Wiosna na alpejskiej hali

Vetan 5Ostatnia niedziela to była prawdziwa eksplozja wiosny na każdej wysokości. Co prawda w dolinie było tak ciepło, że krótki rękaw był na porządku dziennym, ale ja z moją przewrotną naturą postanowiłam zabrać córkę wyżej w góry i właśnie tam poszukać wiosny. Na wysokości 1700 m, w małej wiosce Vétan w Saint-Pierre byłam już kilka razy, ale głównie zimą, tym razem miejsce pokazało mi się w nowej wiosennej szacie. Pastwisko, które zimą zamienia się w park śnieżny dla dzieci, a okoliczne szlaki górskie w ścieżki nart biegowych, wypełniały krokusy i pierwsza młoda cykoria. Zaciekawili mnie bardzo starsi ludzie, którzy z wielką starannością przeczesywali alpejską halę w poszukiwaniu młodych listków tej smacznej rośliny. Średnia wieku zbieraczy myślę, że około 70 lat, ale za to z jaką pasją szukali cykorii na sałatkę!

Continue reading

Proste szlaki w Alpach, dokąd wybrać się z dziećmi

Widok na Gignod ze szlaku zdłuż kanału Ru Neuf.

Widok na Gignod ze szlaku wzdłuż kanału Ru Neuf.

Zbliża się sezon górskich wypraw, wycieczek i odkrywania nowych szlaków. Jeśli do tej pory byliście wytrawnymi góromaniakami, ale pojawiło się dziecko, które co prawda podrosło, ale nadal nie na tyle, aby wytrzymać długo na górskim szlaku, to zapewne zastanawiacie się co dalej? Wyjazd w góry mimo wszystko czy raczej odczekanie, aż dziecko podrośnie? Gdzie w Alpach, w regionie Valle d’Aosta znaleźć niewymagające szlaki górskie?

Mieszkam na co dzień w alpejskim regionie i górskich szlaków mam pod dostatkiem, postanowiłam podzielić się z wami moimi szlakami-faworytami, na które można bezpiecznie zabrać nawet małe dziecko, co sprawdziłam i przetestowałam z córką. Większość z opisanych przeze mnie miejsc dziecko może pokonać również w wózku, szlaki są mało wymagające, za to bardzo ciekawe i malownicze, a każdy z nich kryje jakąś niespodziankę.
Dziś tylko kilka propozycji, ale wraz z nadejściem cielejszych dni na pewno podzielę się z wami moimi (naszymi) nowymi odkryciami.

Wyprawa w góry z małym dzieckiem!

Czy wyprawy w góry są możliwe jeśli nasze dziecko ma powiedzmy 2 czy 3 lata i do tej pory nie jeździło w góry lub jeździło, ale widziało wszystko z perspektywy wózka, chusty czy nosidła? Dziecięce akcesoria poszły częściowo lub całkowicie w odstawkę, ale małe nóżki jeszcze niekoniecznie potrafią przebyć dłuższą trasę. Dziecko męczy się szybko, a do tego chce koniecznie, aby na szlaku było również coś interesującego do zrobienia czy obejrzenia.

Continue reading

Snowpark dla dzieci w Ollomont

Miejscowość Ollomont. Zagubiona gdzieś w Alpach i nie dotknięta masową turystyką.

Miejscowość Ollomont. Zagubiona gdzieś w Alpach i nie dotknięta masową turystyką.

Parków śnieżnych przeznaczonych dla najmłodszych w Dolinie Aosty jest sporo, dzieci mogą tam pozytywnie spożytkować energię, rodzice przypomnieć sobie dawne czasy, a dodatkowo w słoneczny dzień również zrelaksować się na leżaku. W ostatni weekend wybrałam się wraz z córką po raz pierwszy do śnieżnego parku w miejscowości Ollomont, na leżaku co prawda nie poleżałam, ponieważ wiatr wiał niemiłosiernie, ale za to spędziłyśmy obie bardzo aktywny dzień.

Miejscowość Ollomont to bardzo mała alpejska wioska położona na wysokości 1356 m n.p.m. w jednej z dolin Wielkiego Świętego Bernarda (Valle del Gran San Bernardo). Miejsce właściwie dziewicze i mało dotknięte przez masową turystykę, a przez to spokojne i niedrogie. Dolina Ollomont już od czasów Salassów była częścią szlaku komunikacyjnego, łącząc Dolinę Aosty z Kantonem Vallais w Szwajcarii poprzez przełęcz La Fenetre Durand. Ponoć to właśnie przez przełęcz La Fenetre Durand w 1536 roku uciekł do Szwajcarii Jan Kalwin w poszukiwaniu schronienia, po tym jak Włosi zdecydowali się pozostać przy religii katolickiej i wygonili wszystkich protestantów.

Continue reading

Ostatnie podrygi lata nad alpejskim jeziorem Lexert

Alpejskie jezioro Lexert w gminie Bionaz

Alpejskie jezioro Lexert w gminie Bionaz

Jeziora alpejskie są bardzo malownicze i pewnie niejednokrotnie widzieliście zdjęcia lub zwiedzaliście osobiście największe włoskie jeziora położone w Alpach: Maggiore, Como czy Garda. Jednak nie tylko wielkie jeziora są piękne. Myślę, że te małe, wciśnięte pomiędzy alpejskie szczyty z krystalicznie czystą wodą, w której odbijają się wierzchołki Alp mają w sobie równie dużo uroku, a do tego najczęściej są oazą spokoju i ciszy.

Deszczowe lato w Alpach

W tym roku w Dolinie Aosty lato nie rozpieszczało nikogo, na przemian padał deszcz lub było pochmurnie i pomimo w miarę wysokich temperatur ciężko było znaleźć chociażby kilka słonecznych dni pod rząd.

Continue reading

Turkusowe jezioro Prarayer na Place Moulin

Sztuczne jezioro Prarayer o pięknym turkusowym kolorze, powstałe w wyniku budowy zapory wodnej na Place Moulin w Gminie Bionaz.

Sztuczne jezioro Prarayer o pięknym turkusowym kolorze, powstałe w wyniku budowy zapory wodnej na Place Moulin w Gminie Bionaz.

Sztuczne jezioro Prarayer położone na wysokości prawie 2000 m n.p.m., w gminie Bionaz, powstało w wyniku budowy zapory wodnej, jednej z największych w Europie (pojemność 105 milionów sześciennych wody). Tama zbudowana na przełomie lat 50 i 60 XX wieku, w okresie intensywnego rozwoju sektora hydroenergetycznego w Dolinie Aosty, wysoka na 155 m i długa na 678 m, jest prawdziwym kunsztem ówczesnej techniki. Budowa zapory wodnej całkowicie zmieniła krajobraz tego miejsca i warto wspomnieć, że w celach budowy elektrowni przesiedlono mieszkańców wioski, która następnie znalazła się pod wodami jeziora.

Nie sama zapora jednak sprawia, że miejsce to jest warte odwiedzenia. Tama wodna jest początkiem wielu szlaków górskich i o jednym z nich właśnie dziś napiszę.

Continue reading

Letnie festyny: tańce i smaczne lokalne jedzenie

Degustacja salami na jednym z festynów.

Degustacja salami na jednym z festynów w Aoście.

Lato w Dolinie Aosty od zawsze kojarzy mi się z niezliczoną ilością festynów. Od czerwca do początku października dolina zamienia się w jedna wielką imprezę plenerową, w każdą sobotę i niedzielę coś gdzieś się dzieje. Festyn Alpinistów, Piwa, Ziemniaka, Sera, Zupy Valpellinenze, Surowej Szynki z Saint-Rhemy-en-Bosses, Miodu, Kalabryjczyków, Żaby …  Podczas imprezy wielkie namioty, rozstawione specjalnie na festyn, wypełniają się zapachem przygotowywanych przysmaków oraz gwarem przybyłych na imprezę, którzy okupują stoły w oczekiwaniu na otwarcie kuchni (zwykle około 12 na obiad i 19 na kolację). Wokół kręcą się wolontariusze, dzięki którym odbywa się festyn, a w eterze słychać odgłosy muzyki. Na festynach króluje oczywiście głównie lokalne jedzenie, które przeplata się z tradycjami. Jednym słowem festyny są idealnym miejscem, aby poznać Dolinę Aosty “od wewnątrz”. Jest to jeden z powodów dla których chętnie w nich uczestniczę, szczególnie, że organizatorzy nigdy nie zapominają o najmłodszych i najczęściej dzieci mogą korzystać bezpłatnie z dmuchanych zamków, ślizgawek i innych atrakcji, które dają również chwilę wytchnienia rodzicom. 

