Średniowieczny most – akwedukt w Porossan

Most akwedukt Grand Arvou w Porossan.

Most akwedukt Grand Arvou w Porossan.

O tym, że w Dolinie Aosty znajduje się sieć kanałów – akweduktów, które pochodzą jeszcze z epoki średniowiecza pisałam właściwie na początku mojej blogowej przygody, opisując kanał Ru Neuf. Dziś wracam do tematu, gdyż sieć kanałów zwanych Rus jest jednym z elementów, które charakteryzują region i opiszę wam przepiękny most – akwedukt w miejscowości Porossan, zwany Gdand Arvou.

Chociaż pierwszy most akwedukt Pont d’Aël powstał w Dolinie Aosty jeszcze w epoce rzymskiej, to do rozwoju sieci kanałów nawadniających doszło na przełomie XIII i XIV wieku, kiedy to region z jednej strony musiał poradzić sobie z panującym okresem suszy, a z drugiej z zapotrzebowaniem nawodnienia pól do tej pory niewykorzystywanych. W ten sposób rozpoczęto budowanie systemu kanałów nawadniających, a wśród nich most akwedukt Grand Arvou na kanale Ru Prévôt.

Continue reading

Zimowo – wiosennie w Rhêmes – Notre – Dame

Widok na Rhêmes – Notre – Dame z góry snowparku.

Widok na Rhêmes – Notre – Dame ze szczytu snowparku.

Dziś zabieram was do malowniczej wioski w alpach Rhêmes – Notre – Dame, położonej częściowo w Parku Narodowym Gran Paradiso na wysokości 1725 m n.p.m. My wybraliśmy się tam na przełomie lutego i marca, aby spędzić dzień w snowparku, który okazał się naprawdę świetnym miejscem, chociaż nie do końca wszystko zgadzało się z opisem przeczytanym w internecie.

Sama miejscowość leży 23 km od Aosty i dojeżdża się SS nr 26 (do Villeneuve), a następnie SR nr 24 w kierunku Rhêmes – Notre – Dame. Droga łatwa i przyjemna, chociaż wiadomo miejscami dosyć kręta. My przyjechaliśmy przed 10 rano i bez problemu znaleźliśmy miejsce parkingowe. Chociaż to w sumie była jeszcze zima, to w powietrzu czuć już było wiosnę, a pierwsze promienie słońca grzały niesamowicie. Jeszcze przed obiadem sporo osób relaksowało się na leżakach wystawiając buzię do słońca.

Continue reading

Saboty, czyli chodaki z Doliny Ayas

Typowe chodaki z Doliny Ayas

Typowe chodaki z Doliny Ayas

Dolina Ayas jest jedną z bocznych dolin Doliny Aosty i na północy graniczy ze szwajcarskim kantonem Wallis, na wschodzie z Doliną Lys, a na zachodzie z Valtournenche. To co wyróżnia Dolinę Ayas na tle innych to między innymi bardzo stara tradycja wyrabiania chodaków (zwanymi w lokalnym języku franko – prowansalskim tsabò lub tsoquè), która sięga czasów… no właśnie nikt już nie pamięta jak odległych, gdyż ponoć tradycja istniała od zawsze.

Drewniane saboty, wyrabiane z jednego kawałka drewna były typowym obuwiem wszystkich mieszkańców Doliny Ayas i właściwie każda rodzina wyrabiała chodaki, a tradycja przechodziła z ojca na syna. Nawet dzień pracy był przeliczany na 12 do 14 par chodaków i w XIX wieku saboty były znane już nie tylko w całej Dolinie Aosty, ale również w pobliskim regionie Piemont. Były niezwykle funkcjonalne, chroniły stopy przed zimnem, deszczem i błotem, a więc świetnie sprawdzały się w alpejskich warunkach. Każda para była wykonywana ręcznie i co naturalne każdy but był zawsze trochę inny. Chodaki przeznaczone dla mieszkańców Doliny Ayas były wykonywane z drewna sosnowego, a te przeznaczone na handel z modrzewia, osiki czy wierzby.

