Wszędzie biało… Alpy zasypane śniegiem!

Pierwsze opady śniegu w Dolinie Aosty i pierwsze odśnieżanie

Pierwsze opady śniegu w Dolinie Aosty i pierwsze odśnieżanie

W tym roku Święta Bożego Narodzenia w Dolinie Aosty nie były białe. W grudniu, nie licząc wysokich partii Alp, śniegu było tyle co kot napłakał, a ośrodki narciarskie od końca listopada, kiedy to oficjalnie miał ruszyć sezon narciarski 2014/2015, kilkakrotnie przekładały jego inaugurację z bardzo prozaicznego powodu. Nie tylko nie było śniegu, ale i nie było warunków do sztucznego naśnieżania gdyż termometry wskazywały temperatury sporo powyżej zera. Sektor turystyczny nie był zachwycony takim obrotem sprawy, a Święta minęły pod znakiem wiosennych temperatur oraz lekkich butów i kurtek. Pierwszy śnieg spadł dopiero 27 grudnia! A wraz ze śniegiem przyszły prawdziwe mrozy i zima zaczęła się na dobre, a wraz z nią tak długo wyczekiwany sezon narciarski.

Continue reading

Postanowienia noworoczne: Val d’Aosta w 2015 roku!

Spacer na koniu u stóp Matterhorn to jedno z moich postanowień noworocznych :-)

Spacer na koniu u stóp Matterhorn to jedno z moich postanowień noworocznych :-). Źródło TU

Nieuchronnie zbliża się koniec 2014 roku. Roku, w którym zabrakło mi nie tylko czasu, ale i motywacji do zrobienia kilku ciekawych rzeczy w Val d’Aosta, które mam właściwie pod nosem. Postanowiłam, że dodatkową motywacją do działania będzie złożenie postanowień noworocznych na 2015 rok i trzymanie się ich, o czym na bieżąco będę was informowała na blogu, opisując widziane miejsca i przeżyte emocje.

Zaczynamy 🙂

1. W maju 2015 roku (o ile nie będzie opóźnień) w Courmayeur zostanie inaugurowana nowa kolejka na Mont Blanc, o której pisałam jakiś czas temu na blogu (wpis przeczytacie tutaj). Jak tylko kolejka określana ósmym cudem świata ruszy na dobre, a cena biletu nie będzie powalająca (chociaż na pewno tanio nie będzie) to wybiorę się ponownie na Dach Europy. Na Punta Helbronner byłam już w 2008 roku, ale mam szczerą chęć ponownie wybrać się wysoko, wysoko w góry.

Continue reading

Świątecznie w Aoście

Jedna z witryn sklepowych w Aoście

Jedna z witryn sklepowych w centrum Aosty biorąca udział w konkursie

Przedświąteczny spacer czy gonitwa (zależy ile ma się czasu, ja ostatnio niewiele) uliczkami Aosty może mile zaskoczyć konsumenckie oko, a wszystko za sprawą konkursu zorganizowanego przez Stowarzyszenie Confcommercio (włoskie stowarzyszenie handlu) na najbardziej kreatywną, ciekawą, dograną w szczegółach i efektach scenograficznych świąteczną witrynę sklepu w Aoście. Z pewnością przyciągają wzrok, ale czy to przekłada się na późniejsze zakupy to nie wiem. Faktem jest, że w takiej scenerii łatwiej jest dać się ponieść magii Świąt, a wiadomo, że Święta to również prezenty, a prezenty to przede wszystkim zakupy (niestety takie czasy). Najbardziej przyciągnęła moją uwagę wyczarowana z niczego sukienka – choinka, kreacja potwierdza, że prostota nie musi być nudna :-). Ciekawe czy uda im się wygrać jedną z czterech nagród!

