pobliskiego regionu Piemont, jest bardzo łatwe w przygotowaniu i na pewno zachwyci nie jedno podniebienie.

Porcja dla 4 osób – czas przygotowania 40 minut (bez obierania kasztanów)

Co jest potrzebne do przygotowania risotto z kasztanami

Continue reading