Stacja Aiguille du Midi i Krok w otchłań – emocje na wysokości 3842 m n.p.m.

Krok w otchłań na Aiguille du Midi. Kto się odważy?

Krok w otchłań na Aiguille du Midi. Kto się odważy?

Dzisiejszy wpis sponsoruje liczba 3.842, czyli iglica Aiguille du Midi, najwyżej położony szczyt Aiguille de Chamonix, w południowej części masywu Mont Blanc oraz słynna atrakcja Krok w otchłań. Na Aiguille du Midi można się dostać kolejką z Chamonix od francuskiej strony lub kolejką Panoramic Mont Blanc, która łączy tę stację z włoską na Punta Helbronner.

Dzisiejszy wpis jest również kontynuacją relacji z wypracy 4 września na Aiguille du Midi od strony włoskiej. O przejeździe kolejką Panoramic Mont Blanc pomiędzy Punta Helbronner i Aiguille du Midi, łączenie z wszystkimi przydatnymi informacjami pisałam tutaj: Kolejka Panoramic Mont Blanc – przejazd nad lodowcem.

Aiguille du Midi to najwyżej położone miejsce, na które udało mi się dostać w moim życiu. Do 1980 roku była również najwyżej położoną stacją kolejki w Europie. Przebiła ją następnie ta na Piccolo Cervino we Włoszech, w Valle d’Aosta, która osiągnęła wysokość 3.883 m n.p.m.

Kto wjeżdza na Aiguille du Midi i wykonuje krok w otchłań?

Continue reading

Kolejka Panoramic Mont Blanc – przejazd nad lodowcem do Aiguille du Midi

Kolejka Panormanic Mont Blanc jednorazowo zabiera 12 osób w trzy wagoniki.

Kolejka Panormanic Mont Blanc jednorazowo zabiera 12 osób w trzy wagoniki.

W ostatnią niedzielę wybraliśmy się w podróż marzeń z Courmayeur do Punta Helbronner (3.466) i dalej kolejką Panoramic Mont Blanc przez lodowiec do Aiguille du Midi (3.842). Wszystko trwało co prawda tylko jeden dzień, pogoda mogła być odrobinę lepsza, a czas płynąć wolniej, ale i tak spędzilismy wspaniałe chwile, które jeszcze długo będę wspominać.

Wyprawa do Aiguille du Midi to było jedno z moich nie tyle marzeń, mam to przecież pod ręką, ile planów do zrealizowania w te wakacje. Udało się 4 września, co jak się szczęśliwie okazało, wypadło podczas pobytu Malwiny. Ta wiecznie radosna dziewczyna prowadzi bloga Malwina na środku świata i przyjeżdzając zwiedzić Valle d’Aosta, zahaczyła również o mnie 🙂 .

Jeśli mnie czytacie to wiecie, że nową kolejkę SkyWay, która zabiera turystów i alpinistów z Courmayeur do Punta Helbronner miałam okazję zwiedzić dzień po inauguraji, czyli 31 maja 2015 roku. To była wspaniała wyprawa, pełna emocji. Jeśli tafiliście na mojego bloga właśnie dziś i jest to wasz pierwszy wpis lub jesteście od jakiegoś czasu, ale przegapiliście moją relację to zapraszam na opis wyprawy tutaj.

Tym razem chciałabym się skupić na tym co nowe, czyli:

Continue reading

Maratonistka Catherine Bertone z Aosty do Rio de Janeiro na Olimpiadę

Catherine Bertone. Zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony na FB.

Catherine Bertone. Zdjęcie pochodzi z jej oficjalnej strony na FB.

Catherine Bertone, mieszkanka regionu Valle d’Aosta, urodzona w Bursa (w Turcji), 6 maja 1972 roku, 44 lata, mężatka, dwójka dzieci, ukończone studia medyczne, specjalizacja choroby zakaźne. Na co dzień pracuje jako lekarz w szpitalu w Aoście, na oddziale pediatrycznym, w wolnym czasie biega w maratonach. Niezawodowo. Powołano ją jako jedną z trzech włoskich maratonistek na Olimpiadę w Rio de Janeiro!

Czy takie historie jak ta, która przydarzyła się Catherine Bertone jeszcze się zdarzają?

Catherine nigdy nie biegała zawodowo, chociaż sama przyznaje, że od dziecka uwielbiała bieganie. Swoją pasję realizuje w wolnym czasie, którego jak na żonę, matkę dwójki dzieci i lekarza przystało, ma naprawdę niewiele. Swoją postawą i determinacją udowodniła, że nawet jeśli nie jest się zawodowym atletą i nie otrzymuje się wypłaty z wojska (zawodowi atleci we Włoszech są częścią wojska, poświęcając się głównie karierze sportowej 😉 ) można biegać na najwyższym poziomie. Poziomie, który Catherine zapewnił udział w aktualnej Olimpiadzie w Rio!

Continue reading

5 powodów, dla których warto wybrać się w góry latem

Uczestnicy stażu w Mons, w Belgii.

Uczestnicy stażu w Mons, w Belgii.

Zapewne zauważyliście, że ostatnio jest mnie mniej na blogu i wpisy publikuję dość nieregularnie. Składa się na to kilka powodów, a jednym z nich był mój niedawny wyjazd do Belgii na staż relacji międzynarodowych w języku francuskim 😀 . Dziwnie to brzmi, ale tak właśnie było! Staż na Uniwersytecie w Mons trwał dwa tygodnie i był świetną okazją do powrotu do belgijskich wspomnień, do przeżycia wspaniałej przygody i do poznania ludzi z całego świata. Mogę napisać, że Belgia już na zawsze pozostanie mi bliska, bo to właśnie tam w 2003 roku poznałam Patricka. Za każdym razem jak tam lecę to po prostu wiem, że spędzę świetne chwile. Tak było i tym razem. Poznałam kilka interesujących osób oraz dobrze się bawiłam. Bez internetu i bez bloga. Mój komputer nie chciał się podłączyć do sieci, a ja sama jakoś szczególnie nie walczyłam, stwierdzając, że taki detoks dobrze mi zrobi.

Continue reading

Kilka dni w Valle d’Aosta: lokalne smaki, zabytki i trekking!

Asia i Tom z córką w Avise.

Asia i Tom z córką w Avise.

Zwykle to wy przesyłacie do mnie relacje z pobytu w Valle d’Aosta, które później publikuję, ale tym razem postanowiłam podzielić się z Wami zdjęciami z pobytu u mnie mojej przyjaciółki Asi wraz z mężem i ich córeczką. Dotarli z lotniska w Turynie środkami komunikacji publicznej, byli bez samochodu, przez połowę pobytu padał deszcz, a włoskie jedzenie nie zawsze ich zachwycało 😀 . Myślę jednak, że wyjechali, jeśli nie wypoczęci (kto dał radę odpocząć na urlopie z rocznym dzieckiem temu stawiam aperitivo w Aosćie) to na pewno zauroczeni Alpami.

Zabrałam ich w kilka sprawdzonych miejsc, z rocznym dzieckiem nie ma co kombinować i trzeba wybierać pewniaki. Udało nam się wziąć udział w imprezie Cantine Aperte, a mi i Asi nawet spędzić wieczór we dwie w Aoście.

Ale po kolei!

Continue reading

Z wirtualności do rzeczywistości – spotkanie blogerek w Kalabrii

Na szlaku ku Arcomagno - San Nicola Arcella.

Na szlaku ku Arcomagno – San Nicola Arcella.

Tak naprawdę to nie wiem od czego zacząć, ponieważ ostatni weekend obfitował w tak dużo pozytywnych wrażeń i emocji, że jeszcze się nie pozbierałam. I mam nadzieję, że szybko się nie pozbieram, a efekt południowych Włoch potrwa jeszcze przez chwilę w mojej głowie.

Zacznę może od tego, że w marcu na szybkiego zarezerwowałam bilet samolotowy linii Blue Sky relacji Torino – Lamezia Terme – Torino. Wylot w sobotę rano 21 maja, powrót 22 maja po południu. Tym samym zdecydowałam, że lecę do Kalabrii na spotkanie z dziewczynami, które znam tylko wirtualnie. Wszystkie piszemy o Włoszech i znamy się z sieci, ale nigdy nie miałam okazji ich poznać, ponieważ na wcześniejsze spotkania, które organizowały nie dałam rady dojechać. Wiedziałam, że między sobą się znają, a po zdjęciach z wcześniejszych spotkań czuć było pozytywną atmosferę 🙂 . Z góry założyłam, że będzie dobrze i się nie pomyliłam!

Continue reading

Ile kosztuje kolejka na Mont Blanc: Chamonix – Aiguille du Midi – Punta Helbronner – Courmayeur?

Pas dans le vide -Step into the vide - Krok w otchłań, taka atrakcja na Aiguille du Midi! Źródło TU.

Pas dans le vide -Step into the vide – Krok w otchłań, taka atrakcja na Aiguille du Midi! Źródło TU.

O kolejce, która zabiera turystów i alpinistów w samo serce alpejskiego masywu Mont Blanc napisałam już sporo, łącznie z pięcioczęściową relacją z mojej wyprawy na Punta Helbronner w 2015 roku. Nadal jednak otrzymuje od was bardzo dużo zapytań o kolejkę. Pytacie głównie o to ile kosztuje kolejka na Mont Blanc jeśli chce się przejechać całość i czy jest to w ogóle możliwe! Jest możliwe praktycznie przez ponad 10 miesięcy w roku! Odpisuję wszystkim na wiadomości i z tych moich odpowiedzi powstał mały poradnik dotyczący przeprawy przez masyw Mont Blanc z Courmayeur do Chamonix lub z Chamonix do Courmayeur, którym dziś się z wami dzielę.

Z ilu odcinków składa się kolejka Mont Blanc?

