W 80 blogów dookoła świata – 5 pytań do blogera

80blogowMiło mi was poinformować, że niedawno dołączyłam do grupy blogerów, która organizuje projekty w ramach akcji W 80 blogów dookoła świata. To akcja blogerek i blogerów, którzy piszą o językach i kulturach różnych krajów. Dzięki tej inicjatywie można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy oraz poznać nowe blogi. Raz w miesiącu wybieramy wspólnie temat i opracowujemy go z perspektywy „naszego” kraju bądź języka. Tym razem oficjalny tytuł akcji brzmi 5 pytań do blogera.

Ponieważ mój blog jest o regionie Valle d’Aosta to w moich odpowiedziach postanowiłam skupić się wyłącznie na tym miejscu.

Oto pytania.

Najbardziej zaskakujące odkrycie związane z Doliną Aosty.

Są takie dwa i pozwalam sobie opisać oba.

Pierwsze odkrycie dotyczyło tego, że Region, w którym zamieszkałam ma status autonomiczny, czyli jest… niezwykły. We Włoszech jest pięć regionów autonomicznych: Dolina Aosty, Friuli-Wenecja Julijska, Sardynia, Sycylja oraz Trydent-Górna Adyga, a każdy z nich ma pewne przywileje. Status z 1948 ustanawiający autonomię Doliny Aosty zakładał między innymi powstanie na obszarze całego regionu strefy wolnocłowej. To by było coś! Ten zapis jednak z wielu powodów nigdy nie wszedł w życie i Państwo włoskie, aby to zrekompensować wprowadziło normę dotyczącą nie płacenia podatków pośrednich (VATu i akcyzy) na niektóre wyroby: kawę, cukier, piwo czy spirytus. Najważniejszym jednak produktem, który mieszkańcy Doliny Aosty mogli zakupić bez płacenia podatku VAT i akcyzy były paliwa. Każdy mieszkaniec regionu, który miał stały adres zamieszkania w jednej z gmin na obszarze regionu i zarejestrowany na siebie samochód był posiadaczem magicznej karty (Carte Vallée), którą po zatankowaniu okazywał w kasie i dzięki temu płacił o wiele, wiele mniej. Dobrobyt paliwowy skończył się niestety w 2008 roku, a wraz z nim wzrosła liczba samochodów na gaz i spadł popyt na posiadanie samochodu. Jednym słowem wszystko wróciło niestety do normy.

Tuż po przyjeździe odkryłam, że region Valle d’Aosta był jednym z ulubionych miejsc letnich wakacji papieża Jana Pawła II, który regularnie przyjeżdżał wypocząć do małej zagubionej wioski Les Combes (tutaj napisałam więcej na ten temat). Dzięki temu mieszkańcy Doliny Aosty mają jako takie pojęcie o Polsce, a z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nigdy nie spotkałam się z żadną negatywną opinią o Polakach.

Co lubisz/czego nie lubisz w Dolinie Aosty.

Lubię otaczającą mnie naturę i góry, których wierzchołki towarzyszą mi każdego dnia gdziekolwiek się nie znajdę. Przyznaję jednak, że do niedawna życie w dolinie otoczonej ze wszystkich stron górami mnie przytłaczało.

Nie lubię obowiązkowej przerwy obiadowej w pracy po której wracam do obowiązków rozleniwiona.

Nie lubię tego, że właściwie wszyscy się znają. W całym regionie mieszka około 120 tys. mieszkańców i jeśli słyszeliście o teorii, że od nieznajomej osoby dzieli was 7 osób, to w Valle d’Aosta jest to tylko jedna.

Twój największy sukces odnośnie nauki języka.

Udział w konkursie na stanowisko urzędnika po 3 latach nauki języka włoskiego oraz zatrudnienie w Departamencie ds funduszy europejskich. W momencie w którym mnie zatrudniono byłam pierwszą osobą na tak wysokim stanowisku pracującą w regionalnej administracji publicznej nie posiadając obywatelstwa włoskiego. Taki mój mały osobisty sukces i prztyczek w nos dla tych, którzy nie wierzyli, że to w ogóle możliwe. Ale jak mówią, gdzie diabeł nie może tam babę pośle. Do dziś jak cofam się myślami do tamtego czasu to zastanawiam się jak ja tego dokonałam 🙂

Jaką jedną rzecz z Doliny Aosty wziełabyś ze sobą na bezludną wyspę i dlaczego.

