Malownicze jeziora we włoskich Alpach o każdej porze roku

Dzisiejszy wpis postanowiłam poświecić alpejskim jeziorom w Valle d’Aosta, przyznaję, że są jednym z chętniej wybieranych przeze mnie miejsc na trekking, na relaks czy na robienie zdjęć. Sporo z jezior udało mi się już zobaczyć, ale na mojej liście jest jeszcze kilka waldotańskich klasyków, bardzo popularnych i łatwo dostepnych, do których niestety jeszcze nie dotarłam!

W Valle d’Aosta nie ma ogromnych zbiorników wodnych, poza jeziorem Prarayer, które powstało w wyniku wybudowania elektrowni wodnej i jest jednym z największych zbiorników wodnych tego typu w Europie.

W dolinie znajduje się za to bardzo dużo małych jezior, które dodają uroku otaczającemu krajobrazowi. W zależności od pogody i pory roku mienią się kolorami od czarnego do turkusowego i są idealnym miejscem na relaks, na piknik, na sesję fotograficzną lub po prostu na podziwianie odbicia najwyższych alpejskich szczytów w tafle wody.

Jak gęsto jest usiana Valle d’Aosta jeziorami możecie częściowo zobaczyć na tej mapie, którą opracowała Regionalna Agencja Ochrony Środowiska:

Przeważają małe i powstałe w naturalny sposób jeziora, położone na wysokości najczęściej pomiędzy 2000 i 2700 m n.p.m. W sumie około 1040 jezior rozsianych po całym obszarze regionu, z czego 200 dostępnych ze szlaków turystycznych.

A oto moje typy na samotną wyprawę lub rodzinny trekking.

Jezioro Gran San Bernardo

Leży na granicy włosko – szwajcarskiej i można dojechać samochodem właściwie pod samo jezioro. Jest dostępne od czerwca do października, a w pozostałym okresie pokrywa je gruba warstwą śniegu. Wybierając się na Wielką Przełęcz Świętego Bernarda na pewno uda się wam zwiedzić jezioro i okolice, a dodatkowo pewnie spotkacie psy rasy Bernardyn Fundacji Barry, które spędzają całe lato na przełęczy.

To zdjęcie zrobiłam na początku lipca tego roku, ale niech was nie zaskoczy, że jeszcze w czerwcu na przełęczy leżą grube warstwy śniegu. 

Zajrzyjcie do tego wpisu, a przekonacie się jak wygląda przełęcz w czerwcu tuż po otwarciu:  Wielka Przełęcz Świętego Bernarda: Mont Jovis i śnieg w czerwcu

Dostepne dla wózków i dla dzieci.

Jezioro Prarayer – Place Moulin w Bionaz

To jezioro położone na wysokości 2000 m. powstało w wyniku budowy zapory wodnej, która zalała dolinę, do dziś można zobaczyć wystające stare domy z wody. Tama zbudowana na przełomie lat 50 i 60 XX wieku, w okresie intensywnego rozwoju sektora hydroenergetycznego w Dolinie Aosty, wysoka na 155 m i długa na 678 m, jest prawdziwym kunsztem ówczesnej techniki. Jezioro ma przepiękny turkusowy kolor, na końcu trekkingu, które trwa około godzinę dochodzi się do schroniska Prarayer, w którym można zjeść pyszną polentę i inne regionalne przysmaki. 

Dostepne dla wózków i dla dzieci.

W tych wpisach możesz zobaczyć turkusowe jezioro latem, a w tym jesienią. Kolory zmieniają się niesamowicie i sama nie wiem, która pora roku jest bardziej malownicza.

Jezioro Lavolidec 

Leży w Dolinie Clavalité, jednej z najbardziej dzikich i niedostępnych, ale spokojnie! Do jeziora można dojechać samochodem i potem dojść kawałek prostym szlakiem. To miejsce jest zapomniane przez cywilizację, nadal nie ma elektryczności i nie działa żadna sieć komórkowa, na dachach domów mieszkańcy zainstalowali panele słoneczne i w ten sposób mają ciepłą wodę i światło :). 

Więcej o tej zielonej dolinie przeczytacie tutaj: Dolina Clavalité – jedyna taka dzika i bez elektryczności

Dostepne dla wózków i dla dzieci.