Po włoskiej stronie są to tylko dwa odcinki: Courmayeur – Pavillon i Pavillon – Punta Helbronner. Całość nosi komercyjną nazwę Skyway Monte Bianco, ale na każdy z tych dwóch odcinków można zakupić oddzielnie bilet lub kupić na całość i dojechać z Courmayeur do Punta Helbronner. Bilety można zakupić zarówno w jedną jak i w dwie strony stacjonarnie przed wjazdem lub on-line. Można również zarezerwować on-line na konkretny dzień. Jednym słowem można wszystko.

Continue reading

Jak zrobić ciekawe zdjęcia w górach – 5 sposobów

Jak zrobić ciekawe zdjęcie w górach? Być uważnym i chwytać chwilę!

Jak zrobić ciekawe zdjęcia w górach? Być uważnym i chwytać chwilę!

Nie jestem fotografem, nie skończyłam żadnego fotograficznego kursu, pomimo moich największych chęci, ba! Żadnego nawet nie rozpoczęłam i w najbliższym czasie z braku czasu nie planuję. Jestem amatorem, który nie rozstaje się z aparatem, a ostatnio głównie z tym w telefonie, bo wtedy najczęściej bez planowania wychodzą mi najciekawsze zdjęcia. Dziś jednak wam podpowiem jak zrobić ciekawe zdjęcia w górach. Ten wpis wisiał u mnie w szkicach już jakiś czas, a do opublikowania zmotywowała mnie Aneta z Hello Calabria, u której kilka dni temu pojawił się wpis: 6 wskazówek jak fotografować Kalabrię.

Dlaczego mam wam dawać rady odnośnie fotografii skoro sama nie jestem profesjonalnym fotografem? Dlatego, że po ponad dwóch latach prowadzenia bloga i po tym jak mój mąż właściwie zaprzestał robić zdjęcia z braku czasu, musiałam podszkolić swój fotograficzny warsztat. I chyba trochę mi się udało. Przyznaję, że chociaż bardzo daleko mi do profesjonalizmu to moje zdjęcia są coraz lepsze i coraz częściej to celowe, a nie tylko przypadkowe działanie 😉 .

Continue reading

Pożegnanie kalendarzowej zimy – filmik i trochę wspomnień

Na nartach biegowych w Arpy - Morgex.

Na nartach biegowych w Arpy – Morgex.

Dziś pierwszy dzień wiosny i na zakończenie kalendarzowej zimy, tak jak obiecałam, zrealizowałam dla was fimik z zimowymi widokami z Valle d’Aosta. Piszę specjalnie, że to tylko kalendarzowe pożegnanie, bo w górach jeszcze śniegu leży sporo, chociaż ja się przerzuciłam na lżejszą kurtkę. Jupi! Można było więcej, lepiej i ciekawiej, ale nasza zima kręciła się głównie wokół nart biegowych i nie obejrzycie emocjonującego zjazdu na nartach z Matterhorn 😉 . Udało nam się pojeździć w kilku ośrodkach, zrobić dużo zdjęć, spędzić czas rodzinnie, a co najważniejsze dobrze się bawić.

Zima 2016 była (jest) udana! Jedyne czego nie udało mi się zrealizowac to nocna wyprawa na rakietkach, ale zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa, ja również nie i może jeszcze się uda. Rakietek na razie nie chowam :-).

Z narciarskich wojaży najlepiej wspominam ośrodek w Saint-Nicolas, leżący blisko Aosty. Pewnie dlatego, że dwa razy trafiliśmy na świetną pogodę, a wiadomo, że to ma nie lada znaczenie, szczególnie jak się jeździ z dziećmi. Najbardziej emocjonujące było spotkanie z alpejskim koziorożcem w Valsavarenche, na terenie Parku Narodowego Gran Paradiso!

Sami zobaczcie!

Continue reading

Życie w świecie równoległym

img_0765Luty 2014 roku. Zwykłe rodzinne popołudnie: pakowanie walizek, nart, aparatu, jednym słowem szykowanie się na urlop! Potem podróż, wspaniale spędzony czas, bo przecież pogoda akurat dopisała. Tyle wrażeń! Tyle widoków, tyle zdjęć i emocji. Życie! Jak piękne jest życie, kiedy można sobie tak po prostu żyć. Rodzinnie. Sławek, Paulina i Wojtuś (wtedy 2,5 l).

Pamiętacie ich? Byli w Valle d’Aosta w lutym 2014 roku, wrażenia z pobytu opisali i podesłali. Opublikowałam. A jakże! Jesli śledzicie mojego bloga to tę relację na pewno czytaliście.

Czerwiec 2015 roku. Zwykła wizyta u lekarza, bo Wojtek blady i mało je. Zwykłe badanie krwi, takie samo jak to profilaktyczne wykonane kilka miesięcy wcześniej. Ale TO badanie krwi nie było zwykłe i sprawiło, że Wojtek i jego rodzice przenieśli się do Świata równoległego. Diagnoza to ostra białaczka limfoblastyczna (rak złośliwy szpiku kostnego i krwi). 98% zakażenia szpiku i krwi. Wojtuś od razu został przyjęty na onkologiczny oddział szpitalny i rozpoczął chemioterapię. W Świecie równoległym trzeba walczyć o życie Wojtusia.

Continue reading