Masyw Mont Blanc z tarasu widokowego w Pré-Saint-Didier

Taras widokowy na masyw Mont Blanc zawieszony 160 m nad rzeką Dora di La Thuile

Taras widokowy na masyw Mont Blanc zawieszony 160 m nad rzeką Dora di La Thuile

Taras widokowy inaugurowano co prawda w listopadzie 2013 roku, ale dopiero w zeszły weekend mieliśmy okazję się tam wybrać i sprawdzić jak wygląda z bliska zawieszony 160 metrów nad rzeką Dora di La Thuile taras, z którego można podziwiać masyw Mont Blanc. Po dojechaniu do miejscowości Pré-Saint-Didier zaparkowaliśmy samochód na dużym parkingu w centrum, tuż obok term, gdyż to właśnie z tego miejsca rozpoczyna się szlak górski, który po około 40 minutach wspinaczki doprowadził nas do tarasu widokowego. Parking jest bezpłatny, samochód można zostawić na 1 godzinę (my zostawiliśmy na około 2, po powrocie mandatu nie znaleźliśmy). Z Pré-Saint-Didier wyrusza się z wysokości 1029 m n.p.m i przewyższenie wynosi 180 m, taras widokowy leży u stóp Mont Crammont na wysokości 1209 m.

Ponieważ był to weekend to szlak był dosyć uczęszczany, ale bez tłoku. 

Continue reading

Kolejka Mont Blanc łącząca Włochy i Francję

Nowa stacja Punta Helbronner, z tarasem widokowym o srednicy 14 m

Nowa stacja Punta Helbronner, z tarasem widokowym o średnicy 14 m. Zdjecie CordeeMontBlanc.eu

Kolejka linowa na Mont Blanc, zwana ósmym cudem świata i łącząca do 2011 roku Courmayeur i Chamonix gwarantowała możliwość przeżycia niesamowitej przygody, czyli dostania się do samego serca masywu Mont Blanc i przejechania na jego drugą stronę. Niestety od 2011 roku po włoskiej stronie trwają prace modernizacyjne i na te niesamowite przeżycia trzeba poczekać do 2015 roku, kiedy to ruszą dwa nowe wyciągi i połączenie pomiędzy Courmayeur – Punta Helbronner po włoskiej stronie z Chamonix po stronie francuskiej zostanie ponownie uruchomione.

Przyznaję, że mieszkańcy Doliny Aosty czekają z niecierpliwością na uruchomienie nowych wyciągów, po pierwsze dlatego, że dwie nowe kolejki linowe są jedną z najważniejszych inwestycji ostatnich lat na terenie regionu (szacowany koszt inwestycji to 110 mln euro), a po drugie projekt architektoniczny określa się niezwykym kunsztem współczesnej technologii, który zadziwi wszystkich.

Continue reading

Panoramiczna Trasa Salassi

Trasa Salassi zimą. Na zdjęciu kapliczka w miejscowości Verrogne

Trasa Salassi zimą. Na zdjęciu kapliczka w miejscowości Verrogne

Nie ma drugiego tak idealnego miejsca w Dolinie Aosty do podziwiania doliny z góry, także jeśli zdarzy się wam przybyć do regionu czy to samochodem, motorem czy rowerem to polecam wam wycieczkę wzdłuż Trasy Salassi (Route des Salasses).

Trasa, prowadząca wzdłuż drogi regionalnej nr 41, rozpoczyna się w miejscowości Arpuilles w Aoście i prowadzi przez małe wioski z tradycyjnymi alpejskimi zabudowaniami. Najciekawsza jest miejscowość Verrogne połozona na wysokości 1595m n.p.m., swoisty naturalny taras widokowy, z którego można podziwiać szczyty Monte Emilius i Grivola, masyw Gran Paradiso oraz szczyt Ruitor.

Strada dei Salassi zaprowadzi was między innymi do małej i przepięknie połozonej miejscowości Saint-Nicolas.