Inna ciekawą inicjatywą w okresie Bożego Narodzenia w Aoście jest jarmark świąteczny – Marché Vert Noel, odbywający się od 29 listopada do 6 stycznia u stóp teatru rzymskiego

Continue reading

Polski obraz Czarnej Madonny u kanoników laterańskich

Obraz Czarnej Madonny namalowany przez Edmunda kosmowskiego i podarowany kakonikom na Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda w 1954 roku

Obraz Czarnej Madonny namalowany przez Edmunda kosmowskiego i podarowany kakonikom na Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda w 1954 roku

Rzadko piszę o Polsce u siebie na blogu, głównie dlatego, że w regionie w którym mieszkam i o którym piszę nie ma za dużo polskich akcentów. Czasami jednak ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu zdarzy się i taki odkryć. Tak właśnie było tego lata podczas wycieczki na Wielką Przełęcz Świętego Bernarda, która łączy Włochy i Szwajcarię. Turystów i pielgrzymów podążających dawnym średniowiecznym szlakiem Via Francigena prowadzącym z Canterbury do Rzymu mile zaskoczy obecność w kaplicy kanoników laterańskich po szwajcarskiej stronie przełęczy kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

Każdy chyba zadałby sobie pytanie skąd na włosko-szwajcarskiej granicy znalazł się tak ważny dla Polaków obraz Czarnej Madonny. Aby odkryć historię obrazu napisałam do kanoników laterańskich, zakonników reguły Świętego Augustyna, którzy od wielu wieków żyją na przełęczy. Odpisali mi bardzo szybko, a ja postanowiłam podzielić się z wami zdobytymi informacjami, wzbogaconymi dodatkowo tym co znalazłam na temat obrazu na przełęczy w Internecie, chociaż przyznam, że niewiele tego.

Continue reading

Zwiedzanie Aosty – Siedem wież

Mapa centrum Aosty, aby powiększyć kliknij w zdjęcie.

Miejscowość Aosta: mapa centrum, aby powiększyć kliknij w zdjęcie.

Odwiedzając Valle d’Aosta z pewnością zagościcie również w stolicy regionu, nawet jeśli z dużym prawdopodobieństwem czy to latem czy to zimą waszą bazą wypadową będzie inna miejscowość.

Spacerując po Aoście rzucają się w oczy liczne zabytki sięgające czasów rzymskich, a wśród nich siedem wież rozmieszczonych w całej miejscowości. Wieże, choć wielokrotnie przerabiane i przebudowywane, głównie w okresie średniowiecznym, pamiętają czasy Cesarstwa Rzymskiego, a wybudowano je wzdłuż murów ówczesnego miasta Augusta Praetoria Salassorum.

Zapraszam was na wycieczkę po Aoście i zwiedzanie jej siedmiu wież.

Continue reading

Panettone – najlepsza babka z Doliny Aosty

Panettone marki MOTTA

Panettone marki MOTTA. Na zdjęciu okładka książki z przepisami na pyszną babkę

Panettone to typowa bożonarodzeniowa babka z bakaliami, której nie może zabraknąć na żadnym świątecznym stole. Babka pochodzi z włoskiego regionu Lombardii, a dokładnie z Mediolanu, chociaż dziś produkuje się ją na masową skalę w wielu zakątkach Włoch. Tradycja wypieku Panettone sięga odległych czasów, źródła podają, że już około 1200 roku wypiekano rodzaj drożdżowego chleba wzbogacając go miodem, rodzynkami i dynią. Kształt i smak dzisiejszego Panettone zawdzięczamy słynnemu cukiernikowi Angelo Motta, którego mała cukiernia w Mediolanie dzięki słodkiej babce rozrosła się do monstrualnych rozmiarów, a stworzona firma Motta zdobyła popularność na całym świecie (dziś Motta jest częścią kolosa Bauli).

Zastanowicie się pewnie co ma wspólnego Panettone konsumowany w okresie świątecznym w całych Włoszech z Doliną Aosty? Oczywiście również w Dolinie Aosty mieszkańcy zajadają się słodką babką z bakaliami, ale nie dlatego piszę wam o tym świątecznym przysmaku.

Continue reading

Troszkę o mnie czyli Liebster Blog Award

Liebster-AwardNa początku listopada spotkała mnie bardzo przyjemna niespodzianka, blog CiekawAOSTA został wyróżniony nagrodą Liebster Blog Award. Wyróżnienie otrzymałam od Marty, autorki bloga Bazylikata, Apulia i okolice.