Zapasy lodów z ulubionej lodziarni Gelato Pazzo, które często latem zastępują mi śniadanie, obiad lub kolację. Lody są wyrabiane na miejscu i mają naprawdę obłędne smaki skłonne zachwycić nawet najbardziej wymagające podniebienie. Dlaczego wzięłabym lody? Chyba nie muszę odpowiadać 🙂

Miejsce w Dolinie Aosty, którego jeszcze nie widziałeś, a które chcesz zobaczyć.

Jest kilka takich miejsc w Dolinie Aosty, których jeszcze nie miałam okazji zobaczyć, pisałam o tym przy okazji wpisu o obietnicach noworocznych (sprawdźcie tutaj). Poza tym marzę skrycie o locie balonem nad Doliną Aosty, ale to nie tylko bardzo emocjonujące marzenie, ale również dosyć kosztowne i nie sądzę abym mogła je zrealizować w najbliższym czasie. Chciałabym tak po prostu zobaczyć dolinę z innej perspektywy.

Lot balonem nad Doliną Aosty

Lot balonem nad Doliną Aosty. Źródło TU

Zajrzyjcie na pozostałe blogi biorące udział w akcji W 80 blogów dookoła świata i dowiedzcie się jak na pytania odpowiadali inni blogerzy.

Biały Mały Tajfun: 5 pytań do
Madou en France: 5 pytań o moją Francję
Francais-mon-amour : 5 pytań do blogera
Love For France : Francja w pięciu pytaniachFrancuskie i inne Notatki Niki – Pięć pytań do blogera
Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim – Pięć pytań do…
Uzależnienie od francuszczyzny 5 pytań i odpowiedzi, czyli odrobina ekshibicjonizmu…
Język holenderski – pół żartem, pół serio: 5 pytań o Holandię
O języku kirgiskim po polsku: 5 pytań do blogera – o języku kirgiskim i Kirgistanie
Niemiecki po ludzku: 5 pytań
Blog o języku niemiecim: 5 pytań do blogera
Niemiecka Sofa: 5 pytań do… – czyli akcja „W 80 blogów dookoła świata”
Rosyjskie Śniadanie: „W 80 blogów dookoła świata” # 10  ‚5 ciekawych pytań do blogera’
Szwajcarskie Blabliblu: 5 ptań doEnglish my way: W 80 blogów
English with Ann: pytania do blogera czyli mój pierwszy raz
English-Nook: 5 pytań do blogera
Head Full of Ideas: W 80 blogów
English-at-tea: 5 pytań do blogera
Studia, parla, ama: 5 pytań do blogera
Wloskielove: Conosciamoci meglio 5 pytań
Wietnam.info: W 80 blogów dookoła świata – 5 pytań do blogera

Jeśli jesteście zainteresowani dołączeniem do grupy W 80 blogów dookoła świata napiszcie na adres: blogi.jezykowe1@gmail.com

Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

29 odpowiedzi na „W 80 blogów dookoła świata – 5 pytań do blogera

  1. Pingback:5 pytań do… czyli petit-petit schizofrenia | Szwajcarskie BlaBliBlu

  2. Pingback:Conosciamoci meglio, 5 pytań | Włochy w praktyce

  3. Emilia mówi:

    Trzymam kciuki za realizację planu lotu balonem. To musi być niesamowite przeżycie!
    I przyznam się, że ja akurat lubię przerwy obiadowe i społeczności, w których każdy zna każdego.^^

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Ja wolałabym skończyć pracę szybciej 🙂 chociaż teraz to i tak mam krótką przerwę, minimalnie 30 minut, w pierwszej pracy to było od 12:30 do 14:00 i potem w biurze do prawie 19. Pozdrawiam!