Continue reading

Park zwierzęcy w Introd czyli ekosystem Alp w miniaturze

Świstaki w Parku zwierzęcym w Introd

Świstaki w Parku zwierzęcym w Introd

Parc Animalier – Park zwierzęcy w Introd jest miejscem, w którym można oglądać zwierzęta zamieszkujące na co dzień Alpy w ich naturalnym środowisku. Park, znajdujący się na wysokości 900 m n.p.m.,  wybudowano w 2005 roku tuż obok Parku Narodowego Gran Paradiso, jednego z najstarszych we Włoszech.

Mieszkam już dosyć długo w Dolinie Aosty, ale pierwszy raz wybrałam się do Parku zwierzęcego dopiero w ostatni weekend i przyznaję, że był to bardzo fajny rodzinny dzień spędzony na łonie natury. Po raz pierwszy miałam również okazję z naprawdę bliska zobaczyć stałych mieszkańców alpejskich gór, które w normalnych warunkach nie są tak łatwe do wypatrzenia, a już na pewno nie do sfotografowania.

Continue reading

Wiosna w Alpach: tulipany i śnieg

Wiosna w Alpach. W tle Grand Combin pokryta świeżym śniegiem.

Wiosna w Alpach. W tle Grand Combin pokryta świeżym śniegiem.

Wiosna w Alpach to chyba moja ulubiona pora roku, ale przyznaję, że czasami jest kapryśna i już nie raz mnie zaskoczyła śniegiem w kwietniu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że wczoraj padało naprawdę bardzo intensywnie i właściwie nawet w Aoście na wysokości 556 m n.p.m. Cóż pogoda w górach potrafi zaskoczyć, ale mieszkając w samym sercu Alp już się do tego przyzwyczaiłam. Wczoraj krajobraz był bardziej zimowy niż wiosenny, ale dziś na szczęście powróciła wiosenna aura. Na takich niespodziewanych opadach śniegu wiosną skorzystają na pewno narciarze, gdyż w ten weekend można jeszcze jeździć we wszystkich większych ośrodkach narciarskich w Dolinie Aosty, a od wtorku do 27 kwietnia pozostaną otwarte ośrodki Cervinii i La Thuile. Na tym powinien skończyć się zimowy sezon i obiecuję, że więcej śniegu wam nie zaserwuję, aż do grudnia :-).

Zapraszam was do obejrzenia zdjęć z dzisiejszego poranka, który był naprawdę piękny. Nie tak łatwo o śpiewające ptaki, tulipany i śnieg w jednym.

Continue reading

Najlepsze lody w Aoście

Lodziarnia Gelato Pazzo w Aoście.

Lodziarnia Gelato Pazzo w Aoście.

Wiosna w pełni, w Aoście w ostatnich dniach było ponad 25°C, a ulice zapełniły się mieszkańcami spragnionymi ciepła i słońca. My również skusiliśmy się i to nie tylko na długi spacer, ale również na lody w naszej ulubionej lodziarni w Aoście.

Lodów z lodziarni Gelato Pazzo przy Via Losanna spróbowałam po raz pierwszy niedługo po przyjeździe do Doliny Aosty, czyli kilka lat temu. Ta mała rodzinna lodziarnia, wyglądająca dosyć niepozornie z zewnątrz, serwuje najlepsze lody jakie kiedykolwiek jadłam. Z czasem się powiększyła, zajmując lokale obok, ale pyszny smak lodów pozostał ten sam.

Continue reading

Zimowo – wiosennie w Rhêmes – Notre – Dame

Widok na Rhêmes – Notre – Dame z góry snowparku.

Widok na Rhêmes – Notre – Dame ze szczytu snowparku.

Dziś zabieram was do malowniczej wioski w alpach Rhêmes – Notre – Dame, położonej częściowo w Parku Narodowym Gran Paradiso na wysokości 1725 m n.p.m. My wybraliśmy się tam na przełomie lutego i marca, aby spędzić dzień w snowparku, który okazał się naprawdę świetnym miejscem, chociaż nie do końca wszystko zgadzało się z opisem przeczytanym w internecie.