Continue reading

Zamek w Fénis… Jak w bajce

Zamek w Fènis

Zamek w Fénis

Zamek w Fénis wybudowany pomiędzy 1320, a 1420 roku przez ród Challant zachował się do dziś w prawie idealnym stanie i jest jednym z tych zamków, które otwierają swoje wrota dla zwiedzających przez cały rok. Kto lubi zwiedzanie zamków lub będąc w Dolinie Aosty chciałaby zgłębić historię regionu powinien wybrać się do Fènis i przyjrzeć z bliska tej imponującej budowli z okresu średniowiecza.

To co uderza na pierwszy rzut oka, to fakt, że zamek w Fénis nie leży na żadnej skale czy wzniesieniu, co wyklucza raczej jego obronny charakter. Różne badania historyczne skłaniają bardziej ku teorii, że był po prostu administracyjną siedzibą rodu Challant i służył do kontroli okolicznego handlu żelazem.

Continue reading

Chamois, tam gdzie diabeł mówi dobranoc

Chamois widziane ze szlaku górskiego, który prowadzi do La Magdleine.

Chamois widziane ze szlaku górskiego, który prowadzi do La Magdleine. Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Myślę, że wpis o „wyspie w Alpach” jak nazywam małą miejscowość Chamois, będzie jednym z moich ostatnich wpisów zimowych. Co prawda na stokach nadal leży śnieg i poleży na pewno jeszcze długo, ale ja już czuję w powietrzu wiosnę i tymi wiosennymi akcentami mam zamiar już wkrótce się z wami podzielić.

O miejscowości Chamois, odciętej od świata, gdzie nie ma samochodów, a życie zatrzymało się jakby w poprzedniej epoce, pisałam już jakiś czas temu, ale nie był to zimowy wpis. Ta wioska w Alpach, do której wybraliśmy się w pewną zimową niedzielę zachwyciła mnie spokojem, co w sumie może wydawać się dziwne, gdyż w Chamois znajdują się również wyciągi narciarskie, a wiadomo, że narciarze potrafią nieźle hałasować i o spokoju może nie być mowy. Tam było inaczej, tak jakby turyści wiedzieli, że to miejsce jest oazą spokoju i relaksu.

Ale od początku.

Continue reading

CiekawAOSTA w finale konkursu

Zdjęcie autorstwa Patricka, wykonane podczas Targów Rękodzieła w Aoście 30 i 31 stycznia br. dostało się do finału konkursu zorganizowanego przez internetowy portal informacyjny AostaSera i Regionalne Ministerstwo Przedsiębiorczości. Konkurs odbywał się na popularnym portalu Instagram i aby wziąć w nim udział należało zrobić zdjęcie podczas targów i otagować santorso2014. W konkursie wzięło udział ponad 1400 zdjęć, Patrick otagował 5 (wszystkie dostępne na koncie Instagram CiekawAOSTA i aby je obejrzeć kliknijcie w ikonę Instagram nad zdjęciem), a jedno z nich zostało wybrane.

Tytuł zdjęcia: Cercasi riparo dalla neve (schronienie przed śniegiem poszukiwane).
Na zdjęciu współczesna interpretacja klasycznego przedmiotu targów, czyli krowy :-).

Wszystkie zdjęcia, które dostały się do finału wezmą udział w wystawie, która już niedługo odbędzie się w Aoście.

Konkurs. W Dolinie Aosty najchętniej bym odwiedził(a)…

Wino Moscato di Chambave produkowane w Dolinie Aosty. Do wygrania w konkursie. Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Wino Moscato di Chambave produkowane w Dolinie Aosty. Do wygrania w konkursie. Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Czas na pierwszy konkurs na blogu CiekawAOSTA. Wy macie szanse wygrać ciekawe nagrody, a my poznać wasze podróżnicze marzenia i może nie tylko marzenia :-).

Jakie miejsce chcielibyście zobaczyć w Dolinie Aosty i dlaczego? Co was szczególnie pociąga? Białe szaleństwo zimą? Wspinaczka na alpejskie szczyty? Górskie wycieczki rowerem? Szlak rzymski? Zamki? Czy może relaks w górskiej głuszy?

A może jest takie szczególne miejsce, do którego chcielibyście wrócić?

Wszystkie chwyty dozwolone:

  • Napiszcie jakie to miejsce i dlaczego chcielibyście je zobaczyć lub do niego wrócić.

  • Prześlijcie zdjęcie miejsca i napiszcie dlaczego chcielibyście je zobaczyć lub do niego wrócić.

