Czas na kolejny projekt blogerów kulturowo-językowych w ramach akcji W 80 blogów dookoła świata. Tradycyjnie co miesiąc blogerzy należący do facebookowej grupy wybierają wspólnie temat, który staje się inspiracją do napisania wpisu. Tym razem temat brzmi: Stare, ale jare bajki dla dzieci w kraju X. Dzięki dzisiejszej inicjatywie dowiecie się wszystkiego o bajkach w różnych zakątkach świata. Ja w moim wpisie skupię się na trzech bajkach popularnych w Dolinie Aosty, które dodatkowo mają „specjalne zadanie”.
Zanim przejdę do tematu głównego, czyli bajek, to tytułem wstępu nie tylko trochę prywaty, ale i mały off-topic. Wybaczcie, ale muszę :-).
Język franko – prowansalski (zwnay również patois), którym posługuje się część autochtonów w Valle d’Aosta, jest językiem mniejszościowym, przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Szacuje się, że obecnie po franko – prowansalsku mówi około 40.000 osób. Niewiele, to niecałe 30 % populacji regionu, a warto wspomnieć, że język ma około 100 odmian, czyli niektórymi mówi naprawdę garstka osób.










