Oggi ho per voi un post decisamente diverso e inaspettato ed è una serie di quadri ad acquarello dipinti da Grzegorz Chudy. Grzegorz ha scoperto il mio blog l’anno scorso e ha scelto la Valle d’Aosta come meta per le vacanze con la famiglia nel mese di settembre dello scorso anno. Solo quando è arrivato e abbiamo parlato (ha soggiornato nella mia casa a Gignod) ho scoperto che è un pittore e forse, forse da questo soggiorno prenderà l’ispirazione per una nuova serie di quadri.
Il palloncino rosso che spesso vedrete sulle foto è il suo elemento di riconoscimento e si ripete su molti quadri delle diverse collezioni. Grzegorz abita in Polonia a Śląsk (Slesia) ed è proprio la sua amata regione che dipinge più spesso. Ma per non concentrarsi troppo sui Familok (Familok è un tipo di casa per molte famiglie, progettato per i lavoratori dell’industria pesante, principalmente minatori di carbone, costruito alla fine del 19° secolo e all’inizio del 20° secolo nelle città della Polonia. „Familok” è il modo slesiano di pronunciare il nome originale tedesco, Familien-Block.) qualche volta intraprende con la famiglia un viaggio per ammirare altri paesaggi. Dopo ogni viaggio crea una nuova collezione di quadri e questo fa si che iniziano a mancargli i paesaggi slesiani e quindi riprende i pennelli con un’energia nuova.

Dziś mam dla was bardzo wyjątkowy wpis, a tematem jest Valle d’Aosta, która była inspiracją do serii obrazów powstałych spod pędzla Grzegorza. To jest najbardziej malownicza relacja z pobytu jaką kiedykolwiek opublikowałam, ale zacznijmy jednak od początku!
Co prawda jest luty, ale to nie jest dla mnie żadna przeszkoda do opublikowania zdjęć z moich spacerów z czerwca, sierpnia, września i listopada do wioski Croux, która znajduje się tuż nad domem w Roisod, na wysokości około 1400 m. Ostatnio wpadłam na pomysł opublikowania wpisu zawierającego roczny kalendarz z opisem jak wyglądają poszczególne miesiące w Valle d’Aosta. Co warto w każdym miesiącu robić, jak z pogodą, jak ze szlakami czy stokami, co warto zjeść czy zobaczyć.
Na Chamois mówią Perła Alp i miejsce z innej epoki. Nic dziwnego w tej małej wiosce położonej na zboczu drogi prowadzącej do Valtournenche nie ma dróg i samochodów. Można się tam dostać tylko kolejką górską! I nie, to nie jest miejscowość tylko na urlop letni czy zimowy. W Chamois mieszka 97 osób na stałe i oni również, żeby wydostać się ze swojej miejscowości korzystają z kolejki górskiej, która zabiera ich do Antey-Saint-André.
Dziś zabieram was w podróż z Ape Piaggio! Małym trzykołowym pojazdem, który stał jednym z włoskich symboli! Produkowany od końca lat 40 XX wieku dziś ma wersję elektryczną produkowaną w Indiach.

Wstęp do dzisiejszego wpisu będzie krótki, a to dlatego, że sam wpis o tym jak zorganizować pobyt w Valle d’Aosta bez samochodu jest bardzo długi! Nadesłali go Agata i Tomek, którzy wynajęli 