W obu przypadkach długość tekstu dowolna, ale pamiętajcie, że nie ważne jak długi, a jak ciekawy!

Continue reading

Vasaloppet i Vuassaloppet – biegi narciarskie

Tak reklamują bieg narciarski Vuassaloppet w Cogne.

Tak reklamują bieg narciarski Vuassaloppet w Cogne.

Vasaloppet (bieg Wazów) to najstarszy i najdłuższy bieg narciarski na świecie, który jest wyzwaniem dla niejednego biegacza narciarskiego. Bieg odbywa się w szweckim regionie Dalarna. Ok, a co ma to wspólnego z Doliną Aosty, zapytacie? Oj ma 🙂 i zaraz wam to wyjaśnię!

Kreatywność, gra słów i tradycja grappy (włoskiej wódki) połączyły się w jedność i rok temu dały początek nowemu biegowi narciarskiemu techniką dowolną w słynnym ośrodku narciarstwa biegowego Cogne, a zawody przyjęły nazwę Vuassaloppet. Vuassa z franko – prowansalskiego z Cogne oznacza grappę, jednym słowem bieg narciarski z grappą w roli głównej.

Continue reading

Franko – prowansalski: język Doliny Aosty!

Słynna we Włoszech książeczka dla dzieci o przygodach Pimpy, przełożona na franko - prowansalski

Słynna we Włoszech książeczka dla dzieci o przygodach Pimpy, przełożona na franko – prowansalski

Dolina Aosty to prawdziwa mieszanka językowa. Włoski, francuski oraz franko – prowansalski, zwany również patois, arpitano (od mieszkańców Alp) lub grayèn (język mieszkańców Alp Graickich) mieszają się tutaj na każdym kroku.

Który z tych trzech języków dominuje w Dolinie Aosty, jak to się stało, że tyle jest odmian patois ile kościelnych dzwonów w całym regionie, oraz jak nasza polsko – waldotańska rodzina odnajduje się w tym całym galimatiasie? Dziś opowiem wam właśnie o tych ciekawostkach!

Obecność w Dolinie Aosty trzech języków czyli włoskiego, francuskiego oraz franko – prowansalskiego jest ściśle związana z historią tego regionu, a każdy język ma swoje miejsce w historii.

Dolina Aosty, aż do zjednoczenia Włoch była silnie związana z Francją i język francuski od epoki średniowiecza był zarówno językiem urzędowym jak i językiem elit. W okresie faszyzmu zakazano używania tego języka, a cały region poddano silnej italianizacji. Dopiero po II Wojnie Światowej i uchwaleniu w 1948 roku autonomicznego statutu regionu Doliny Aosty zrównano prawnie język włoski z językiem francuskim. Efekty są widoczne do dziś. Już w przedszkolach dzieci uczą się języka francuskiego na równi z językiem włoskim, system szkolnictwa przewiduje równą ilość godzin danego przedmiotu w dwóch językach i każdy ma obowiązek zdać maturę z francuskiego. To nie wszystko.

Continue reading

Barefoot w Alpach, czyli boso w Morgex

chodzenie boso w MorgexChodzenie boso (z ang. barefoot) ma dobroczynny wpływ na nasze samopoczucie oraz zdrowie i stanowi naturalny masaż dla naszych stóp, rozluźnia napięte mięśnie i sprawia, że całe ciało się relaksuje. Sama jak tylko mogę to ściągam buty i czuję się tak, jakbym znów powróciła do dzieciństwa, kiedy to chodzenie na bosaka, szczególnie podczas wakacji spędzanych na wsi, było czymś naturalnym i przeze mnie uwielbianym.

Mamy co prawda jeszcze zimę i nic nie wskazuje, żeby miało się to zmienić w najbliższym czasie, ale postanowiłam napisać wam o chodzeniu boso. Może uda mi się przywołać trochę wiosny?

W ostatnie lato odkryłam, że w 2012 roku w gminie Morgex otwarto specjalną ścieżkę do chodzenia boso. Jest to pierwsza tego typu ścieżka w Dolinie Aosty. Trasa znajduje się w strefie piknikowej, korzystanie z niej jest bezpłatne i możliwe od maja do października.

Continue reading