  4. Agnieszko, możesz być z siebie dumna! Świetnie sobie poradziłaś w konkursie o pracę!
    Pozdrawiam!
    O.

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Dziękuję O. Przyznam, że kosztowało mnie to sporo pracy nad językiem. Na szczęście wtedy byłam dosyć świeżo po studiach, temat konkursu to było coś co mi się zawsze podobało i nauka przychodziła dosyć łatwo. Podeszłam do wszystkiego z entuziazmem i założeniem, że MUSI się udać. Skąd tyle wiary we mnie było to nie wiem 🙂

  5. Nika mówi:

    Leciałem raz w życiu balonem i uważam ze to niesamowita sprawa. Polecam.
    No i gratuluje zdanego konkursu 🙂 Polka potrafi 🙂 zawsze dumna jestem z takich osób jak ty…

  6. Nika mówi:

    Miało być ” lecialam” ale iPad uznał, ze nie jestem dziś kobieta :)) i sam poprawił

  7. Ula mówi:

    Też bym się chętnie wybrała w taką wycieczkę balonem! Chociaż nie jestem pewna, czy nie siedziałabym skulona na jego dnie 😉

    Nie dziwię się niechęci do przerwy w ciągu dnia- też wolę przepracować swoje i w domu odpocząć.

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Przerwa w pracy zdecydowanie wybija mnie z rytmu i co tu dużo pisać preferuję dni kiedy mogę pracować bez przerwy obiadowej.

  8. alessandra mówi:

    Stanowisko w administracji publicznej bez obywatelstwa, po 3 latach nauki języka?! Wielkie, wielkie gratulacje 🙂 Jestem pod wrażeniem.

  9. Gratulacje Agnieszka za wygrany konkurs o pracę! Brawo! A pomysł z lotem balonem jest świetny – to jedna z rzeczy, którą mam na swojej liście odnośnie Alzacji 🙂

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Dziękuję bardzo za gratulacje. Tak jak pisałam postrzegam to jako sukces językowy, a nie zawodowy, ale i tak jestem bardzo zadowolona z efektów. Lot balonem prędzej czy później zaliczę 🙂

  10. No, taki lot balonem, w takim miejscu to byłoby coś! 😀 Chciałabym u siebie dostać taką magiczną kartę na tańsze paliwo..

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      W Dolinie Aosty wszyscy mieszkańcy z wielkim sentymentem wspominają tańsze paliwo, niektórzy wierzą, że karta może w magiczny sposób powrócić. Marzenie ściętej głowy!

  11. baixiaotai mówi:

    Lot balonem równałby się pewnie śmierci ze strachu, ale za to ostatnie widoki miałabym ładne 😀 Ja przyzwyczaiłam się do dwuipółgodzinnej przerwy na lunch – szybka przekąska, godzina snu, a potem wracam do pracy ze zdwojoną energią 🙂 No i, tak jak Emilia, lubię małe społeczności, w których wszyscy się znają 🙂

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Sama nie zastanawiałm się czy lecąc balonem bałabym się, chociaż myslę, że ewentualny strach byłby i tak mniejszy niż chęć przeżycia czegoś niesamowitego. Małe społeczności nie są zdecydowanie dla mnie, ale z drugiej strony te wielkie anonimowe miasta również. Jestem gdzieś po środku 🙂

  12. Pingback:W 80 blogów dookoła świata: 5 pytań do blogera. | Blog o języku niemieckim

  13. DookolaSwiata mówi:

    Ciekawy projekt. Sama chetnie wzielabym w czyms takim udzial 😛

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Jeśli chcesz dołączyć do naszej grupy to napisz na wskazany przeze mnie ades e-mailowy 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  14. Pingback:Francja w pięciu pytaniach | Love For France

  15. Dorota mówi:

    Nigdy nie słyszałam o magicznej karcie paliwowej…
    A małe społeczności właśnie poznaję na własnej skórze i na razie mi z tym dobrze.
    I gratuluję ogromnego sukcesu 🙂 O takich rzeczach trzeba też głośno mówić, żeby nie było, że Polacy na emigracji tylko sprzątają.

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Mi niby też z małą społecznością nie jest źle, ale jednak na dłuższą metę to męczy. Ja znam sporo osób, które wyjechały i zawodowo mają się naprawdę nieźle, także chcieć to móc. A karta paliwowa to była chyba JEDYNA taka w Europie i szkoda, że już jej nie ma…

  16. N. mówi:

    Lody na okrągło na bezludnej wyspie – brzmi pięknie. Oraz wielkie, wielkie gratulacje Twojego sukcesu 🙂

    • Agnieszka Stokowiecka mówi:

      Już niedługo rozpocznie się ponowny sezon na lody 🙂 Znak nadchodzącej wiosny! Pozdrawiam.

  17. Pingback:W 80 blogów dookoła świata: 5 pytań do blogera. - Językowy Precel

  18. Pingback:5 pytań do blogera - W 80 blogów dookoła świata - Językowy Precel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *