150 lat zdobycia alpejskiego szczytu Matterhorn

Rozświetlone Monte Cervino. Autor Stefano Jeantet

Oświetlone blaskiem reflektorów Monte Cervino. Autor zdjęcia Stefano Jeantet

W 2015 roku mija 150 rocznica zdobycia jednego z najpiękniejszych szczytów Alp – Matterhorn. Góra leżąca na granicy włosko – szwajcarskiej jest jedną z najchętniej fotografowanych w całych Alpach. Nic dziwnego, ma w sobie dużo uroku bez względu na to, czy patrzy się na nią od strony włoskiej czy szwajcarskiej.

Szczyt Monte Cervino w porównaniu z innymi alpejskimi szczytami został zdobyty po raz pierwszy dosyć późno, a właściwie na samym końcu. Wszystko ze względu na bardzo trudną i odstraszającą drogę. Szczegółowo o wyścigu pomiędzy ekspedycjami Edwarda Whympera i J. A. Carrela, które wyruszyły praktycznie jednocześnie, ale po dwóch stronach Matterhorn, możecie przeczytać tutaj. Ostatecznie Matterhorn 14 lipca 1865 roku po raz pierwszy zdobyła siedmioosobowa ekspedycja anglika Whympera, co jednak przypłaciła stratą czterech alpinistów, którzy z wyprawy nigdy nie wrócili do bazy.

Continue reading

Ciepły foehn w Alpach.. i po śniegu!

Proces powstawania ciepłego wiatru foehn w Alpach, źródło meteorete.it

Proces powstawania ciepłego wiatru foehn w Alpach, źródło meteorete.it

Jeszcze kilka dni temu żeby dojechać do domu musieliśmy zakładać na opony samochodu łańcuchy, dookoła było biało, a śnieg zalegający na pobliskich pagórkach nosił ślady amatorów rakiet śnieżnych, nart i czmychających przed zimnem zwierząt. I co? I przyszedł wiatr fen, zwany w Dolinie Aosty foehn (fyn). Ten ciepły i suchy wiatr narobił sporego bałaganu, ponieważ do wysokości około 1400 m n.p.m roztopił właściwie cały śnieg, ponownie odkrywając jeszcze lekko zieloną trawę (tutaj możecie zobaczyć jak wyglądała nasza okolica jeszcze kilka dni temu)

Jak powstaje ciepły i suchy wiatr foehn?

Continue reading

Życzenia Noworoczne u stóp masywu Grand Combin

Nasza córka na tle Grand Combin

Nasza córka na tle Grand Combin

Drodzy czytelnicy, z okazji Nowego Roku życzymy Wam dużo pomyślności, radości z małych rzeczy, ciekawych podróży i szczęśliwych powrotów do domu oraz dotarcia do celu jakkolwiek trudny czy nieosiągalny mógłby się zdawać na początku drogi!

W noworoczny poranek przywitała nas piękna pogoda. Biały, skrzący się w słońcu tysiącem małych brylantów śnieg zachęcał do dłuższego spaceru, podczas którego towarzyszył nam masyw Alp Zachodnich Grand Combin.

Continue reading

Wszędzie biało… Alpy zasypane śniegiem!

Pierwsze opady śniegu w Dolinie Aosty i pierwsze odśnieżanie

Pierwsze opady śniegu w Dolinie Aosty i pierwsze odśnieżanie

W tym roku Święta Bożego Narodzenia w Dolinie Aosty nie były białe. W grudniu, nie licząc wysokich partii Alp, śniegu było tyle co kot napłakał, a ośrodki narciarskie od końca listopada, kiedy to oficjalnie miał ruszyć sezon narciarski 2014/2015, kilkakrotnie przekładały jego inaugurację z bardzo prozaicznego powodu. Nie tylko nie było śniegu, ale i nie było warunków do sztucznego naśnieżania gdyż termometry wskazywały temperatury sporo powyżej zera. Sektor turystyczny nie był zachwycony takim obrotem sprawy, a Święta minęły pod znakiem wiosennych temperatur oraz lekkich butów i kurtek. Pierwszy śnieg spadł dopiero 27 grudnia! A wraz ze śniegiem przyszły prawdziwe mrozy i zima zaczęła się na dobre, a wraz z nią tak długo wyczekiwany sezon narciarski.

