Kilka takich dni w Dolinie Aosty

valle aostaDzisiejszy wpis obfituje głównie w zdjęcia, ale za to jakie! Letnia Valle d’Aosta oczami turystów z Polski :-). Za zdjęcia dziękuję Markowi, który zgodził się nimi podzielić na łamach naszego bloga. Swoją drogą to napisał mi również, że blog zainspirował go do podróży w te strony! Takie wiadomości uwielbiam czytać, sami wiecie! Na zdjęciach uliczki Aosty, mała wioska w średnich Alpach Saint-Nicolas, wioska papieży Les Combes, tak ostatnio popularna kolejka Skyway, wodospady w Lillaz, Cervinia oraz Colle del Teodulo na granicy włosko-szwajcarskiej.

Zapraszam was w podróż po zakątkach Valle d’Aosta :-).

Continue reading

Valnontey – raj dla leniwych

Valnontey w Cogne.

Valnontey w Cogne.

Valnontey leży w Cogne i w Parku Narodowym Gran Paradiso, w sumie niedaleko od nas, ale przyznaję, że jeszcze do niedawna nie miałam okazji odwiedzić tego miejsca latem. Dolina Aosty niby jest mikroskopijna, ale miejsc do zobaczenia, przechodzenia i zwiedzenia jest więcej niż weekendów w całym moim życiu 😉. Poza tym w Cogne bardziej są znane wodospady w Lillaz (cascate di Lillaz) i to tam częściej zaglądam.

Jednak, rok temu wybrałam się zimą na rakietki śnieżne do Valnontey i to co zobaczyłam zauroczyło mnie całkowicie, także powrót w cieplejszym okresie stał się tylko kwestią czasu (zimowe widoki w Valnontey możecie zobaczyć tutaj).

Lato 2015 nas rozpieszcza, od początku czerwca padało chyba tylko dwa razy podczas weekendu, a to znaczy, że właściwie co sobotę lub niedzielę coś się u mnie dzieje, coś zwiedzam, gdzieś jadę lub jedziemy wszyscy. Na naszej wysokości upały nam co prawda nie doskwierają i nie czuję potrzeby ucieczki, ale za to jest tyle pięknych miejsc, których jeszcze nie widziałam, że po prostu mnie nosi :-).

Continue reading

Schronisko Chabod: Gran Paradiso na wyciągnięcie ręki

Chabod CollageMało mnie ostatnio na blogu, za to was drodzy czytelnicy, pasjonaci gór całkiem sporo, co mnie bardzo cieszy. Na moje wpisy przyjdzie pora, póki co odkładam je na jesienne wieczory (i noce :-D) podczas których będę wspominać lato w dolinie i opisywać wam przepiękne miejsca, które udało mi się zobaczyć.

Valsavarenche oczami Uli

Dziś ponownie oddaję głos Uli, która na co dzień odkrywa przed wami nieznane zakamarki Rzymu dzieląc się nimi na blogu Voice of Rome. Ula będąc na urlopie w Dolinie Aosty pokonała dwie trasy trekkingowe w Parku Narodowym Gran Paradiso. O trasie prowadzącej do schroniska Sella opowiedziała wam tutaj, a dziś zabiera was na trekking, którego celem było schronisko Federico Chabod. Ula jak zawsze ma sporo ciekawych spostrzeżeń i jej relację czyta się jednym tchem! 

Miłej lektury :-).

Schronisko upamiętniające Federico Chabod wielkiego historyka, polityka, partyzanta i wspaniałego alpinistę (1901-1960) leży w sercu uroczej Valsavarenche, u stóp północno-zachodniej ściany Gran Paradiso – 4061 m n.p.m. – jedynego czterotysięcznika w całości należącego do Włoch.

Continue reading

La Valle d’Aosta agli occhi dei Valdostani #2 Carlo e 330 km di passione

20150806_211230Questo articolo è il secondo della serie „La Valle d’Aosta agli occhi dei Valdostani” nei quali invito le persone che vivono in Valle d’Aosta a raccontare la Valle come la vedono loro. Lo faccio per i miei lettori polacchi, per scoprire i posti, itinerari e gusti nuovi, per lasciare la parola a chi conosce la Valle molto meglio di me.

Subito dopo la prima intervista con Alex, #1 dalle Alpi ai Tatra, ho capito quanto questa novità sul mio blog è arricchente per i miei lettori e stimolante per me!  Le interviste che faccio le traduco e pubblico in polacco, ma per valorizzare il tempo di chi si è reso disponibile le lascio anche in originale. La descrizione delle foto dovrà rimanere in polacco per le questioni „logistiche”, ma penso che si capisca lo stesso.

Oggi tocca a Carlo a rispondere alle mie domande. Non credo di dover spiegare dove ci siamo conosciuti come ho fatto con Alex :-). Ci conosciamo da un paio di anni e in teoria era il primo che mi è venuto in mente a intervistare per la sua passione verso la montagna e il cibo.

Ecco l’intervista. Buona lettura.

Da sempre vivi in Valle d’Aosta, che effetto fa vivere ai piedi delle cime più alte d’Europa? 

Continue reading

Dolina Aosty oczami jej mieszkańców #2 Carlo… 330 km po wysokogórskich szlakach

carloDziś zapraszam was na kolejną odsłonę cyklu „Dolina Aosty oczami jej mieszkańców”. Odpowiadającym na moje pytania jest Carlo, którego poznałam we wrześniu 2009 roku, a los jakoś tak sprawił, że od 2010 roku pracujemy razem. Przyznaję, że czasami doprowadza nas to do wspólnego rozstroju nerwowego, jednak biorąc pod uwagę, że od ponad roku nie było mnie w biurze i widujemy się sporadycznie, to z namówieniem go na rozmowę nie miałam najmniejszego problemu. A jest o czym mówić! Carlo bowiem nie usiedzi na miejscu pięciu minut i region Valle d’Aosta przemierzył wzdłuż i wszerz czy to na nogach, na nartach czy na rowerze. Ba! Dwukrotnie zakończył z sukcesem najtrudniejszy na świecie ultratrail Tor des Geants, obejmujący 330 km i 24 km przewyższenia. A do tego jest niezwykłym smakoszem i kto jak kto, ale on wie gdzie was wysłać na dobre jedzenie! Dziś o sporcie, kulinariach, historii i o tym na jakiej wysokości Waldotańczycy stają się smpatyczni 🙂. Miłej lektury!

Od zawsze mieszkasz w Valle d’Aosta, jakie to wrażenie mieszkać w regionie położonym w sercu Alp, u stóp najwyższych szczytów?

Continue reading

Tete Blanche – stąd widać alpejskie czterotysięczniki

Trasa do Tete Blanche

Trasa do Tete Blanche, miejsca, z którego można podziwiać alpejskie czterotysięczniki!

Alex już dwukrotnie gościł u mnie na blogu, po raz pierwszy opowiedział wam o Valle d’Aosta w ramach mojego nowego cyklu Dolina Aosty oczami jej mieszkańców (tutaj), a za drugiem razem zabrał na trekking w wysokie Alpy do biwaku Pascal (tutaj). Ostatnio przesłał mi zdjęcia z trekkingu do Tete Blanche, miejsca, które jak pamiętacie darzy szczególnym sentymentem i to nie tylko dlatego, że widać z niego alpejskie czterotysięczniki: Cervino, Monte Bianco, Gran Paradiso i Monte Rosa. Dodatkowo widać również Mont Velan i Grivola które są mniej znane chociaż również imponujące!

Uwaga, trekking jest długi i wymagający, ale za to gwarantuje wspaniałe widoki! Wyruszamy z Glacier w Ollomont, 1549 m n.p.m. i kierujemy się do schroniska Chiarella all’Amianthe położonego na wysokości 3000 m n.p.m., aby dojść do Tete Blanche od schroniska trzeba jeszcze pokonać ponad 400 m przewyższenia, po dojściu do celu na wysokość 3413 m. można podziwiać alpejskie czterotysięczniki.

Continue reading

Reality show Monte Bianco. Kontrowersyjnie w Alpach

Prowadząca nowy reality show Monte Bianco Caterina Balvio. Źródło: Profilo di Balvio su Instagram.

Prowadząca nowy reality show Monte Bianco Caterina Balivo. Źródło: Profilo di Balvio su Instagram.

Mont Blanc ponownie znalazło się na językach. Tym razem z powodu nowego reality show, kręconego od 4 lipca w najwyższych górach Europy. Reality show Monte Bianco to pomysł włoskiej telewizji Rai Due, a program na pograniczu dokumentu i show poprowadzi Caterina Balivo.

O co w tym chodzi?

Uczestnicy programu, czyli znane osoby publiczne, które z górami jednak mają niewiele do czynienia, a już na pewno nie są alpinistami, zmierzą się w programie z żywiołem jakim są wysokie Alpy. Alpinizm, wspinaczka i inne górskie sporty, tego właśnie spróbują uczestnicy, celem jest zdobycie najwyższego szczytu Europy – Monte Bianco. Udział w reality show zapowiedzieli między innymi: dziennikarz Libero Quotidiano Filippo Facci, były piłkarz Milanu i Juventusu Gianluca Zambrotta oraz aktorka i prezenterka Jane Alexander. Oczywiście w całej przygodzie będą im towarzyszyć przewodnicy alpejscy, ale to i tak duże wyzwanie. Producet nowego programu przyznaje, że selekcja uczestników odbyła się w bardzo szczegółowy sposób, wybierając osoby, które już na starcie miały dobrą formę fizyczną. Góry to nie żarty!