Jezioro Chamolé w Pila

Jezioro Chamolé w okresie letnim jest jednym z bardziej dostępnych jezior leżących w wysokich Alpach i może być celem naszej wędrówki samo w sobie lub, jak w naszym wypadku, być tylko częścią dnia spędzonego w miejscowości Pila. Do jeziora można dostać się pieszo szlakiem z Pila lub wyciągiem krzesełkowym.

Niedostepne dla wózków i dla dzieci.

Więcej o jeziorze przeczytacie tutaj: Jezioro Chamolé latem.

Jezioro Gover (Gressoney-Saint-Jean)

Położone w tej samej miejscowości, w której znajduje się słynny bajkowy zamek Savoia jest idealnym miejscem na rodzinny relaks i piknik! Nie zdziwcie się jeśli dookoła usłyszycie pochodny niemieckiego, gdyż w Gressoney używa się dialektu alemańskiego. Więcej o jeziorze i dialekcie przeczytacie tutaj: Dialekt alemański u stów Monte Rosa.

Alpejskie jezioro Govet w Gressoney-Saint-Jean

Dostepne dla wózków i dla dzieci.

Jezioro Pellaud (Rhemes-Notre-Dames)

Jezioro Pellaud leży w Rhemes-Notre-Dame, w Parku Narodowym Gran Paradiso, w najbardziej zielonej z dolin regionu Valle d’Aosta. Idealne miejsce na relaks, na ucieczkę od codziennej gonitwy, na zaszycie się chociażby na jeden dzień, chociażby na chwilę, a najlepiej z książką. To miejsce jest idealne dla dzieci, które latem mogą pluskać się w płytkiej wodzie, ale uwaga, woda jest bardzo zimna!

Nad brzegiem Pellaud znajduje się wybudowana pierwsza w Europie centrala hydroenergii! Dzięki niej do najbliższych wiosek dotarło prawdziwe światło, dziś mozna ją zwiedzić z zewnątrz i poczytać o historii.

Jezioro Pellaud w Rhemes-Notre-Dame

Dostepne dla wózków i dla dzieci.

Więcej o jeziorze przeczytacie tutaj: Pellaud

Jezioro Lexert w Bionaz

Jezioro Lexert leży niedaleko drogi na wysokości około 1500 m n.p.m., dzięki temu jest dostępne również z wózkiem czy bardzo małymi dziećmi. Od parkingu do jeziora jest nie więcej jak 10 minut spacerkiem. W krystalicznie czystej wodzie jeziora, jak w lustrze odbijają się Alpy i przyznaję, że jest to niesamowity widok. Na miejscu latem jest mały bar, w którym można wypić espresso lub zjeść lody. Dzieci cieszą się z możliwości pomoczenia nóg, a co odważniejsi również pływają, ale to tylko w wyjątkowo upalne dni.

Nad jezioro Lexert udaje mi się wybrać praktycznie co roku. Tu możecie zobaczyć jezioro latem, a tutaj zamarznięte w grudniu!

Dostepne dla wózków i dla dzieci.

Jezioro Licony

Relację z tej wyprawy przesłał mi Alex w 2015 roku i wiem, że własnie ten wpis był inspiracją dla niektórych z Was, żeby iść jego śladem do biwaku Pascal po drodze mijając jezioro Licony, położone na wysokości 2554 m. To trudna i dosyć wymagająca trasa, także nie dla osób, które zwykle w górach preferują relaks z książką oraz mało wymagające trekkingi.

W tym wpisie przeczytacie relację Alexa z wyprawy w wysokie Alpy.

Niedostepne dla wózków i dla dzieci.

Moje przyszłe wyprawy?

Od dawna chcę wybrać się nad jezioro Blue, w którego tafli można podziwiać szczyt Matterhorn! Mam nadzieję, że wkrótce mi się to uda.

Pozdrawiam Was i mam nadzieję, że was zainspirowałam do planownia wyprawy w góry :).

A presto.

Agnieszka

Bookmark the permalink.

One Comment

  1. Agnieszko, a Ty jak zwykle czarujesz górami!
    Pięknie u Ciebie.
    Pozdrawiam,
    O.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *