
Zachód słońca w Vada, Rossignano Marittimo w Toskanii.
Mało związane z moim blogiem, chociaż Alpy Apuańskie w tle, ale wyraziliście chęc przeczytania o naszym pobycie w najbardziej opisanym regionie Włoch, to proszę! Mam dziś dla was trochę ciepłych emocji przywiezionych znad morza i z miasta Lucca, a wszystko to widziane oczami turystki 😉.
Zacznę od tego, że w Toskanii nie ma już Alp ;-), a Alpy Apuańskie są częścią Apeninów i leżą w jej górnej części (okolice Massa Carrara). Nazwa wywodzi się od ligurskiego ludu Apuanów, który w starożytności zamieszkiwał te obszary. To dlaczego Alpy? W ten sposób nazywano każdą górę, na którą można się było wspiać. Nazwa Alpi Apuane została oficjalnie zarejestrowana w 1798 roku wraz z powstaniem, z inicjatywy Napoleona Bonapartego, Republiki Cisalpińskiej.
Od dawna wiadomo, że nad morze do Toskanii w sierpniu, do tego z dziećmi, nikt z własnego wyboru nie jedzie ;-). I to nie jest żart. Jest drogo, tłoczno i gorąco, a z plaży trudno korzystac, bo słońce daje się we znaki. W tym roku jednak tak wyszło, że mogliśmy gdziekolwiek pojechać na cały tydzień właśnie w drugiej połowie sierpnia. Teraz, albo nigdy. To jedziemy.
Continue reading