Krytyka ze strony przewodników alpejskich

Continue reading

Schronisko Sella u stóp Gran Paradiso – trekking w kroplach deszczu

Ula na szlaku w kierunku Schroniska Sella

Ula na urlopie w Valle d’Aosta

Drodzy czytelnicy, chciałabym podziekować wam za kredyt zaufania jakim mnie, a raczej mój (nasz) blog darzycie. Dziękuję, że po powrocie z urlopu w regionie Valle d’Aosta decydujecie się podzielić waszymi wrażeniami z pobytu czy to w formie relacji, komentarza czy osobistego maila do mnie :-).

Dziś oddaje głos Uli, która na co dzień mieszka w Rzymie i jest autorką bloga Voice of Rome: “Voiceofrome jest moją osobistą opowieścią o Wiecznym Mieście. Pomoże Ci w mądrym i ciekawym planowaniu wizyty. I nawet jeśli to będzie tylko ten jeden raz, z moją pomocą stanie się on niepowtarzalny”. Pisze o Rzymie jakiego nie ma w przewodnikach. Podoba mi się!

Ula kilka dni temu wróciła z Valle d’Aosta i bynajmniej nie skupiła się na zwiedzaniu rzymskich zabytków w regionie. Ciekawe dlaczego ;-)? Alpy, Alpy i jeszcze raz Alpy były celem Uli, która dziś zabiera was na wirtualny trekking po Parku Narodowym Gran Paradiso, aż do schroniska Sella. Zaczynamy!

Trasa nr 18/ Alta Via 2
Start: Valnontey – 1666 m n.p.m.
Meta: Schronisko Vittorio Sella al Lauson – 2588 m n.p.m.
Rożnica poziomów: 922 metry

Continue reading

Aiguille du Midi od włoskiej strony

Ogrd botaniczny Saussurea na stacji kolejki Skyway Pavillon po woskiej stronie. Zdjęcie: Archiwum własne Adama.

Ogród botaniczny Saussurea na stacji kolejki Skyway Pavillon po włoskiej stronie. Zdjęcie: Archiwum własne Adama.

Za dzisiejszy wpis dziękuję Adamowi, który podczas krótkiego pobytu w Valle d’Aosta zwiedził nową kolejkę Skyway Monte Bianco oraz dalej po francuskiej stronie Aiguille du Midi, a swoimi doświadczeniami dzieli się z czytelnikami mojego bloga. W swojej relacji opisuje podróż z Bergamo do Courmayeur przez Mediolan i Aostę publicznymi środkami transportu, miejsce noclegowe w Courmayeur, które nie chcąc robić reklamy mimo wszystko poleca :-), wrażenia z podróży nową kolejką Skyway oraz kolejką Chamonix do stacji Aiguille du Midi po francuskiej stronie. Pogoda była piękna, a wrażeń cała moc. Czytajcie i korzystajcie w przyszłości ze wskazówek.

Gdańsk – Bergamo

Nasza tegoroczna przygoda z Włochami rozpoczeła się 7.07. Lecieliśmy Wizzair z Gdańska do Bergamo. Wszystkie noclegi i przejazdy organizowaliśmy sami. Jako że lądowaliśmy w Bergamo ok godz 21, a chcieliśmy zobaczyć to urokliwe miasto to pierwsze dwa noclegi mieliśmy właśnie w Bergamo.

Continue reading

Stare miejsca odkrywane na nowo: jezioro Lexert w Bionaz

Pies rasy Terranowa nad jeziorem Lexert.

Pies rasy Terranowa nad jeziorem Lexert

Miejsce o którym bloguję jest aktualnie moim domem, co ma swoje plusy i minusy oczywiście też. Minusem jest to, że często nie potrafię spojrzeć na region Valle d’Aosta oczami turystki, ale za to mam możliwość powracać do widzinych już miejsc wielokrotnie i odkrywać je na nowo. Niby banał, ale… mogę powoli rozkoszować się każdym skrawkiem doliny, nie martwiąc się, że to może po raz ostatni. Nawet jak nie uda mi się wszystkiego zobaczyć za pierwszym razem lub na miejscu odkryję, że jest jeszcze coś ciekawego do zobaczenia, ale czas nie pozwala na zwiedzanie, to nigdy się nie martwię. Wpisuję na swoją listę „do ponownego zobaczenia” i wracam :-).

Tak było i jest z jeziorem Lexert w Bionaz. O samym jeziorze, które po raz pierwszy odkryłam w zeszłym roku pisałam tutaj. To było we wrześniu 2014 roku na pikniku nad jeziorem z moją córką i jej już prawie byłą tata familiare (rodzaj opiekunki domowego żlobka) i kilkorgiem innych dzieci, kompanów zabaw mojej latorośli, których wkrótce miała opuścić już na zawsze, bowiem obowiązek przedszkolny wzywał. Do dziś pamiętam emocje związane z łapaniem żab w jeziorze, pyszny obiad na kocu, jeszcze ciepłe słońce i myśli, że czas tak szybko leci. 

Continue reading