Continue reading

Postanowienia noworoczne: Val d’Aosta w 2015 roku!

Spacer na koniu u stóp Matterhorn to jedno z moich postanowień noworocznych :-)

Spacer na koniu u stóp Matterhorn to jedno z moich postanowień noworocznych :-). Źródło TU

Nieuchronnie zbliża się koniec 2014 roku. Roku, w którym zabrakło mi nie tylko czasu, ale i motywacji do zrobienia kilku ciekawych rzeczy w Val d’Aosta, które mam właściwie pod nosem. Postanowiłam, że dodatkową motywacją do działania będzie złożenie postanowień noworocznych na 2015 rok i trzymanie się ich, o czym na bieżąco będę was informowała na blogu, opisując widziane miejsca i przeżyte emocje.

Zaczynamy 🙂

1. W maju 2015 roku (o ile nie będzie opóźnień) w Courmayeur zostanie inaugurowana nowa kolejka na Mont Blanc, o której pisałam jakiś czas temu na blogu (wpis przeczytacie tutaj). Jak tylko kolejka określana ósmym cudem świata ruszy na dobre, a cena biletu nie będzie powalająca (chociaż na pewno tanio nie będzie) to wybiorę się ponownie na Dach Europy. Na Punta Helbronner byłam już w 2008 roku, ale mam szczerą chęć ponownie wybrać się wysoko, wysoko w góry.

Continue reading

Świątecznie w Aoście

Jedna z witryn sklepowych w Aoście

Jedna z witryn sklepowych w centrum Aosty biorąca udział w konkursie

Przedświąteczny spacer czy gonitwa (zależy ile ma się czasu, ja ostatnio niewiele) uliczkami Aosty może mile zaskoczyć konsumenckie oko, a wszystko za sprawą konkursu zorganizowanego przez Stowarzyszenie Confcommercio (włoskie stowarzyszenie handlu) na najbardziej kreatywną, ciekawą, dograną w szczegółach i efektach scenograficznych świąteczną witrynę sklepu w Aoście. Z pewnością przyciągają wzrok, ale czy to przekłada się na późniejsze zakupy to nie wiem. Faktem jest, że w takiej scenerii łatwiej jest dać się ponieść magii Świąt, a wiadomo, że Święta to również prezenty, a prezenty to przede wszystkim zakupy (niestety takie czasy). Najbardziej przyciągnęła moją uwagę wyczarowana z niczego sukienka – choinka, kreacja potwierdza, że prostota nie musi być nudna :-). Ciekawe czy uda im się wygrać jedną z czterech nagród!

Inna ciekawą inicjatywą w okresie Bożego Narodzenia w Aoście jest jarmark świąteczny – Marché Vert Noel, odbywający się od 29 listopada do 6 stycznia u stóp teatru rzymskiego

Continue reading

Polski obraz Czarnej Madonny u kanoników laterańskich

Obraz Czarnej Madonny namalowany przez Edmunda kosmowskiego i podarowany kakonikom na Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda w 1954 roku

Obraz Czarnej Madonny namalowany przez Edmunda kosmowskiego i podarowany kakonikom na Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda w 1954 roku

Rzadko piszę o Polsce u siebie na blogu, głównie dlatego, że w regionie w którym mieszkam i o którym piszę nie ma za dużo polskich akcentów. Czasami jednak ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu zdarzy się i taki odkryć. Tak właśnie było tego lata podczas wycieczki na Wielką Przełęcz Świętego Bernarda, która łączy Włochy i Szwajcarię. Turystów i pielgrzymów podążających dawnym średniowiecznym szlakiem Via Francigena prowadzącym z Canterbury do Rzymu mile zaskoczy obecność w kaplicy kanoników laterańskich po szwajcarskiej stronie przełęczy kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

Każdy chyba zadałby sobie pytanie skąd na włosko-szwajcarskiej granicy znalazł się tak ważny dla Polaków obraz Czarnej Madonny. Aby odkryć historię obrazu napisałam do kanoników laterańskich, zakonników reguły Świętego Augustyna, którzy od wielu wieków żyją na przełęczy. Odpisali mi bardzo szybko, a ja postanowiłam podzielić się z wami zdobytymi informacjami, wzbogaconymi dodatkowo tym co znalazłam na temat obrazu na przełęczy w Internecie, chociaż przyznam, że niewiele tego.

Continue reading

Zwiedzanie Aosty – Siedem wież

Mapa centrum Aosty, aby powiększyć kliknij w zdjęcie.

Miejscowość Aosta: mapa centrum, aby powiększyć kliknij w zdjęcie.

Odwiedzając Valle d’Aosta z pewnością zagościcie również w stolicy regionu, nawet jeśli z dużym prawdopodobieństwem czy to latem czy to zimą waszą bazą wypadową będzie inna miejscowość.

Spacerując po Aoście rzucają się w oczy liczne zabytki sięgające czasów rzymskich, a wśród nich siedem wież rozmieszczonych w całej miejscowości. Wieże, choć wielokrotnie przerabiane i przebudowywane, głównie w okresie średniowiecznym, pamiętają czasy Cesarstwa Rzymskiego, a wybudowano je wzdłuż murów ówczesnego miasta Augusta Praetoria Salassorum.

Zapraszam was na wycieczkę po Aoście i zwiedzanie jej siedmiu wież.

Continue reading

Panettone – najlepsza babka z Doliny Aosty

Panettone marki MOTTA

Panettone marki MOTTA. Na zdjęciu okładka książki z przepisami na pyszną babkę

Panettone to typowa bożonarodzeniowa babka z bakaliami, której nie może zabraknąć na żadnym świątecznym stole. Babka pochodzi z włoskiego regionu Lombardii, a dokładnie z Mediolanu, chociaż dziś produkuje się ją na masową skalę w wielu zakątkach Włoch. Tradycja wypieku Panettone sięga odległych czasów, źródła podają, że już około 1200 roku wypiekano rodzaj drożdżowego chleba wzbogacając go miodem, rodzynkami i dynią. Kształt i smak dzisiejszego Panettone zawdzięczamy słynnemu cukiernikowi Angelo Motta, którego mała cukiernia w Mediolanie dzięki słodkiej babce rozrosła się do monstrualnych rozmiarów, a stworzona firma Motta zdobyła popularność na całym świecie (dziś Motta jest częścią kolosa Bauli).

Zastanowicie się pewnie co ma wspólnego Panettone konsumowany w okresie świątecznym w całych Włoszech z Doliną Aosty? Oczywiście również w Dolinie Aosty mieszkańcy zajadają się słodką babką z bakaliami, ale nie dlatego piszę wam o tym świątecznym przysmaku.

Continue reading

Troszkę o mnie czyli Liebster Blog Award

Liebster-AwardNa początku listopada spotkała mnie bardzo przyjemna niespodzianka, blog CiekawAOSTA został wyróżniony nagrodą Liebster Blog Award. Wyróżnienie otrzymałam od Marty, autorki bloga Bazylikata, Apulia i okolice.

Czym jest wyróżnienie Liebster Blog Award?

To zabawa blogerów polegająca na tym, że osoba która otrzymała wyróżnienie pisze o tym na swoim blogu, odpowiada na pytania zadane przez osobę od której otrzymała nominację, a następnie przekazuje wyróżnienie innym blogerom. A wszystko po to, aby poznać lepiej blogera oraz nowe blogi.

Dziękuję bardzo Marcie za wyróżnienie, oczywiście chętnie dołączę do zabawy i odpowiem na zadane pytania oraz nominuję kolejne blogi.

Zadane pytania przez Bazylikata, Apulia i okolice

Continue reading