Sama miejscowość leży 23 km od Aosty i dojeżdża się SS nr 26 (do Villeneuve), a następnie SR nr 24 w kierunku Rhêmes – Notre – Dame. Droga łatwa i przyjemna, chociaż wiadomo miejscami dosyć kręta. My przyjechaliśmy przed 10 rano i bez problemu znaleźliśmy miejsce parkingowe. Chociaż to w sumie była jeszcze zima, to w powietrzu czuć już było wiosnę, a pierwsze promienie słońca grzały niesamowicie. Jeszcze przed obiadem sporo osób relaksowało się na leżakach wystawiając buzię do słońca.

Continue reading

Chamois, tam gdzie diabeł mówi dobranoc

Chamois widziane ze szlaku górskiego, który prowadzi do La Magdleine.

Chamois widziane ze szlaku górskiego, który prowadzi do La Magdleine. Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Myślę, że wpis o „wyspie w Alpach” jak nazywam małą miejscowość Chamois, będzie jednym z moich ostatnich wpisów zimowych. Co prawda na stokach nadal leży śnieg i poleży na pewno jeszcze długo, ale ja już czuję w powietrzu wiosnę i tymi wiosennymi akcentami mam zamiar już wkrótce się z wami podzielić.

O miejscowości Chamois, odciętej od świata, gdzie nie ma samochodów, a życie zatrzymało się jakby w poprzedniej epoce, pisałam już jakiś czas temu, ale nie był to zimowy wpis. Ta wioska w Alpach, do której wybraliśmy się w pewną zimową niedzielę zachwyciła mnie spokojem, co w sumie może wydawać się dziwne, gdyż w Chamois znajdują się również wyciągi narciarskie, a wiadomo, że narciarze potrafią nieźle hałasować i o spokoju może nie być mowy. Tam było inaczej, tak jakby turyści wiedzieli, że to miejsce jest oazą spokoju i relaksu.

Ale od początku.

Continue reading

Barefoot w Alpach, czyli boso w Morgex

chodzenie boso w MorgexChodzenie boso (z ang. barefoot) ma dobroczynny wpływ na nasze samopoczucie oraz zdrowie i stanowi naturalny masaż dla naszych stóp, rozluźnia napięte mięśnie i sprawia, że całe ciało się relaksuje. Sama jak tylko mogę to ściągam buty i czuję się tak, jakbym znów powróciła do dzieciństwa, kiedy to chodzenie na bosaka, szczególnie podczas wakacji spędzanych na wsi, było czymś naturalnym i przeze mnie uwielbianym.

Mamy co prawda jeszcze zimę i nic nie wskazuje, żeby miało się to zmienić w najbliższym czasie, ale postanowiłam napisać wam o chodzeniu boso. Może uda mi się przywołać trochę wiosny?

W ostatnie lato odkryłam, że w 2012 roku w gminie Morgex otwarto specjalną ścieżkę do chodzenia boso. Jest to pierwsza tego typu ścieżka w Dolinie Aosty. Trasa znajduje się w strefie piknikowej, korzystanie z niej jest bezpłatne i możliwe od maja do października.

Continue reading

Narty i deska w Dolinie Aosty – relacja z pobytu

Ośrodek narciaraki La Thuile - La Rosière na granicy włosko - francuskiej

Ośrodek narciaraki La Thuile – La Rosière na granicy włosko – francuskiej

Dziś bardzo nietypowy post. Nie ja będę wam opowiadała o Dolinie Aosty, a Sławek i Paulina, którzy przyjechali w lutym na tydzień na deskę i narty. Wiem, że świetnie się bawili i spędzili bardzo intensywny tydzień jeżdżąc codziennie w innym ośrodku narciarskim. Dziękuję im za relację oraz za zdjęcia, które należą do ich prywatnego archiwum.

Zaczynamy 🙂

Narty w Valle d’Aosta – relacja z pobytu!

Od kilku lat zamierzałem wrócić do Doliny Aosty na snowboard. Ostatni raz jeździłem pod Mont Blanc i Matterhorn sześć lat temu, dlatego myśl o spędzeniu tygodniowego zimowego urlopu w Alpach nie opuszczała mnie odkąd w Warszawie pojawił się pierwszy śnieg. Cervinia u stóp Matterhorn, Courmayer i La Thuile pod Mont Blanc, Monte Rosa i Pila to miejsca gdzie w tym roku z żoną wybraliśmy się pojeździć, ona na nartach, a ja na desce.

Continue reading