Dziś zabieram was w podróż z Ape Piaggio! Małym trzykołowym pojazdem, który stał jednym z włoskich symboli! Produkowany od końca lat 40 XX wieku dziś ma wersję elektryczną produkowaną w Indiach.
Produkcję trzykołowego pojazdu Ape Piaggio rozpoczęto w 1948 roku. W powojennych włoszech brakowało środków transportu, dodatkowo sporo osób nie mogło sobie pozwolić na cztery kółka. Firma Piaggio, znana z produkcji motoru Vespa, wpadła na pomysł produkowania pojazdów dostawczych o trzech kołach przeznaczonych dla małych firm usługowo – handlowych.
Pierwszy model Ape powstał inspirując się słynnym motorem Vespa. Piaggio promowała ten model pod nazwą Vespacar lub TriVespa, a zaprojektował go ten sam inżynier, który projektował Vespę – Corradino d’Ascanio. I fakt, patrząc na pierwszy model Ape podobieństwo do Vespa jest ogromne!



Wstęp do dzisiejszego wpisu będzie krótki, a to dlatego, że sam wpis o tym jak zorganizować pobyt w Valle d’Aosta bez samochodu jest bardzo długi! Nadesłali go Agata i Tomek, którzy wynajęli 

Wrzesień nie jest dobrym miesiącem dla mojego bloga. Jestem zaangażowana w kilku projektach i od dawna chociaż planowałam wpis o jeziorze Arpy, to tak samo go odkładałam. Obiecałam sobie jednak, że pojawi się jeszcze we wrześniu, bo nadal jest to dobry moment na niezbyt trudny trekking w przepiękne miejsce. W końcu mi się udało i zabieram was dziś do miejscowości Morgex na przełęcz San Carlo, a naszym celem jest rajskie miejsce czyli jezioro Arpy. .
Lato się kończy, a moja lista wpisów o letnich szlakach jest jeszcze długa! Cóż, będę nadrabiać jesienią, ale dziś zależy mi na tym, żeby opisac wam mój trekking na Col de Malatrà, czyli wysokogórską przełęcz leżącą na wysokości 2925 m i łączącą Saint-Rhemy-en-Bosses i Courmayeur. Zależy mi na tym z dwóch względów. Po pierwsze Col de Malatrà leży na trasie wysokogórskiego ultratrail Tor des Géants, który po raz dziesiąty rusza 6 września. Jeśli ten ultratrail jest wam znany to zapewne widzieliscie promujące go plakaty, na nich własnie stoi biegacz, a w tle widać Monte Bianco. Po czterogodzinnym trekkingu, a w przypadku Tor des Géants biegu, widok na najwyższy szczyt Europy jest niesamowitą satysfakcją!
Kiedy moja przyjaciółka jeszcze z czasów uniwersyteckich powiedziała mi w styczniu tego roku, że rezerwuje mój dom w Roisod na urlop trochę nie uwierzyłam! Ale tak! Okazało się, że to nie żart i całą rodziną 2 + 2 przyjadą w sierpniu na urlop we włoskie Alpy! W dzisiejszym wpisie nie tylko bedzie mnóstwo zdjeć, opisów czy pomocnych wskazówek, ale również odpowiedź na pytanie, które pewnie często sobie stawicie myśląc o wyjeździe w góry, czyli Ile kosztuje urlop w Alpach latem.
Nie jest tajemnicą, że mam niepełnosprawne dziecko, które choruje na rzadką i niezdiagnozowaną chorobę. Dziś mój synek ma ponad 4 lata i nie chodzi, co biorąc pod uwagę mieszkanie w górach nie ułatwia nam codzienności. Od dawna szukam i testuje różne trasy, które pozwolą nam zabierać go w wysokie góry, czyli nie tradycyjne strome szlaki czy trudne podejścia, a raczej drogi gruntowe, po których można jechać również samochodem oraz wózkiem trekkingowym.

