Cryptoporticus z epoki rzymskiej w Aoście

Cryptoporticus w Aoście widziany z ogrodu przed wejściem.

Cryptoporticus w Aoście widziany z ogrodu przed wejściem. Na zdjęciu widoczne małe okienka, które przepuszczają naturalne światło do środka.

Cryptoporticusczyli rodzaj podziemnej galerii, jest jednym z piękniejszych zabytków Aosty i spacerując uliczkami alpejskiej miejscowości nie sposób go pominąć. Wielokrotnie pisałam na blogu o rzymskiej spuściźnie w Dolinie Aosty i cryptoporticus z pewnością zalicza się do grona świetnie zachowanych przez wieki zabytków z tamtego okresu.

Przez bardzo długi czas zastanawiano się nad przeznaczeniem cryproporticus w okresie rzymskim. Zwykle podziemne galerie używano jako spichlerze, ale w tym wypadku najprawdopodobniej budowla służyła po prostu do wyrównania terenu, który w tym miejscu miasta był nierówny.

Continue reading

Zamek Aymavilles schronieniem dla… nietoperzy

Zamek Aymavilles

Zamek Aymavilles

Jadąc z Aosty do Cogne, mija się po drodze miejscowość Aymavilles. Nie sposób nie zwrócić uwagi na niewielki zamek, który dumnie stoi na wzgórzu w centrum miejscowości. Zamek Aymavilles wybudowano w XII wieku, a cztery charakterystyczne wieże dobudowano w połowie XIII w. Budowla była własnością słynnej w Dolinie Aosty, arystokratycznej rodziny Challand. Po wygaśnięciu rodu przechodziła z rąk do rąk, aż w końcu w 1970 roku zamek zakupił sam Region Doliny Aosty. Aktualnie z powodu prac restauratorskich zamek jest zamknięty dla zwiedzających. Szacuje się, że zostanie oddany do użytku publiczności w 2017 roku.

Tymczasem zamek Aymavilles stał się schronieniem dla niezwykle rzadkiego gatunku nocka dużego z rzędu nietoperzy, który z uwagi na warunki panujące na opuszczonym przez dziesięciolecia zamku, zamieszkał dwie spośród czterech wież.

Continue reading

Muzeum mostu rzymskiego… Pod mostem

Most rzymski w Pont-Saint-Martin, zbudowany w 25 roku p.n.e. na rzece Lys

Most rzymski w Pont-Saint-Martin, zbudowany w 25 roku p.n.e. na rzece Lys

Czy wiecie, że 18 maja wypada Międzynarodowy Dzień Muzeów? Pomyślałam, że to świetna okazja, żeby napisać wam o małym i dosyć nietypowym muzeum, które opowiada o historii jednego z najdłuższych i zachowanych do dziś w Europie mostów rzymskich, który znajduje się w miejscowości Pont-Saint-Martin. Most na górskiej rzece Lys wybudowali Rzymianie w 25 roku p.n.e., czyli w tym samym, w którym podbili Dolinę Aosty. Przez wiele wieków most rzymski stanowił jedyną dostępną przeprawę przez wspomnianą rzekę Lys i dzięki swojej wysokości, która sięga 20 m. nigdy nie został nawet minimalnie uszkodzony podczas licznych powodzi, jakie dotknęły pobliskie tereny.

Rzymski zabytek w jakiś cudowny sposób ocalał również podczas bombardowania wojsk sprzymierzonych 23 sierpnia 1944 roku, chociaż dookoła było pełno ruin.

Continue reading

Mała Przełęcz Świętego Bernarda – okno na Europę

Widok na dolinę z Małej Przełęczy Świętego Bernarda

Widok na dolinę z Małej Przełęczy Świętego Bernarda

Mała Przełęcz Świętego Bernarda leży na wysokości 2188 m. n.p.m i łączy Dolinę La Thuile w Dolinie Aosty z Doliną Isère we francuskim departamencie Sabaudii.

Strategiczne znaczenie przełęczy sięga ery neolitu, a ślady zachowały się do dziś w postaci kamiennego kręgu kromlech o średnicy 72 m. Niestety kamienny krąg został częściowo zniszczony podczas budowy drogi narodowej SS26, która łączy Włochy i Francję.

Jak ważna była Mała Przełęcz Świętego Bernarda wiedzieli Rzymianie, którzy właśnie ze względu na możliwość połączenia Imperium Rzymskiego z północą Europy podbili w 25 r p.n.e. Dolinę Aosty i wybudowali nowy trakt z Mediolanu do Vienne we Francji zwany Rzymską Drogą Gallów.

Continue reading

Fontina – ser PDO z alpejskich pastwisk

Okrągła forma sera Fontina z charakterystycznym logo.

Okrągła forma sera Fontina PDO z charakterystyczną pieczątką. Żródło Wikipedia

Fontina to najbardziej popularny ser pochodzący z Doliny Aosty i nie bez powodu od 1996 roku jest chroniony europejskim znakiem PDO (Chroniona Nazwa Pochodzenia). Ser wyrabia się wyłącznie z pełnotłustego mleka krów mlecznych rasy waldotańskiej, a sam proces produkcji rozpoczyna się nie później jak dwie godziny od wydojenia. Średnia forma Fontiny ma średnicę od 35 do 45 cm i waży od 8 kg do 12 kg. Ponieważ latem krowy wypasają się na jednym z około 200 wysokogórskich pastwisk alpejskich, które sięgają 3000 m n.p.m. nadaje to Fontinie specyficznego delikatnego smaku i sprawia, że ser letni jest smaczniejszy od tego otrzymywanego zimą, kiedy krowy są karmione pasza.

Continue reading

Średniowieczny most – akwedukt w Porossan

Most akwedukt Grand Arvou w Porossan.

Most akwedukt Grand Arvou w Porossan.

O tym, że w Dolinie Aosty znajduje się sieć kanałów – akweduktów, które pochodzą jeszcze z epoki średniowiecza pisałam właściwie na początku mojej blogowej przygody, opisując kanał Ru Neuf. Dziś wracam do tematu, gdyż sieć kanałów zwanych Rus jest jednym z elementów, które charakteryzują region i opiszę wam przepiękny most – akwedukt w miejscowości Porossan, zwany Gdand Arvou.

Chociaż pierwszy most akwedukt Pont d’Aël powstał w Dolinie Aosty jeszcze w epoce rzymskiej, to do rozwoju sieci kanałów nawadniających doszło na przełomie XIII i XIV wieku, kiedy to region z jednej strony musiał poradzić sobie z panującym okresem suszy, a z drugiej z zapotrzebowaniem nawodnienia pól do tej pory niewykorzystywanych. W ten sposób rozpoczęto budowanie systemu kanałów nawadniających, a wśród nich most akwedukt Grand Arvou na kanale Ru Prévôt.

Continue reading

Saboty, czyli chodaki z Doliny Ayas

Typowe chodaki z Doliny Ayas

Typowe chodaki z Doliny Ayas

Dolina Ayas jest jedną z bocznych dolin Doliny Aosty i na północy graniczy ze szwajcarskim kantonem Wallis, na wschodzie z Doliną Lys, a na zachodzie z Valtournenche. To co wyróżnia Dolinę Ayas na tle innych to między innymi bardzo stara tradycja wyrabiania chodaków (zwanymi w lokalnym języku franko – prowansalskim tsabò lub tsoquè), która sięga czasów… no właśnie nikt już nie pamięta jak odległych, gdyż ponoć tradycja istniała od zawsze.

Drewniane saboty, wyrabiane z jednego kawałka drewna były typowym obuwiem wszystkich mieszkańców Doliny Ayas i właściwie każda rodzina wyrabiała chodaki, a tradycja przechodziła z ojca na syna. Nawet dzień pracy był przeliczany na 12 do 14 par chodaków i w XIX wieku saboty były znane już nie tylko w całej Dolinie Aosty, ale również w pobliskim regionie Piemont. Były niezwykle funkcjonalne, chroniły stopy przed zimnem, deszczem i błotem, a więc świetnie sprawdzały się w alpejskich warunkach. Każda para była wykonywana ręcznie i co naturalne każdy but był zawsze trochę inny. Chodaki przeznaczone dla mieszkańców Doliny Ayas były wykonywane z drewna sosnowego, a te przeznaczone na handel z modrzewia, osiki czy wierzby.

Continue reading

Zamek w Fénis… Jak w bajce

Zamek w Fènis

Zamek w Fénis

Zamek w Fénis wybudowany pomiędzy 1320, a 1420 roku przez ród Challant zachował się do dziś w prawie idealnym stanie i jest jednym z tych zamków, które otwierają swoje wrota dla zwiedzających przez cały rok. Kto lubi zwiedzanie zamków lub będąc w Dolinie Aosty chciałaby zgłębić historię regionu powinien wybrać się do Fènis i przyjrzeć z bliska tej imponującej budowli z okresu średniowiecza.

To co uderza na pierwszy rzut oka, to fakt, że zamek w Fénis nie leży na żadnej skale czy wzniesieniu, co wyklucza raczej jego obronny charakter. Różne badania historyczne skłaniają bardziej ku teorii, że był po prostu administracyjną siedzibą rodu Challant i służył do kontroli okolicznego handlu żelazem.

Continue reading

Franko – prowansalski: język Doliny Aosty!

Słynna we Włoszech książeczka dla dzieci o przygodach Pimpy, przełożona na franko - prowansalski

Słynna we Włoszech książeczka dla dzieci o przygodach Pimpy, przełożona na franko – prowansalski

Dolina Aosty to prawdziwa mieszanka językowa. Włoski, francuski oraz franko – prowansalski, zwany również patois, arpitano (od mieszkańców Alp) lub grayèn (język mieszkańców Alp Graickich) mieszają się tutaj na każdym kroku.

Który z tych trzech języków dominuje w Dolinie Aosty, jak to się stało, że tyle jest odmian patois ile kościelnych dzwonów w całym regionie, oraz jak nasza polsko – waldotańska rodzina odnajduje się w tym całym galimatiasie? Dziś opowiem wam właśnie o tych ciekawostkach!

Obecność w Dolinie Aosty trzech języków czyli włoskiego, francuskiego oraz franko – prowansalskiego jest ściśle związana z historią tego regionu, a każdy język ma swoje miejsce w historii.

Dolina Aosty, aż do zjednoczenia Włoch była silnie związana z Francją i język francuski od epoki średniowiecza był zarówno językiem urzędowym jak i językiem elit. W okresie faszyzmu zakazano używania tego języka, a cały region poddano silnej italianizacji. Dopiero po II Wojnie Światowej i uchwaleniu w 1948 roku autonomicznego statutu regionu Doliny Aosty zrównano prawnie język włoski z językiem francuskim. Efekty są widoczne do dziś. Już w przedszkolach dzieci uczą się języka francuskiego na równi z językiem włoskim, system szkolnictwa przewiduje równą ilość godzin danego przedmiotu w dwóch językach i każdy ma obowiązek zdać maturę z francuskiego. To nie wszystko.

Continue reading

Co diabłu do mostu w Pont-Saint-Martin?

Most rzymski w Pont-Saint-Martin

Most rzymski w Pont-Saint-Martin. Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć.

Na piękny rzymski most w Pont-Saint-Martin nie pozostanie obojętny żaden turysta. Most wybudowali Rzymianie, ale w średniowieczu ludziom było tak trudno uwierzyć w rzymski geniusz, że powstała legenda o tym, że most był dziełem samego diabła. O historii mostu, który jest najdłuższym w Europie mostem z epoki rzymskiej, napiszę wam innym razem, a dziś skupię się na legendzie o Świętym Marcinie i czorcie, która opowiada o ich  spotkaniu w małej miejscowości w Alpach.

Rok w rok podczas karnawału w Pont-Saint-Martin, nieprzerwanie od 1900 roku, most z epoki rzymskiej zamienia się w scenę, a legenda w spektakl, którego kulminacyjnym momentem, rozpalającym emocje do czerwoności, jest spalenie zwisającego z mostu diabła. Widowisko niesamowite, a całość wieńczy 40 minutowy pokaz sztucznych ogni i napiszę wam, że takiego pokazu jak w Pont-Saint-Martin to nie widziałam nigdzie.

Dawno, dawno temu pewien biskup pochodzący z francuskiej miejscowości Tours, podróżował do Rzymu, a jego trasa biegła przez Dolinę Aosty. Podczas podróży zatrzymał się w małej alpejskiej wiosce, która leżała nad górskim potokiem Lys. W nocy wody potoku wezbrały i zniszczyły jedyną drewnianą kładkę, która gwarantowała dalszą podróż do Rzymu. Biskup musiał się zatrzymać w wiosce na dłużej i zaczekać, aż mieszkańcy wybudują nową kładkę.

Continue reading