Czym jest wyróżnienie Liebster Blog Award?

To zabawa blogerów polegająca na tym, że osoba która otrzymała wyróżnienie pisze o tym na swoim blogu, odpowiada na pytania zadane przez osobę od której otrzymała nominację, a następnie przekazuje wyróżnienie innym blogerom. A wszystko po to, aby poznać lepiej blogera oraz nowe blogi.

Dziękuję bardzo Marcie za wyróżnienie, oczywiście chętnie dołączę do zabawy i odpowiem na zadane pytania oraz nominuję kolejne blogi.

Zadane pytania przez Bazylikata, Apulia i okolice

Continue reading

Połączenia z Aosty na lotniska w Mediolanie, Turynie i Genewie

La Thuile Espace Saint Bernard na granicy z Francją

Ośrodek narciarski Espace Saint Bernard na granicy z Francją

Dzisiejszy wpis powstał z myślą o turystach, którzy w tym sezonie zimowym wybiorą się do Doliny Aosty na narty, a do doliny chcieliby dotrzeć z jednego z pobliskich lotnisk w Mediolanie, Turynie lub Genewie. Zaznaczam, że wpis nie jest reklamą, ani artykułem sponsorowanym! Po prostu cieszę się, że w końcu jakiś przewoźnik zdecydował się na uruchomienie regularnych połączeń z lotniskami, co ułatwi życie nie tylko turystom, chociaż oczywiście nowe połączenia powstały głównie z myslą o nich. 

Do tej pory dotarcie do Doliny Aosty z któregokolwiek lotniska było dosyć kłopotliwe i zajmowało sporo czasu. Można było co prawda skorzystać z usług prywatych przewoźników, ale cena takiej usługi przyprawiała często o zawrót głowy lub była korzystna wyłącznie w przypadku większych grup. 

Continue reading

Na zakręcie

Drogi czytelniku

dziękuję za odwiedziny na naszym blogu. Ostatnio nie piszę, chociaż bardzo mi tego brakuje. Nie dlatego, że pisanie mi się znudziło czy też nie znajduję ciekawych tematów. Wręcz przeciwnie! Jednak pewne okoliczności sprawiły, że pisanie bloga zeszło na dalszy plan. Mam nadzieję, że to tylko chwilowa sytuacja i już niedługo wszystko powróci do normy.

Jeżeli to twoja pierwsza wizyta na blogu to z pewnością znajdziesz sporo ciekawostek o Valle d’Aosta, jeśli jednak znalezione tutaj informacje nie będą wystarczające, zawsze możesz do nas napisać, a my postaramy się odpowiedzieć i w miarę możliwości pomóc.

Z braku czasu nie odwiedzam również ulubionych blogów, tego również mi bardzo brakuje, ale obiecuję, że wrócę i nadrobię zaległości.

Jesień w Alpach. Czy warto wybrać się na urlop?

Jesień w Alpach w 2012 roku
Jesień w Alpach. w 2012 roku to były głównie moje lekcje jazdy konnej z Rinellą 🙂

Do napisania o jesieni w Alpach, a szczególnie w Dolinie Aosty, natchnęły mnie słoneczne dni ostatnich tygodni, co było miłą odmianą po najbardziej deszczowym od 120 lat lecie… W tym roku długo nie było oznak prawdziwej jesieni i jeszcze pod koniec października i na początku listopada co niektórzy chodzili w krótkim rękawie. Nic nie trwa jednak wiecznie i dziś pisząc o tej pięknej i ciepłej jesieni, wymarzonej na długie spacery, już wiem, że trochę wyżej w górach spadł pierwszy śnieg. Przeganiam myśli o zimie, która wkrótce zadomowi się na dobre i dzielę się z wami uchwyconymi chwilami tej wyjątkowo łagodnej jesieni.

Czy warto wybrać się do Valle d’Aosta jesienią? Zimą wiadomo przyjeżdża się na narty, latem, aby korzystać z uroków górskich wycieczek i uciec od upałów. A taką jesienią to co robić w górach? Czy warto planować jesienny urlop w Dolinie Aosty?

Continue reading