Nie jest tajemnicą, że mam niepełnosprawne dziecko, które choruje na rzadką i niezdiagnozowaną chorobę. Dziś mój synek ma ponad 4 lata i nie chodzi, co biorąc pod uwagę mieszkanie w górach nie ułatwia nam codzienności. Od dawna szukam i testuje różne trasy, które pozwolą nam zabierać go w wysokie góry, czyli nie tradycyjne strome szlaki czy trudne podejścia, a raczej drogi gruntowe, po których można jechać również samochodem oraz wózkiem trekkingowym.
Dodatkowo te trasy mają być piekne, kolorowe, malownicze i z wodospadami po drodze, a to już wymagania postawione przez starszą córkę.
Dziś zabieram was w takie własnie miejsce, które jest dostepne dla tych wszystkich dla których podejścia pod górę po krętych szlakach są praktycznie niemożliwe.

W schronisku Torino na wysokości ponad 3000 m. w maju 2015 roku.
W Valle d’Aosta jest ponad 5000 km szlaków, biorąc pod uwagę jak mały jest to region, to naprawdę szlaków jest mnóstwo. Jadąc do jakiejkolwiek z bocznych dolin znajdziecie szlaki, takie o których pisze się w przewodnikach, jak i szlaki mało znane.
O miejscowości Pila pisałam już kilkakrotnie i jest to jedno z najczęściej polecanych przeze mnie miejsc jeśli wasza baza wypadowa jest w okolicach Aosty. Już sama podróż do Pila jest emocjonująca, ponieważ wjeżdza się kolejką górską podziwiając widok na dolinę! Po dojechaniu do końcowej stacji znajdziecie takie atrakcje jak basen czy park linowy, o którym dziś będzie więcej, a wybierając się wyżej wyciągiem krzesełkowym dojeżdza się do alpejskiego jeziora Chamolé. Pila jest również miejscem, które stworzyło trasy dla MTB, także miłośnicy górskich przygód na rowerach będą zachwyceni!
Bardzo często pytacie się mnie o najbliższe w mojej okolicy schronisko górskie, takie do którego można dostać się w miarę szybko i bez wiekszych trudności. W ostatni weekend wybraliśmy się do Schroniska Chaligne, w miejscowości Gignod, i dziś właśnie o nim wam opowiem zabierając was w wirtualną podróż po przepięknych szlakach Doliny Aosty.
Jakiś czas temu dowiedziałam się, że w Valle d’Aosta jest centrum spa, do którego można zabierać również dzieci! To było dla mnie nowością, w Pré-Saint-Didier wstęp jest zarezerwowany dla młodzieży od 14 roku, a w Saint-Vincent od 10. 
Dzisiejszy wpis postanowiłam poświecić alpejskim jeziorom w Valle d’Aosta, przyznaję, że są jednym z chętniej wybieranych przeze mnie miejsc na trekking, na relaks czy na robienie zdjęć. Sporo z jezior udało mi się już zobaczyć, ale na mojej liście jest jeszcze kilka waldotańskich klasyków, bardzo popularnych i łatwo dostepnych, do których niestety jeszcze nie dotarłam!