Continue reading

Chwila relaksu w Val Ferret u stóp Mont Blanc

Letnia arena jeździecka w Val Ferret

Letnia arena jeździecka w Val Ferret

Val Ferret jest jedną z bocznych dolin Doliny Aosty i leży na obszarze gminy Courmayeur, u stóp najwyższego szczytu Europy. Zimą zamienia się w raj dla narciarzy biegowych, a latem w oazę spokoju, chociaż nie wszędzie, ale o tym za chwilę. Od północy Val Ferret graniczy ze Szwajcarią poprzez Przełęcz Ferret (Col Ferret) 2537 m n.p.m. Wzdłuż Val Ferret, po lewej stronie, rozpościerają się najwyższe szczyty masywu Mont Blanc, które można podziwiać spacerując czy jadąc na rowerze: Mont Dolent – 3819 m, Aiguille de Triolet – 3874 m, Aiguille de Talèfre – 3730 m, Aiguille de Leschaux – 3759 m, Grandes Jorasses – 4208 m, Dente del Gigante – 4013 m.

Continue reading

Park zwierzęcy w Introd czyli ekosystem Alp w miniaturze

Świstaki w Parku zwierzęcym w Introd

Świstaki w Parku zwierzęcym w Introd

Parc Animalier – Park zwierzęcy w Introd jest miejscem, w którym można oglądać zwierzęta zamieszkujące na co dzień Alpy w ich naturalnym środowisku. Park, znajdujący się na wysokości 900 m n.p.m.,  wybudowano w 2005 roku tuż obok Parku Narodowego Gran Paradiso, jednego z najstarszych we Włoszech.

Mieszkam już dosyć długo w Dolinie Aosty, ale pierwszy raz wybrałam się do Parku zwierzęcego dopiero w ostatni weekend i przyznaję, że był to bardzo fajny rodzinny dzień spędzony na łonie natury. Po raz pierwszy miałam również okazję z naprawdę bliska zobaczyć stałych mieszkańców alpejskich gór, które w normalnych warunkach nie są tak łatwe do wypatrzenia, a już na pewno nie do sfotografowania.

Continue reading

Zimowo – wiosennie w Rhêmes – Notre – Dame

Widok na Rhêmes – Notre – Dame z góry snowparku.

Widok na Rhêmes – Notre – Dame ze szczytu snowparku.

Dziś zabieram was do malowniczej wioski w alpach Rhêmes – Notre – Dame, położonej częściowo w Parku Narodowym Gran Paradiso na wysokości 1725 m n.p.m. My wybraliśmy się tam na przełomie lutego i marca, aby spędzić dzień w snowparku, który okazał się naprawdę świetnym miejscem, chociaż nie do końca wszystko zgadzało się z opisem przeczytanym w internecie.

Sama miejscowość leży 23 km od Aosty i dojeżdża się SS nr 26 (do Villeneuve), a następnie SR nr 24 w kierunku Rhêmes – Notre – Dame. Droga łatwa i przyjemna, chociaż wiadomo miejscami dosyć kręta. My przyjechaliśmy przed 10 rano i bez problemu znaleźliśmy miejsce parkingowe. Chociaż to w sumie była jeszcze zima, to w powietrzu czuć już było wiosnę, a pierwsze promienie słońca grzały niesamowicie. Jeszcze przed obiadem sporo osób relaksowało się na leżakach wystawiając buzię do słońca.

Continue reading

Chamois, tam gdzie diabeł mówi dobranoc

Chamois widziane ze szlaku górskiego, który prowadzi do La Magdleine.

Chamois widziane ze szlaku górskiego, który prowadzi do La Magdleine. Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Myślę, że wpis o „wyspie w Alpach” jak nazywam małą miejscowość Chamois, będzie jednym z moich ostatnich wpisów zimowych. Co prawda na stokach nadal leży śnieg i poleży na pewno jeszcze długo, ale ja już czuję w powietrzu wiosnę i tymi wiosennymi akcentami mam zamiar już wkrótce się z wami podzielić.

O miejscowości Chamois, odciętej od świata, gdzie nie ma samochodów, a życie zatrzymało się jakby w poprzedniej epoce, pisałam już jakiś czas temu, ale nie był to zimowy wpis. Ta wioska w Alpach, do której wybraliśmy się w pewną zimową niedzielę zachwyciła mnie spokojem, co w sumie może wydawać się dziwne, gdyż w Chamois znajdują się również wyciągi narciarskie, a wiadomo, że narciarze potrafią nieźle hałasować i o spokoju może nie być mowy. Tam było inaczej, tak jakby turyści wiedzieli, że to miejsce jest oazą spokoju i relaksu.

Ale od początku.

Continue reading